Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

telegram adopcyjny (2)8 czerwca 2017 r.

PSI TELEGRAM ADOPCYJNY❤

Od początku grudnia do nowych domów pojechały następujące psy:

1. Pies Mundi – Mundi wprowadził się do licznej, wielogatunkowej rodziny, za współlokatorów zwierzęcych ma teraz dorosłą suczkę i dwa koty. Aklimatyzacja przebiegła pomyślnie, każdy dzień przynosi coś nowego i pozytywnego. Dziękujemy za kolejną adopcję z naszej fundacji i mocno trzymamy kciuki!

2. Pies Astor – Astor spędził święta w domu ? Nie w tymczasowym, w którym mieszkał od marca, ale już w stałym, swoim własnym. Tuż przed gwiazdką Ola otarła łzę wzruszenia i pomachała Astorowi na pożegnanie, gdy ten odjechał wraz ze swoją nową rodziną. Takie chwile to coś, co sprawia, że nie tracimy nadziei i wiary w to, co robimy.<3 Serdecznie dziękujemy Oli za opiekę nad Astorem w ostatnich miesiącach, jego opiekunom wirtualnym – Punk Team oraz wszystkim, którzy wspierali chłopaka finansowo.<3 dziękujemy też jego nowej rodzinie za pokochanie i przygarnięcie Astora.<3

3. Pies Benji (druga adopcja) – Urok osobisty to jeden z wielu atutów Benjiego, który po raz kolejny pomógł mu w życiu. Chłopaczek szybko znalazł nowy, troskliwy dom, w którym bardzo szybko się zaaklimatyzował i poczuł, jak u siebie. Bardzo mocno trzymamy kciuki za Benjiego i jego nowych ludzi!

4. Pies Kier – Nasz przystojniaczek doczekał się swojego własnego domu! Dziwimy się, że trwało to tak długo, ale widocznie tak właśnie miało być. Kier doszedł do wniosku, że nasz klimat mu nie służy i po wyrobieniu stosownych dokumentów został wyspiarzem. Nie wiemy, czy już zgłębił tajniki języka Szekspira, ale wiemy, że trafił do wspaniałego i troskliwego domu, w którym szybko zapomni o swojej przeszłości, odetchnie pełną piersią i ruszy przed siebie, już nie samotnie.

5. Suczka Lilka – „Lilka jest delikatną suczką uwięzioną na łańcuchu. Jej pan pije…” Tak zaczynał się jesienią 2016 roku post, o bezbronnej psince z koszmarnego wiejskiego podwórka. Udało nam się wówczas znaleźć jej schronienie w DT, aby zimą nie zamarzła. Odcięliśmy piesię z łańcucha!
Pani Kasia – dom tymczasowy, zakochała się w psince z wzajemnością. Już, już planowała adopcję Lilki na zawsze gdy… Spadły na p. Kasię choroby. To, i problemy życiowe – ostatecznie zmusiły p. Kasię do rezygnacji. Mimo wielkiej miłości, nie mogła Lilki zatrzymać. Na szczęście p. Magda z rodzinką odpowiedziała na nasz dramatyczny apel i… Lilusia znalazła swoje miejsce na Ziemi. Z budy trafiła Lilka „na salony”, spaceruje sobie przy poznańskiej Operze i jeździ za miasto na wycieczki, a nawet bywa w restauracjach!

6. Piesek Mufinek – szczeniaczek Mufinek został znaleziony przez panią Asię zimowego wieczoru, kiedy zdezorientowany biegał po ulicy szukając odrobiny bezpieczeństwa u przypadkowo napotkanych ludzi… Zziębnięty i przerażony trafił do domu tymczasowego pani Barbary, gdzie otoczony miłością szybko wrócił do sił. Tuż po sylwestrze, Nowy Rok Mufinek rozpoczął od przeprowadzki do stałego domu. Dorasta w kochającej rodzinie, gdzie nie brakuje mu miłości i uwagi.

