Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Historia pewnej eksmisji... z apelem o domy tymczasowe

4 września 2018 r.

Sprawa wydarzyła się 7 sierpnia, ale dopiero teraz jesteśmy gotowi by Wam ją przybliżyć. Tego dnia otrzymałyśmy telefon od Straży Gminnej z prośbą o zabezpieczenie zwierząt eksmitowanej obywatelki Finlandii. Okazało się, że kobieta została wyrzucona na bruk przez prywatnego wynajmującego za niepłacenie czynszu. Wystawiona razem z 5 kotami i jednym psem. Gdy po nas zadzwoniono, kobieta wraz ze zwierzętami spędziła już jedną dobę pod gołym niebem. Temperatura nie spadała wtedy poniżej 30 stopni w dzień.

Sytuacja kobiety była tragiczna. Jej zwierząt – jeszcze bardziej. Gdy przyjechaliśmy, jeden z kotów już nie żył. Leżał martwy w różowym transporterze. Był starszy i schorowany, nie przeżył doby w transporterku na dworze. Reszta zwierząt była koszmarnie zestresowana. Psiak został przewieziony do przytuliska, a koty zabraliśmy do zaprzyjaźnionej piwniczki. Koty, mimo, iż wcześniej mieszkały razem, z nerwów i stresu rzucały się na siebie i na nas, syczały, atakowały. Trzeba było je rozdzielić do osobnych klatek. Ciało zmarłego kotka zawiozłyśmy do kremacji.

Zabezpieczywszy zwierzęta, pomogłyśmy człowiekowi. Zawołałyśmy karetkę, gdyż kobieta jest starszą osobą i uskarżała się na złe samopoczucie. Odmówiła jednak przewiezienia do szpitala. Jedna z nas w ramach prywatnej inicjatywy zabrała kobietę do hotelu, gdzie mogła skorzystać z toalety, umyć się, wyspać. Następnego dnia zorganizowaliśmy dla niej pomoc z urzędu. Dzięki pomocy dobrych ludzi, zapewniliśmy jej kolejne 3 noce w hotelu. Kobietą zajęto się troskliwie, skontaktowano ją z ambasadą,oferowano rozmaitą pomoc. Pani jednak odmówiła powrotu do kraju, odmówiła również noclegu w noclegowni, gdyż wymagała osobnego pokoju, wi-fi, posiłków bezglutenowych, mieszkania na parterze. Stwierdziła, że sobie poradzi.

Minął miesiąc. Zwierzęta są nadal pod naszą opieką. Kobieta nadal nie wykazała, że potrafi siebie i zwierzęta utrzymać finansowo, że ma gdzie mieszkać.  Nie wiemy czy i kiedy to nastąpi. Zwierzaki są prawnie „w zawieszeniu”, gdyż ona nie chce się ich zrzec. Zwierzaki pilnie potrzebują domów tymczasowych, w których będą miały namiastkę ciepłego domu. Nie potrafimy określić jak sprawa się potoczy. Mamy wielką nadzieję, że osiągniemy porozumienie z właścicielka zwierząt i będziemy mogli z czasem wydać je do adopcji. Na razie w grę wchodzą jedynie „tymczasy”.

Piesek Luk jest przyjaznym starszym mixem owczarka niemieckiego. Przeszedł zbyt wiele – zabrany przez tą kobietę z jakiegoś schroniska kilka miesięcy wcześniej, znów do niego trafił. Bardzo potrzebujemy dla niego domu tymczasowego. Lubi koty.

Ofelia – najbardziej przerażona sytuacją roczna koteczka. Od miesiąca wciśnięta w kąt klatki. Ufa swojej opiekunce, do której tuli się całym ciałkiem. Wszystkich innych boi się. Bardzo potrzebuje domu, ciepła, spokoju.

Harvey – przebojowy roczny kocurek. Przeciwieństwo Ofelii. Nie boi się nikogo i niczego, chce się tylko miziać i jeść. Jest dużym, smukłym kocurem o wielkich łapach.

Eleonora – starsza długowłosa koteczka, około 10 letnia. Ostrożna, ale ciekawa. Spokojna. Lubi się miziać, sporo śpi. Wymaga czesania, które na szczęście lubi.

Peekaboo – 6 letni chłopak. Zdjęcia nie pokazują jaki jest ogromny! Wygląda jak czarna pantera. Zdecydowanie większy od przeciętnego kota. Bardzo przyjazny, gadatliwy, lubi pomiauczeć, jeść, miziać się. Niestety ciężko się robi zdjęcia czarnym kotom w piwnicy, stąd kiepska jakość.

Pomóżcie nam szukać domów tymczasowych dla zwierzaków z eksmisji – udostępniajcie!