Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

24-07-2016 - dziekujemy oli i darkowi (2)

24 lipca 2016 r. 

Ola i Darek zamiast kwiatów – poprosili gości ślubnych o wpłaty dla psów i kotów ratowanych przez Fundację „Głosem Zwierząt”. Uzbierali poważną cztero-cyfrową kwotę!

Skąd pomysł na „charytatywny” ślub? opowiada Ola.
„Wszystko zaczęło się w… Maroku. Tak! Moja koleżanka Marta będąc na wycieczce spotkała tam w górach zagłodzonego, bardzo smutnego psa… Dała mu wszystko co miała przy sobie do jedzenia. Połknął bez gryzienia…
Marta nie mogła o nim zapomnieć. Po powrocie do Polski śnił się jej. Postanowiła wykonać rzecz z pozoru niemożliwą. Sprowadzić psa z Maroka do Polski.
„Stając na głowie” m. in. dzięki pomocy internautów uzbierała na bilet lotniczy dla psa. Ona wraz z mamą poleciały do Casablanki na koszt własny. W Maroku spotkał je jednak straszny cios!
Właściciele wycieńczonego psa, którymi okazali się górale-myśliwi za żadną cenę nie zgodzili się go oddać…
Permanentnie głodzili go, aby aportował im zastrzelone w górach ptaki.
Poza tym, jako muzułmanie nie uznali w ogóle Marty (kobiety), za partnerkę do rozmowy czy jakiś negocjacji.
Zrozpaczona Marta przygarnęła więc innego biednego psa (na zdjęciach Bueno – mordka i Bueno – strzela focha po kąpieli).
Pies Bueno, nie bez przygód (!), przyleciał samolotem nad Wisłę, a potem autem przybył nad Wartę. Marta nie mogła go zaprosić do siebie na zawsze (taki był plan od początku), bo ma dominującego psa samotnika. Bueno trafił więc w moje ramiona” – opowiada Ola.
„Jest cudownym psem, uczynił moje życie piękniejszym, a ponieważ ktoś pomógł mi w sprawie psa postanowiłam odwdzięczyć się losowi pomagając psom i kotom w potrzebie. Stąd właśnie skarbonka Fundacji „Głosem Zwierząt” na naszym ślubie” – śmieje się Ola ♥.
Jak goście zareagowali na umieszczone w zaproszeniach prośby o pieniądze zamiast kwiatów?
„Bardzo pozytywnie! Do skarbonki leciały same banknoty, a niektórzy goście wpłacili środki bezpośrednio na konto Fundacji, którego numer też umieściliśmy na zaproszeniach” – tłumaczy panna młoda.
Olu! Darku! Przyjmijcie najlepsze życzenia ślubne! Dobro do Was na pewno powróci.