7. Pies Homer – Homerek okazał się być tak czarującym i ujmującym towarzyszem codziennego życia, że jego opiekunka zaproponowała mu, aby został na stałe. Homer, jak na gentlemana przystało, nie odmówił i został. To dla nas wspaniała wiadomość, tym bardziej, że Homer czekał na dom tak długo. Mocno, naprawdę mocno trzymamy kciuki za długie wspólne życie Homera i jego opiekunki!

8. Suczka Nuna – Wszystko poszło błyskawicznie! Nuna przeszła tak wiele, w tak krótkim czasie: porzucenie, pobyt w przytulisku, operacja, przeprowadzka do domu tymczasowego. A teraz znowu zmiana: domu tymczasowego na dom stały! Tym razem obeszło się jednak bez przeprowadzki i zmiany adresu. Opiekunowie tymczasowi Nuny nie wyobrażają sobie życia bez niej i chcą, żeby została z nimi na stałe. Dziękujemy<3

9. Piesek Zoranek – Piesek Zoranek z dalekiej wsi… Pomiatany i bity… Trzymany w klatce po królikach – bez karmy i wody, gdzie nie mógł nawet wstać! Inicjatorką Jego ocalenia była p. Violetta – Odważny Anioł wiejskich Burasków…Potem był dom tymczasowy i powolne otwieranie… Zoran był tak zastraszony, że z początku nie mógł nawet jeść! Na swojego Człowieka – czekał b. długo. I wreszcie trafił, w ramiona Gwiazdy! Więcej cicho sza, bo ta Pani nie pragnie rozgłosu…;) W nowym domu czekały Zoranka nie lada atrakcje. Wyjechał na wakacje do Austrii na narty. On – kundelek z chlewika – wiedzie teraz światowe życie. To wprost nie do wiary! Powiecie: „życie przecież pisze takie scenariusze”… Nie! na to by znaleźć Zorankowi Człowieka, pracowało kilku wolontariuszy. Przez nerwy i gorzkie łzy niemocy – doszliśmy do satysfakcji odmiany losu Zoranka. Dodajmy, że Zoranek (dzisiaj Kajtuś) chodzi ze swoją Panią codziennie do pracy, a na wybiegu jest najszybszym psem w okolicy. Ma wielu fajnych kumpli, i… przytył. Bądź szczęśliwy Piesku! Po takich cierpieniach – należy Ci się najlepszy dom.

10. Piesek Globi – Nowe życie dostał od losu maluszek Globi. Przesiedział w przytulisku kilka miesięcy, ale doczekał się i nie musi już znosić hałasu i stresu. Zamieszkał z kochającymi go ludźmi w nowym domu, sypia w cieple, je dobrze i chodzi na regularne spacery. W nowej sytuacji czuje się świetnie i oby nic już nie psuło mu nigdy nastroju.

11. Suczka Tosia –Tosia była szczeniaczkiem, gdy Zły Ktoś – spakował Ją do kartonu po butach i wyniósł na skraj lasu! Zimą!!! Gdybym nie przechodziła tam spacerując z moim Rodosem, niechybnie zamarzłaby na śmierć! Opatrzność jednak czuwała i pozwoliła mi tę bezbronną Istotkę ocalić, wraz z Fundacją „Głosem Zwierząt”. Tosia pojechała do czułego domu tymczasowego, u p. Ireny. Nakarmiona, ogrzana, poddana odpowiednim zabiegom weterynaryjnym – oczekiwała na swoją wielką chwilę… I stało się! Do Fundacji zadzwoniła p. Danusia – prosząc o możliwość zaproszenia Małej do swej rodziny. Na zawsze! W zdrowiu i w chorobie! Dopóki…Po przejściu procedury adopcyjnej, Tosia w nowym ubranku, a jakże! (było chłodno) – odjechała z DT, do nowego domu z ogrodem. Domownicy powitali Ją niczym Królową lub jeszcze lepiej! Zaś nowa „mamusia” – nie bójmy się tego określenia! – ugotowała dla „dziewczynki” – mięso z jarzynami na parze we folii. I tak jest do dziś. Tosia urosła, dużo spaceruje, zaś każdy dzień kończy wykwintnym posiłkiem w rodzinnym gronie. Czy może być lepiej?! PS Osobom zainteresowanym byciem zaadoptowanymi przez p. Danusię, z góry odpowiadamy – nie udostępniamy danych!!!

