Dziękujemy

tao10
04 styczeń 2012r.

„Oto kolejne wieści od Tao. Święta minęły bardzo dobrze. Nasz przyjaciel został ciepło przywitany przez cala rodzinę, wręcz został jej oczkiem w głowie. Siostry i mamy nie dawały mu odczuć braku pieszczot nawet na chwile, a wszyscy domownicy wręcz rwali się by wyjść z nim na spacerek. Oczywiście nie obyło się tez bez prezentów i również Tao (jako najgrzeczniejszy psiak) otrzymał od Gwiazdora masę prezentów.
Sylwester minął w miarę spokojnie. Bał się wystrzałów, ale nie tak panicznie jak niektóre pieski, które są naszymi przyjaciółmi na spacerach. Tao ma już swoja „paczkę” nad Warta, z którymi biega i bawi się. Jest bardzo towarzyskim pieskiem. Zaakceptował nas jako swoich przyjaciół i rodzinę. Wraca do nas przywołany i generalnie pilnuje nas podczas wspólnych spacerów. Jest kochanym psiakiem i nie wyobrażamy sobie już naszego domu bez niego.
Co do jego dolegliwości z brzuchem, okazało się, że źle reaguje najprawdopodobniej na drób, wiec po zmianie karmy na Boscha jest już ok. Miał też drobne kłopoty z oczyma, mianowicie grudki pod druga powieką, które zostały usunięte.
Odbył też niedawno zabieg kastracji. Był dzielny, ale myślę, że obudziły się w nim jakieś złe wspomnienia, bo za nic nie dał sobie założyć kołnierza, udusiłby się ale nie pozwolił sobie na niego, także razem z żoną czuwaliśmy nad nim całą pierwszą noc, uspokoił się dopiero kolo 2.00 następnego dnia i do rana z nim sobie siedzieliśmy. Obecnie jest już lepiej wymyśliliśmy mu ochronne ubranko na rankę, jest spokojny i wraca pomału do siebie.
Jest też zachipowany.”

>>Więcej o TAO
zgredek06
03 styczeń 2013r.

„A ja się chciałam pochwalić sukcesami wychowawczymi. Akuś już prawie nie sika w domu, wczoraj był 7 godzin bez spaceru jak poszłyśmy z moją mamą do pracy, i nic nie zmalował. Co prawda nadal zachowuje się jak kot i wskakuje na wszystkie meble (jeszcze tylko na lodówce go nie znalazłam, chodził po wszystkich stołach i szafach), ale już z mniejszą intensywnością.
Nauczył się, która miska jest jego, a która Szany i to respektuje.
Śpimy oczywiście wszyscy razem, normalnie ja na środku, ale wtej chwili Akord przytula się do Szany, a ona nie protestuje. Mimo to raz na jakiś czas mają drobne spięcie, ale nikomu krzywda się nie dzieje. Dotrą się.
Na początku Szana nie pozwalała Akiemu wchodzić do kuchni, ale teraz Mały ma już ją w pompie i się nie przejmuje.
Sylwestra przeżył bezboleśnie, kupiłam mu coś na uspokojenie, ale nie musiałam mu podawać. Reasumując wszystko dobrze się układa.”

>>Więcej o ZGREDZIKU

02 styczeń 2012r.

W sprawie maluszków zgłosiła się do Fundacji Pani, która sama jest bardzo potrzebująca, zarówno pod względem finansowym jak i zdrowotnym. Szczeniaki urodziły się 15 listopada, są bardzo podobne do mamy która jest pieskiem w typie foksterierka. Tata nie znany niestety, ale maludy nie powinny być większe w przyszłości niż pieski przed kolano. Kolla to mała suczka, Kuku i Kiri to chłopcy, wszystkie są odrobaczone i zdrowe, jednak rosną jak na drożdżach i w małej chatce robi się ciasno szczególnie, że psich lokatorów tam nie brakuje.

