Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

slicznotka urocza ktoka z fiv (4)1 lipca 2017 r.

Ślicznotka miała u nas wiele imion. Najpierw miała być Bianka. Nie przyjęło się. Przez jej jasną „karnację” zwaliśmy ją też Śnieżynką. Jednak ostatecznie pozostała Ślicznotką i takie imię teraz do niej idealnie pasuje.

Kotka trafiła do nas w połowie maja na początku tylko na kastrację. Do tej pory żyła sobie na terenie przytuliska dla psów w Dopiewie. Miała tam wrócić, ale jak to często bywa – skradła nasze serca. Akurat wówczas mieliśmy możliwości, aby przyjąć ją do siebie na stałe. Jak się okazało – całe szczęście, bo badania pokazały, że kotka ma FIV. Nie jest to żaden wyrok dla kota i coraz częściej mówi się, że fivkowce mogą przebywać z innymi zdrowymi kotami, choć wtedy ponosi się ryzyko, że rezydent może zostać zarażony. Do zarażenia dochodzi przy mocnym (głębokim) pogryzieniu albo przy stosunku płciowym. Koty FIV pozytywne są tak samo cudownym towarzyszami życia jak te FIV ujemne. Ważne jest jednak to, aby kontrolować ich zdrowie i nie narażać na osłabienie (nie mogą być wychodzące!). Mimo wszystko ich odporność nie jest idealna – co nie oznacza, że co chwilę trzeba biegać z nimi do weterynarza. FIV to nie wyrok o czym z pewnością może wypowiedzieć się wielu szczęśliwych opiekunów fivkowców.

Ślicznotka to młoda kotka. Kiedy do nas trafiła była dosyć wychudzona – pod palcami było czuć jej wystające kości. Kleszcze, świerzb i wewnętrzne pasożyty to z czymś czym jej drobny organizm musiał się zmierzyć. Na szczęście z naszą pomocą udało się je szybko zwalczyć. Wygląda teraz naprawdę pięknie. Jaka jest z charakteru? Cudowna! Bardzo lubi mizianie – mruczy przy tym i ugniata. Główką potrafi trącać rękę byle być głaskaną. Czasem kładzie się na boku i daje się nawet pogłaskać po brzuszku. Jest niesamowicie łagodną kotką. W pierwszym kontakcie może być nieco wycofana, ale szybko zaczyna ufać.

Ślicznotka obecnie przebywa w naszej kociarni. Ma swój osobny pokoik. Jest tam jednak samotna. Boimy się też, że drobny zarazek przyniesiony do niej od innych kotów z kociarni, wywoła u niej spadek odporności i chorobę. Szukamy dla niej domu choćby tymczasowego, w którym nie będzie narażona na różnego rodzaju choroby. Dom stały to dopiero byłoby marzenie. Człowiek na wyłączność to byłoby coś z czego Ślicznotka z pewnością byłaby zadowolona. W pełni polecamy ją do adopcji.