12. Piesek Zibi – Maluszek Zibi nie czekał długo na odmianę swojego losu. Zamieszkał w nowym domu, w spokojnej okolicy, zyskał nie tylko kochających ludzi, ale również czworonogiego towarzysza. W takim otoczeniu bardzo szybko zapomni o swojej przeszłości i z energią ruszy przed siebie, już nie sam, a z rodziną, na którą od dawna zasługiwał.<3

13. Piesek Lemiś – Małe jest piękne, wiadomo to nie od dziś. A Lemiś, choć już nie tak malutki, jak na początku, jest piękny jak mało kto. Do tego uroczy, wesoły i inteligentny, czym rozkochał w sobie opiekunkę z domu tymczasowego. Tym samym, po raz kolejny w historii, dom tymczasowy stał się dla naszego podopiecznego domem stałym. Cieszymy się.<3

14. Suczka Rea – Historie psów takich jak Rea motywują do działania, do odwiedzania schronisk i dawania szansy psom z trudną przeszłością. Rea pokonała swoje lęki w przytulisku, odbudowała zaufanie do ludzi i nauczyła się zasad życia w społeczeństwie. Po kilku miesiącach miała w sobie na tyle sił, aby opuścić przytulisko i zamieszkać w mieście, w domu tymczasowym, gdzie kontynuowała swój rozwój. Oswoiła się z cywilizacją, nauczyła się życia i przede wszystkim zżyła się ze swoją opiekunką, która dzisiaj nie wyobraża sobie życia bez Rei. Rea zmieniła więc dom, nie zmieniając adresu i zostaje już na stałe w swoim domu tymczasowym. Dziękujemy Oldze za danie szansy właśnie naszej Rei.<3

15. Piesek Timi – Z nowym, pełnym godności imieniem – Tymoteusz, nasz milusiński wkracza w nowe życie. Jak na mądrego i grzecznego psa przystało, Tymek szybko odnalazł się w nowym miejscu i przyswoił sobie nową sytuację. Jest bardzo tolerancyjny w stosunku do kota-rezydenta i właściwie nie ma z nim na co dzień żadnego problemu. Taki pies to skarb i właściwie trochę zazdrościmy nowym opiekunom. Dziękujemy za tą adopcję.<3

16. Suczka Elza – Sunia Elza była zagrożona powrotem z więzienia „pana” – agresywnego przestępcy, z elektroniczną obrożą. Sąsiedzi pieska – szukali w naszej Fundacji ratunku dla Elzuni, żeby Jej nie dopadł! Udało się nam sunię odebrać i znaleźć Jej bezpieczny DT.
Gdy wiozłam Ją autobusem do nowej przystani, przekonałam się jak bardzo była umęczona. Po wyjściu z piekła – chłonęła świat długo więzionymi zmysłami! Zachwycało Ją wszystko. Kałuże, zwiędłe liście, mokra trawa. Mimo bicia, nie utraciła umiejętności przytulania się, merdania, miłosnego zaglądania w oczy.
Ania z DT na powitanie Elzy – ugotowała mięsko z marchewką i ryżem… Elzunia nigdy nie jadła domowego jedzonka… Och jak Jej smakowało!
Elza w dniu adopcji trafiła w kochające ramiona Pani Profesor i Jej Małżonka, do domu z ogrodem. Chodzi obecnie z Pańcią karmić dzikie ptaki na działkę i na leśne wędrówki śladami fotografowanych zwierząt – z Panem. Sypia na perskim dywanie i nie brakuje Jej niczego. Pańcia na Jej tle oszalała! A Elza? – otoczona Miłością rozkwita…

