Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Dom (DT lub DS) dla dwóch kotów potrzebny od zaraz!

16 listopada 2017 r.

Fortuna i Dido lada moment tracą dom tymczasowym. Wiedziałyśmy, że mogą przebywać w obecnym do połowy listopada, więc od długiego czasu ogłaszamy obydwa kotki, lecz bez żadnego rezultatu.
Jeśli trafią do kociarni, to dla nich wyrok . Dlaczego?

Bardzo długo pracowaliśmy nad tym by Fortunka (czarna kotka) się otworzyła. Koteczka miała problem z zaufaniem człowiekowi. Na tymczasie, przy boku Dido, zrozumiała, że ludź jest spoko i nie ma się czego bać. To kot delikatnej konstrukcji. Wrzucenie jej do kociarni z 20 innymi kotami, ze sporadycznym kontaktem z człowiekiem, spowoduje ogromny krok wstecz i cała praca wykonana przez dom tymczasowy legnie w gruzach, a kot zamknie się w sobie z przerażenia.

Dido (szary kocurek) z kolei jest chorowitkiem. Potrzebuje indywidualnego podejścia, leków, specjalistycznej karmy. Nie będzie mógł przebywać w stadzie kotów, które jedzą karmę regularną – będzie musiał zamieszkać w klatce .

Dla porządku, przypominamy ich historię:

Fortunka trafiła do nas w lutym tego roku, kupka nieszczęścia, wychudzona, odwodniona, w bardzo złym stanie. Okazało się, że kotka miała ropień na płucu. Jej życie było zagrożone. Miała problem z oddychaniem i płyn w płucach. Szybko trafiła na stół operacyjny – rokowania były bardzo kiepskie. Jednak udało się, operacja się powiodła. Później długa rekonwalescencja, wizyty u lekarza, kontrolne badania i po tym wszystkim kicia wróciła do zdrowia, a w maju znalazła wspaniały dom tymczasowy. Dziś jest piękna, zaokrąglona i zadowolona, a w sierpniu w jej życiu pojawił się ktoś…. kocurek Dido, w zasadzie „kolega z podwórka”.

Dido jest z tych samych działek, co Fortunka, być może już tam się poznali. Kocurek trafił do nas w lipcu tego roku, zasmarkany „po sam pas”. Długie leczenie antybiotykami w końcu przyniosło efekt. Po ponad miesiącu silne przeziębienie przeszło, pozostało jednak charczenie. Okazało się, że Dido ma polipa w gardle, którego należy usunąć. Zabieg się udał, Dido znalazł dom tymczasowy, zamieszkał razem z Fortunką. Po pierwszych sykach ze strony panny Fortuny, przyszedł jednak czas na miłość . Kotki bardzo się polubiły i zżyły, przytulają się i śpią razem. Teraz już wszystko miało być dobrze. Jednak szczęście długo nie trwało. Dido niestety ma kolejne zmiany w uchu i w nosie, na zajęte ucho chyba nie słyszy. Diagnozujemy dalej i leczymy.

Pomóżcie nam ocalić ich od konieczności trafienia do klatki w kociarni.

Dowiedz się więcej o Dido>>

Dowiedz się o więcej o Fortunie>>