Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Borys

7 kwietnia 2016 r. 

Księciunio Borys czeka na karmę odpowiednią dla swojej zacnej, wielmożnej kociej osoby, która to karma w sposób delikatny połechce jego wybredne podniebienie.

Sprawa wygląda następująco.
Nasz podopieczny Borys dochodzi do siebie po amputacji tylnej łapy w domu tymczasowym.
Kocio odzyskuje sprawność, chętnie chodzi na 3 łapkach, ciągnie go na balkon (osiatkowany oczywiście).
Dobrze żyje z innymi kotami, oraz z psem.
Niestety, Borys pewnego dnia się obudził i odkrył w sobie szlacheckie geny.

Śniło mu się tej nocy, że leży w łożu z baldachimem wachlowany przez piękne kotki szylkretki, a ludzie usługiwali mu przynosząc do jedzenia myszy, więc po przebudzeniu uznał, że nie będzie jadł tej samej karmy co pospólstwo (czytaj inne zwierzęta w fundacji), gdyż jest stworzony do celów wyższych i lepszych.
Borys gardzi karmą suchą, bo uważa, że kotu z wyrafinowanym gustem nie przystoi głośno gryźć w towarzystwie i same mamy sobie te chrupki jeść jeśli jesteśmy takie mądre i je kupujemy. On chętnie popatrzy.
Z kolei bardzo, ale to bardzo chętnie je puszki z … wysoką zawartością mięsa. Księciunio gardzi puszkami z średniej półki, gdyż nie uważa aby był kotem jakości średniej. Jest kotem jakość najwyżej, najlepszej i najczarniejszej (nie chcąc go dołować nie przypominałyśmy, że jest też kotem bez jednej łapy).
Czy ktoś mógłby nas poratować w tej sytuacji, a w zasadzie nie nas, lecz Borysowe szlacheckie podniebienie?

Niestety nas plebejskich obywateli nie stać na spełnianie jego wielmożnych zachcianek, więc prosimy – czy ktoś z Państwa podaruje szlachcicowi puszeczki marki Cosma, Applaws, Schesir, Monge (lub inne z wysoką zawartością mięcha)?

A może ktoś zechce usługiwać Borysowi na stałe? Poza jego błędnym przekonaniem o swojej nieprzeciętności bytu, jest kotem zupełnie bezproblemowym Emotikon wink

Prosimy o pomoc i o udostępnianie.