17. Piesek Lord – Lord, piękny i zwinny czarny pies, tymczasowany w gospodarstwie agro-turystycznym przez ochotniczkę p. Agę – długo czekał na swe szczęście. Ludzie jakoś omijali Jego ogłoszenia…
Ale kiedy wreszcie znalazł swoich Ludzi – nie mógł lepiej trafić! To muzykujący artyści, z domem na ogromnej zalesionej posesji. Od zawsze kochający zwierzęta, szczególnie psy i koty.
Na Lorda czekał już stęskniony czworonożny kolega, którego Lorduś polubił bez zastrzeżeń. Adze pozostało wypić z Państwem kawę i dyskretnie się ulotnić, by nie zakłócać ludziom i ich ukochanym psom – rodzinnej harmonii. Bądź szczęśliwy Lordzie!

18. Suczka Sofi –Na odludziu – wisiał na łańcuchu pies, którego ludzie opuścili. A tu zima, mrozy… Jak przetrwa, bez jedzenia i picia?! Wyruszyłyśmy po Niego po oblodzonej jezdni. Termometry wskazywały minus 6. Tupiąc z zimna biegłyśmy do budy, w której kuliła się Ona. Szczerzyła ząbki i szczekała, kim jesteście?! W garnku miała zamarzniętą wodę. W misce? – wiatr! Bezradnie ściskałyśmy w dłoniach suchego Royal’a… – Nie karmić psa przed podróżą autem – pouczał rozsądek. Serce krzyczało: dać Jej jedzenie z termosu, zaraz! …Sunia zdziwiła się ciepłym jedzonkiem i chlip, chlip, chlip – wyczyściła naczynie. Była już nasza!!! Hura! Po drodze do weterynarza dostała imię Sofi – Mądra. W domu tymczasowym bardzo chorowała i mimo wychudzenia, nie jadła! Po dłuuugim procesie leczenia – znalazła się wspaniała rodzina z Lubonia. To Pani Ewa i Pan Jerzy z córką Agnieszką. Wypróbowani przyjaciele naszej Fundacji, posiadający już od nas Szafirka-trójłapka, któremu pies w schronisku odgryzł nóżkę… Bez wahania – zaprosili do siebie biedną Sofi. Dziewczyna przeszła usuwanie zepsutych bolących ząbków i sterylizację. Jest ukochaną pieszczoszką swej rodziny, w domu z ogrodem. Walcząc o krzywdzone zwierzęta, poznaje się Niezwykłych Ludzi.
Bądźcie Państwo szczęśliwi z Sofi i z Szafirkiem!

19. Suczka Santi – Urocza i energiczna Santi (teraz Lisa) opuściła przytulisko i zamieszkała w swoim nowym domu, do którego niewątpliwie wniosła sporo pozytywnej energii. Cieszymy się, że nasza lisia panienka nie musiała czekać zbyt długo i może korzystać z uroków życia. Zarówno Lisie, jak i jej nowej opiekunce życzymy wszystkiego dobrego na nowej, wspólnej drodze życia.

20. Piesek Emil – Malutki niedźwiadek Emil doczekał się swojego nowego domu. A właściwie w pełni wykorzystał szansę jaką otrzymał opuszczając przytulisko i wprowadzając się do domu tymczasowego. Jego nowa opiekunka nie wyobraża sobie życia bez niego i chce, aby spędził z nią resztę życia, co niezmiernie nas cieszy. Dziękujemy i trzymamy kciuki za dalsze wspólne życie.

21. Suczka Ina – Ina nie czekała długo na swoje miejsce na ziemi. Skradła serca nowych opiekunów już podczas pierwszego spotkania i nie pozostawiła im miejsca na żadne wątpliwości. Pokochali ją z całą mocą, a ona z pewnością odwzajemni to uczucie tak, jak tylko pies potrafi.

