Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Schronisko w Dopiewie bez nas

26 stycznia 2018 r.

Od ponad 5 lat nasza fundacja (Fundacja Głosem Zwierząt) zajmuje się psami w przytulisku w Dopiewie. Co tydzień, od lat, wyprowadzamy je na spacery, socjalizujemy, szukamy im domów mając na wyłączność adopcje tych psiaków – wszystkie psy znajdują za naszym pośrednictwem sprawdzone, kochające domy. Te psy, które wymagają szczególnej opieki (pozabiegowej itd) a nie mają perspektyw na dom, wyciągamy do domów tymczasowych i hoteli dla psów. Od kiedy opiekujemy się przytuliskiem na zasadzie dedykowanego wolontariatu na wyłączność NIGDY nie doszło do sytuacji by były dwa psy w boksie – nie ma przepełnienia, bo dbamy o to. Jeśli koszty leczenia zwierząt przekraczają możliwości Gminy, zabieramy zwierzaki do naszych lecznicy i opłacamy leczenie, oczywiście za Waszą pomocą. Mnóstwo psów znalazło stałą przystań w Waszych domach.
Co więcej, w dużej mierze zajmujemy się kotami na terenie Gminy. Przez kilka lat w sposób uregulowany umową, w ostatnim roku bez umowy. Przyjmujemy zgłoszenia Mieszkańców i Straży Gminnej, która przywozi do nas zwierzęta w potrzebie, np. z wypadków.
Tak bardzo wyręczamy Gminę Dopiewo w realizacji programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi. I byłoby fajnie, dla nas to wielka radość i satysfakcja, ale … niestety, NIKT w Gminie na ŻADNYM etapie powstania projektu nowego schroniska (mimo rozlicznych próśb z naszej strony o uwzględnienie nas w procesie powstania schroniska) nie skonsultował planu z naszą fundacją.
Powstanie schroniska było naszą inicjatywą by w obliczu ustawowego obowiązku narzucającego gminom zawarcie umowy ze schroniskiem (nie przytuliskiem) nie musieć wywozić psów do Skałowa, czy Obornik, lecz by móc przekształcić przytulisko w schronisko i zostawić nasze psy na miejscu. Niestety, na tym etapie wyłączono nas z gry. Dowiedzieliśmy się o tym planie dziś z Internetu. Boksy dla kotów? Nawet nie chcemy sobie wyobrażać jak to ma wyglądać.  Mamy nadzieję, że Gmina zaprosi nas do rozmowy, bo bez ludzi zaangażowanych z praktyczną wiedzą o potrzebach zwierząt nie da się zrobić dobrego schroniska…
Kto będzie zajmował się adopcją tych zwierząt, socjalizacją? Kto będzie leczył? Kto zajmie się kotami?
Nie poinformowano nas o niczym, nie wiemy czy jesteśmy uwzględnieni w planach schroniska.

Będziemy Was informować na bieżąco gdy uda nam się coś ustalić.