>>Więcej o KIRI
>>Więcej o KOLLA
>>Więcej o KUKU
leon13
01 styczeń 2012r.

” Leon ma się świetnie, je chętnie, jest niesamowicie grzeczny (nie wskakuje na meble, nawet „pyta” czy może wejść na łóżko) i „rozgadany” – wystarczy coś do niego powiedzieć i od razu odmiaukuje. Ładuje się na kolana i domaga się głaskania od każdego gościa.
Przyjaźni z Yodą nie ma, ale tolerują się: czasem zdarza im się nawet spać obok siebie, ale sprawiają wrażenie, jakby udawali, że tego drugiego nie ma.”

>>Więcej o LEONIE
freska02
01 styczeń 2012r.

Kotka ma około dwóch miesięcy.
Cztery tygodnie tem z kocim katarem trafiła do lecznicy, gdzie walczyła z chorobą. Już prawie udało jej się wygrać, a my powoli zaczynamy poszukiwania domku dla niej.
Jeszcze chwilę będzie musiała się pokurować, ale dziewczyna jest dzielna i silna, więc wierzymy , że jej się uda.

 >>Więcej o FRESCE

31 grudzień 2012r.

Rodzeństwo Suri i Sony szukają domków.
Kociaki trafiły do lecznicy w złym stanie z bardzo zaawansowaną kocią grypą. Kotki walczyły o życie, co prawda są jeszcze w trakcie leczenia, ale już na prostej drodze, żeby całkowicie wyzdrowieć. Będą musiały jeszcze około dwóch, trzech tygodni posiedzieć w lecznicy, ale już powoli szukamy dla nich domków.
Czarno – biały kocurek z charakterkiem i szaro – biała przemiła kotka mają około 4 miesięce. Ogólnie są towarzyskie i w stosunku do kotów i do ludzi, ale nie nachalne, takie typowe kotki z dworu już przekonane do ludzi, ale jeszcze nie do końca. Pewnie kiedy poczują ciepło domowego ogniska od razu zamienią się w rozmruczane traktorki.

>>Więcej o SURI
>>Więcej o SONY
nuca05
31 grudzień 2012r.

Szukamy domu dla niewielkiej suni. Nuca została uratowana, jak nam powiedziano, przed „pewną śmiercią”. Niestety osoba, która jej pomogła nie może zatrzymać Nuci na stałe ze względu na problemy zdrowotne i na fakt, że pies rezydent nie polubił dziewczyny.
Nuca ma około 10 miesięcy, jest niewielka i za wiele już nie urośnie.
Jest trochę nieśmiała, ale ciekawska.

>>Więcej o NUCE
kajtek55
30 grudzień 2012r.

Kajtek całkiem dobrze odnalazł się w nowym domku.
Na początku był trochę onieśmielony i zdezorientowany w nowym miejscu, bo przez jeden dzień nie miał ochoty na smakołyki podawane przez nowych opiekunów, co do Kajtka nie jest podobne, bo to pierwszorzędny łasuch.
O czwartej nad ranem stwierdził, że ma ochotę na przytulaki, zaczął się przymilać lizać po rękach śpiących opiekunów i tulić się do ich głów.
No a teraz to już chyba całkiem się zrelakswał.

>>Więcej o KAJTKU
marlenka04
29 grudzień 2012r.

Marlenka ma najprawdopodobniej około 1,5 roku, jest bardzo przytulaśną kotką. Ociera się o nogi, wzięta na kolana głośno burczy, weterynarz nie mógł jej osłuchać, bo gdy tylko ją pogłaskał ta włączyła swój głośny traktor. Uwielbia głaskanie po brzuchu.
Jest łakomczuszkiem.
Kotka jest odrobaczona, odpchlona, zaszcepiona i wysterylizoawna.
Marlenka ładnie korzysta z kuwety.
Szukamy dla niej domku wychodzącego.

>>Więcej o MARLENCE