22. Pies Mikki – Kolejny z „weteranów” naszej fundacji trafił do fantastycznego domu! Chwile, gdy pies z kilkuletnim stażem w fundacji zostaje adoptowany są prawdziwie motywujące i zachęcają do dalszych starań oraz motywują do pozytywnego nastawienia. Mikkim przez długie lata nikt się interesował, aż przyszedł w końcu moment, na który wszyscy tak bardzo czekaliśmy. Już od pierwszego spaceru zapoznawczego wiadomo było, że są to dokładnie ci ludzie, na których Mikki czekał. Zwykle nieufny w stosunku do obcych, bez cienia obawy podszedł do swojej przyszłej opiekunki, pozwolił się pogłaskać i poszedł spokojnie na spacer. Po kilku odwiedzinach Mikki udał się w podróż do swojego nowego domu, w którym bardzo szybko się odnalazł i poczuł bezpiecznie, a dzisiaj nieciekawa przeszłość jest już dla niego tylko mglistym wspomnieniem. Ogromnie dziękujemy nowym właścicielom Mikkiego, że adoptowali psa starszego, psa z bardzo dużym bagażem życiowym. Takie chwilę są dla nas bezcenne.

23. Suczka Zula – Zula jest szczęściarą i częścią swojego szczęścia podzieli się na pewno ze swoją nową rodziną. Po przeprowadzce okazała się towarzyszką bezproblemową i grzeczną, bardzo szybko się zaaklimatyzowała i czuje się już jak u siebie. Zulce i jej nowej rodzinie życzymy samych pogodnych dni!

24. Piesek Ponti – Ponti szczęśliwie nie musiał długo czekać na swoją nową rodzinę i obecnie sypia już na swoim własnym, wygodnym i ciepłym posłaniu. Rośnij maluchu i ciesz się życiem. Ale nie za bardzo, żeby nie naprzykrzać się opiekunom. Trzymamy mocno kciuki za całą, powiększoną rodzinkę!

25. Pies Rudy – Pies Rudy, który z sunią Lilką „pilnował”, (wisiał głodny na łańcuchu przy budzie) ruin pod Poznaniem – po wielu perturbacjach – wreszcie znalazł swego Człowieka! Ludzie koczujący w tym „gospodarstwie” byli tak wredni, że nie dawali psom karmy, którą im Fundacja dostarczała. Przed odebraniem Rudy i Lilka nie jedli 2 doby! Karma stała nie otwarta w szopce… Rudy radosny, pełen wigoru pies w typie polowczyka – właśnie zamieszkał z dobrym Człowiekiem. Przeżył szok kulturowy – z budy wskoczył „na pokoje”! Ponieważ jest b. inteligentny i otwarty, szybko załapał domowe reguły gry.
Rudego do swego serca zaprosiła Pani Ewa. Rudy niemal codziennie jeździ z państwem na działkę, gdzie nic nie musi! Jeździ po to, by sobie odpoczywać na trawce. Opuścił Go lęk przed samotnością i głodem. Często towarzyszy też swojej Pani, na wycieczkach rowerowych. Bardzo to lubi. Może się wybiegać do woli, jak nigdy wcześniej! Chodzą też często na wybieg dla psów do Lasku Marcelińskiego.

26. Piesek Alfi – Alfi został adoptowany i w ten oto sposób staliśmy się świadkami końca jego niedoli. Alfi świetnie sprawdził się w roli psa domowego: niczego nie niszczy, nie brudzi, nie hałasuje, potrafi zostać sam, świetnie dogaduje się z dziećmi i jest grzeczny na spacerach. Przeżyliśmy co prawda chwile grozy z powodu silnej alergii właścicielki na psią sierść – nad Alfim zgromadziły się czarne chmury i istniało realne ryzyko, że wróci z adopcji. Jednak chcieć, to móc – odczulanie przyniosło efekty, objawy alergiczne ustały i kryzys został zażegnany. Alfi jest cudownym psem – uwielbia ludzi, wspólną zabawę i kontakt społeczny. Jest psem bardzo mądrym, zawsze uśmiechniętym i gotowym do działania. Mamy nadzieję, że ze swoją nową rodziną będzie żył długo i szczęśliwie.

