Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Starsza kotka DONA straciła dom - POMÓŻ - Poznań!

15 czerwca 2018 r.

Kochani, kilka dni temu udostępniliśmy prośbę o dom dla chorego, starego kocurka Gustawa i zupełnie niespodziewanie, natychmiast ruszyła lawina wielkich serc, udostępnień, lajków. Wszystko wskazuje na to, że kocurek znalazł dom. Chcąc skorzystać z dobrej passy, prosimy o równie wielkie zaangażowanie w szukanie domu dla Dony…

Tydzień temu przyszła do nas bardzo podobna prośba (jak ta o pomoc dla Gustawa) o dom dla starszej koteczki o imieniu Dona. Przeczytajcie i prosimy – nie oceniajcie. Nie szukamy ekspertyzy w zakresie toksoplazmozy. Mamy pełną świadomość, że podane poniżej informacje dotyczące toxo, pochodzące od lekarza i weterynarza są błędne (!), to jednak właściciel kotki im zaufał. Szukamy domu, by koteczka mogła przestać się tułać i zaznała spokoju, pozostając ofiarą zabobonów o toksoplazmozie.

„Mam kotkę o imieniu Dona ma 15 lat. Dotychczas mieszkała ze mną, niestety sytuacja uległa znaczącej zmianie. Razem ze mną zamieszkała moja lepsza połowa ze swoim synkiem a do tego spodziewaliśmy się dziecka. W badaniach kontrolnych mojej partnerki wyszło że ma toksoplazmozę złapała Ją od mojej kotki (potwierdzone było to badaniami kotki) Na całe szczęście organizm zdołał wytworzyć przeciwciała i dziecko było bezpieczne. Jednakże otrzymałem informację od lekarza weterynarii oraz prowadzącej ciąże ginekolog że toksoplazmoza jest bardzo dużym zagrożeniem dla noworodków (były nawet przypadki śmiertelne).
Być może w jakimś stopniu były to tylko przejaskrawione informację, ale myślę że żaden rodzić nie podjął by ryzyka. Nie byłem wstanie wydzielić kotu jakiejś prywatnej przestrzeni. Byłem zmuszony znaleźć mu nowy dom.

Z pomocą przyszedł mi kuzyn który przygarnął kotkę. Kot mieszka już tam około 9 miesięcy. W między czasie wyszło niestety że kotka jest chora i cierpi na nadczynność tarczycy na co regularnie dostaje leki. Utrzymaniem kota zaspokajaniem jego potrzeb (jedzenie leki lekarz) nadal zajmuję się Ja osobiście. Pomimo choroby Dona jest wesoła nadal chętna do zabawy i strasznie potrzebuje uwagi i zainteresowania (swoim usposobieniem bardziej przypomina mi psa) ciemną stronę również ma jak każdy z nas.

Dona potrafi być bardzo złośliwa i wredna jak się jej coś nie
spodoba do tego przejawia chwilami chorobliwą zazdrość, jednakże nie da jej się nie lubić.
Sytuacja jak zwykle musiała pokomplikować się bardziej…

Mój kuzyn z przyczyn ode mnie nie zależnych nie może dalej opiekować się Doną. Ja niestety z uwagi na synka nie podejmę ryzyka i nie mogę kotki wziąć z powrotem.
Sam rozpuściłem wicie wszędzie po rodzinie i znajomych ale jak na razie bez skutku. W związku z tym chciałbym prosić o pomoc i umieszczenie przez Państwa na waszej stornie apelu o nowy dom dla Dony. Ze swojej strony jestem wstanie pomagać dostarczając jedzenie, piasek, leki lub też finansowo byle mój kot miał nowy dom w którym będzie kochana. Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.”

Stosunek do innych zwierząt nieznany.
Prosimy, pomóżcie szukać domu dla Dony.