Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

lesiu w dt (3)29 maja 2017 r.

„Droga fundacjo,
Lesiu vel Lesiek jest z nami dwa tygodnie, natomiast mamy wrażenie, że jest już od zawsze.:)
Ostrzegamy lojalnie wszystkich zainteresowanych Leśkiem – jest to amant, który skradnie serce w pierwszej sekundzie spotkania. Młody ma wyjątkową broń – bursztynowe oczy, którymi jak spojrzy to aż człowiek mięknie.
Jego filigranowa postura niech też nikogo nie zmyli, je za dwóch, bawi się za trzech, a jak włączy traktorek to dźwięk roznosi się po całym mieszkaniu.:)
Ulubione zabawki młodzika to myszki, piłeczki ping-pongowe, kable od laptopa, sznurki, brzęczące wędki, a najlepiej wszystko co hałasuje i szeleści! Kotem też nie pogardzi, bo poranne bieganie musi być!
Co nas zaskoczyło, codziennie od około 7 do 9, w zależności jak długo człowieki śpią, Lesiu ogląda przez okno trawkę i chodnik. Cały czas się głowimi co on tam śledzi. Niestety, nie wszystkie tajemnice zostaną przed nami odkryte. Co ciekawsze, nawet nasz kocur dołącza do niego i razem siedzą i patrzą w siną dal.:)
Lesiu człowieka kocha nad życie! Czasami tą miłość skrywa, gdy człowiek próbuje mu podać lekarstwo, bo przecież trzeba się szanować i uciekać przed złowieszczymi rękami! Natomiast poza tymi ekscesami cały czas szuka człowieka, po całym mieszkaniu. Wizyty w centrum spotkań towarzyskich, łazience, nadal mają się dobrze – kociak pilnuje drugiego kota by nie utknął w kuwecie. Człowieka też pilnuje, bo w łazience są skrywane smaczki i jedzonko, więc może coś kotku się dostanie za to czuwanie.:)
Ale jak tylko któreś z człowieków spocznie na kanapie to nie ma możliwości aby w samotności na niej posiedzieć. Lesiu uwielbia połączenie kanapy i człowieka! Musi się stykać z tym człowiekiem, a najlepiej to leżeć wtulonym w człowieka, bo tu go pogłaszcze, tu da mu buziaka, tu pomasuje łapkę, albo pozwoli sprawdzić czy palce są jadalne. Ale spokojnie, jak po sekundzie się okazuje że jednak palce nie są do jedzenia, to Lesiu jak przystało na dobrze wychowanego obywatela myje paluszki człowieka, które wcześniej podgryzł.:)
Ale jeśli nadal ktoś ma choć cień wątpliwości czy Lesiu będzie tym kochanym kotem na całe życie to chcemy przedstawić ostatni niepodważalny argument za:
Gdyby Lesiu mógł przemówić ludzkim głosem, to jesteśmy przekonani że pierwsze powiedziałby „No problem”. Wizyta u lekarza… no problem, za gorąco w aucie… no problem, chcecie mi ściąć pazurki… no problem, rezydent lekko ma mnie dość… no problem, w misce skończyło się jedzenie… no problem. I tak cały czas!:)”

Dowiedz się więcej o Lesiu>>