Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Potrzebne miejsce na przesiedlenie czarnego kocura27 kwietnia 2017 r.

Bezpieczne miejsce na przesiedlenie dzikiego kota potrzebne od zaraz!

Dwa tygodnie temu otrzymałyśmy smsa: „Proszę o pilny kontakt, życie kotka zagrożone, chcą powiesić lub utłuc w worku”. Gdy oddzwoniłyśmy, zatroskany Pan opowiadał, że usłyszał rozmowę, w której dwoje ludzi omawiało plan na pozbycie się niechcianego kota ze swojego terenu.
Pojechałyśmy pod wskazane miejsce i okazało się, że chodzi o czarnego wolno-żyjącego kocura, który uprzykrzał życie pewnej rodzinie, a ta nie krępowała się o tym mówić. Ludzie Ci mają dwa swoje koty, zadbane, niesterylizowane, wychodzące. Denerwowało ich, że bezdomny czarny kocur atakował ich koty. Ponadto, obsikiwał im okna, co doprowadzało właścicielkę domu do szewskiej pasji. Na miejscu spotkałyśmy też sąsiadkę, która dokarmiała bezdomniaka i również martwiła się o jego los pod tym adresem. Cóż było robić… odłowiłyśmy kocura.

Kocur jest dzikim kotem. Syczy na nas, chowa się w transporterze, próbuje atakować. Nie zna ludzi. Boi się. Ale, ale! Nasza zaklinaczka kotów Michalina przełamała koci strach przed człowiekiem i zdołała go pogłaskać.:) Na dowód nagrała nam, niedowiarkom filmik z głaskania. Szczęki nam pospadały do ziemi.:) Nie ma się jednak co łudzić. Kot na domowego nie rokuje i nie ma co go zmuszać do zmiany natury.
Ponieważ jednak nie może wrócić tam, gdzie jest niemile widziany, szukamy miejsca, w którym będziemy mogły kota wypuścić.

Miejsce na wypuszczenie kota musi być bezpieczne (spory ogród, gospodarstwo, itd.), a kot powinien mieć możliwość spania w suchym miejscu i zjedzenia czegoś codziennie. Przede wszystkim jednak musi to być miejsce, w którym będzie można kota zamknąć na kilka tygodni (garaż, piwnica, altana), a potem stopniowo go z niego wypuszczać dając możliwość powrotu. Ideą takiego przesiedlenia jest wytworzenie więzi kota z miejscem, by po otwarciu transportera nie uciekał przed siebie nie wiedząc gdzie się znajduje, lecz by poznał lokalne dźwięki, zapachy i mógł poczuć się bezpiecznie. Dopiero gdy tak się stanie, można kota puścić luzem.

Prosimy, udostępniajcie naszą prośbę. Może jest gdzieś w Wielkopolsce kąt dla kota, który cudem uniknął śmierci w worku.

(zdjęcie jest jedynie poglądowe)