Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Leo i Lenka - maluchy z kocim katerem

7 sierpnia 2016 r.

Kociaki Lenka i Leo zostały zabrane z działek z mocno zaawansowanym, powikłanym kocim katarem. Bardzo dobrze zareagowały na podane leki i obecnie sytuacja jest opanowana. Lenka wyszła z kociego kataru praktycznie bez szwanku jednak mały został zabrany za późno i powikłania objęły prawe oko. Leo jest po konsultacji okulistycznej. Dobra wiadomość jest taka że stan zapalny jest wygaszony i oko na pewno nie boli. Mały ma zrosty tęczówki oraz przyrośniętą trzecią powiekę (tzw. symblepharon) przez co całkowicie nie widzi na prawe oczko (lewe jest zdrowe). Zupełnie mu to nie przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu, jednak jeżeli będzie szansa na chociażby częściowe przywrócenie widzenia w tym oku to będziemy próbować.

Lenka jest drobniutką kotką, ma bardzo ciekawe ciemnoszare umaszczenie z białymi skarpetkami i rozkosznymi różowo-czarnymi poduszkami. Mała jest troszkę nieśmiała przy pierwszych kontaktach, ale pogłaskana po łebku szybko nabiera zaufania do nowego człowieka. Uwielbia siedzieć na balkonie (szczególnie w doniczkach z kwiatami). Bardzo lubi być głaskana i miziana za uszkami, po brzuszku, po łapkach, po wszystkim gdzie tylko się da. Lubi być noszona na rękach i się przytulać. Pomimo tego, że jest
jeszcze trochę przestraszona nową sytuacją, dzielnie znosi wizyty u weterynarzy, podawanie leków, jazdę w transporterze. Pewniej się czuje z bratem przy boku, nie odstępuje go na krok – razem się bawią, psocą, myją się nawzajem, jedzą razem i śpią. Kociaki są bardzo zżyte dlatego wymarzony byłby wspólny dom i adopcja w dwu-pack’u razem z bratem. Kociaki mają ok. 2,5 miesiąca, mają książeczki zdrowia i bezbłędnie potrafią korzystać z kuwety.

Leo jest bardzo towarzyskim i odważnym kociakiem. Ma dużo energii, uwielbia się bawić i psocić razem z siostrą Lenką, ale chyba najbardziej lubi wylegiwać się na łóżku. Przy pierwszych kontaktach bywa ostrożny. Jest strasznym pieszczochem. Ma nietypowe umaszczenie – przypomina z wyglądu kota bengalskiego. Po przebytym kocim katarze nie widzi na prawe oka, jednak nie przeszkadza to mu w normalnym funkcjonowaniu. Bardzo cierpliwie znosi wizyty u weterynarza, zastrzyki, pobieranie krwi, podawanie
leków i wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, jazdę w transporterze. Zapowiada się na dużego kocura, już teraz jest o połowę większy od koteczki. Kociaki są bardzo ze sobą zżyte dlatego wymarzony byłby wspólny dom i adopcja w dwu-pack’u razem z siostrą Lenką. Kociaki mają ok. 2,5 miesiąca, mają książeczki zdrowia i bezbłędnie potrafią korzystać z kuwety. Leo miał robiony test FeLV/FIV – wynik ujemny  :)

Zachęcamy !