27. Suczka Bejbi – Kruszynka Bejbi pojechała do domu! To dla niej ogromna i jedyna szansa na pozbycie się swoich lęków i stanięcie na nogi. Ślicznie dziękujemy Pani Karinie za danie Bejbi szansy i okazanie jej wielkiego serca. Maleńka zamieszkała w pięknej i spokojnej okolicy, gdzie będzie wiodła prawdziwie szczęśliwe życie. Całym sercem mocno kibicujemy!

28. Pies Tami – Na samą majówkę do nowego domu pojechał Tami, pies o niezliczonych zaletach. Delikatny i wrażliwy, mądry i grzeczny, a przy tym pełen życia i młodzieńczej energii motywującej go do działania. Taki pies to skarb, więc jednocześnie dziękujemy, gratulujemy i trochę zazdrościmy nowej rodzinie Tamiego.;) Życzymy wszystkiego dobrego na nowej drodze życia!

29. Kenny – Kenny zalotnie spojrzał na swoją nową Panią i nie pozostawił jej złudzeń już przy pierwszym spotkaniu. Po krótkim namyśle zapadła jedyna słuszna decyzja i od kilku dni chłopaczek jest mieszkańcem pięknej okolicy, chodzi na spacery do lasu i nad jezioro, bryka po ogrodzie i sypia już nie na słomie, a na wygodnym posłaniu. Bardzo dziękujemy! Tym bardziej, że to nie pierwszy pies z naszej fundacji w tej rodzinie.♥

30. Ball – Ile czasu może czekać na dom pies idealny pod każdym względem? Wychodzi na to, że całkiem sporo. Ball spędził w przytulisku blisko 9 miesięcy, podczas których dzielnie zniósł zimowe chłody, długie, samotne noce i dnie, izolację od świata i ludzi. W tym czasie nie podupadł na duchu. Zawsze uśmiechnięty, dzielił się z nami swoją nieograniczoną pozytywną energią. Podczas organizowanych przez nas spacerów zaczął pełnić nieformalnie funkcję psiego terapeuty, pomagając współtowarzyszom niedoli w adaptacji do przytuliskowego środowiska. Dzięki niemu psy sparaliżowane strachem dosłownie podnosiły się z ziemi, stawiały pierwsze kroki, szły na spacer, nabierały zaufania do ludzi i uczyły się normalnej komunikacji. Ball nauczył wiele nie tylko te psy, ale również nas. Będziemy o nim zawsze pamiętać, a teraz cieszymy się, że mieszka już w swoim nowym domu, nie jest ograniczony kratami, ma do dyspozycji duży ogród i chodzi na codzienne spacery. Jest kochany i tak już zostanie. Niech żyje Ball i jego nowa rodzina!

31. Abi – Nic nie dzieje się bez powodu! Niedawny powrót Abi pod nasze skrzydła przybliżył ją zdecydowanie do tego, co właśnie się wydarzyło. Wówczas tego nie wiedzieliśmy, ale dzisiaj nie mamy wątpliwości, że wszystkie przygody naszej małej Abi kierowały ją w stronę tego właściwego, wymarzonego przez nas dla niej domu. „Mieliśmy szczęście, że ktoś jej nam nie wziął wcześniej. Jesteśmy psią rodzinką i już jej nigdy nie oddamy.” To słowa wypowiedziane pierwszego wspólnego ranka przez 5-letnią córeczkę nowych właścicieli. Komu wierzyć, jak nie dzieciom?;)