Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Mały Lemi28 grudnia 2016 r.

Malutki Lemi trafił pod naszą opiekę w przeddzień Wigilii, w okolicznościach, które szczególnie w tym okresie skłaniają do refleksji nad kondycją świata, w którym żyjemy. I nie chodzi nam jedynie o stosunek do zwierząt, a o stosunek człowieka do drugiego człowieka, członka rodziny – dziecka. W piątek, w późnych godzinach popołudniowych nasza wolontariuszka odebrała telefon od mężczyzny szukającego pomocy dla 13-letniego chłopca, który nie miał co zrobić z przygarniętym niedawno szczeniaczkiem. Mężczyzna przedstawił się jako pracownik ośrodka pomocy społecznej dla młodzieży, chłopiec miał być jednym z jego podopiecznych. Matka chłopca nie zgadzała się na psa w domu i jasno zakomunikowała synowi, że ma pozbyć się problemu. Zostawiła go z tym samego, zmuszając 13-latka do porzucenia stworzenia, którym postanowił się opiekować. Nasi wolontariusze skontaktowali się z chłopcem, od którego dowiedzieli się, że siedzi sam na dworze, bo w domu mu nie wolno (!), z psem pod kurtką, chroniąc go przed chłodem i starając się zapewnić szczeniaczkowi spokój i bezpieczeństwo. Przekazując nam bezimiennego wówczas Lemiego, chłopiec dziękował nam i z trudem hamując napływające do oczu łzy spytał, czy zapewnimy psu dobrą opiekę. Obiecaliśmy, że tak. Zdajemy sobie sprawę, że ludzka tragedia może przybierać dużo większe rozmiary, a życie potrafi wystawić człowieka na dużo cięższe próby, jednak widok dziecka zmuszonego do porzucenia ukochanego pieska nie był tego dnia łatwy do zniesienia. Myśl o tym, że młody człowiek zamiast wsparcia otrzymuje od najbliższej rodziny taki cios w serce, nie nastrajała optymistycznie w przeddzień tych najbardziej rodzinnych ze wszystkich świąt.

Lemiś przebywa już w domu tymczasowym, ma 7-8 tygodni i jest niespełna 1,5 kilogramowym okazem zdrowia. Szukamy dla niego najlepszego domu, aby spełnić złożoną chłopcu obietnicę.

Kontakt w sprawie adopcji: 506 907 047, paulina@glosemzwierzat.pl