Dziękujemy

elik13
09 grudzień 2012r.

Elik pojechał dzisiaj do swojego domu.
Od razu poczuł się jak u siebie. Kot rezydent Antek chodzi za Elikiem krok w krok i go pilnuje, a ten bez oporu bawi się zabaweczkami Antosia i je z jego miseczek.
Trzymamy kciuki żeby kociaki zapałały do siebie przyjaźnią.

>>Więcej o ELIKU
sebastian06
07 grudzień 2012r.

Sebastian zupełnie przypadkiem znalazł swój nowy dom. A raczej los mu go znalazł.
Tydzień temu nasza wolontariuszka późnym wieczorem dosłownie została z jamnikiem na ulicy. Rozdzwoniły się telefony i pilne szukanie schronienia. No i zupełnym zbiegiem okoliczności pojawił się ratunek i ludzie, którzy nie odmówili psu pomocy. A sprytny jamnik rozkochał ich tak, ze zostanie już na zawsze.
Seba ma swoją poduszeczkę, którą ciąga ze sobą wszędzie i swój ulubiony fotel, gdzie śpi sobie smacznie, a najważniejsze, ze ma ludzi, którzy pokochali go od razu i przygarnęli kiedy najbardziej tego potrzebował.

 >>Więcej o SEBASTIANIE
polly02
07 grudzień 2012r.

Polly to bezdomna, działkowa koteczka, którą na początku czerwca wyłapałyśmy z działek na zabieg sterylizacji. Po zabiegu koteczka wróciła na działki, bo miała tam opiekunkę, która pilnowała, żeby koteczka nie była głodna i żeby miała ciepłe schronienie. Niestety przedwczoraj zadzwoniła do nas Pani doglądająca Polly, że z koteczką jest źle. Szybko zawieźliśmy Polly do kliniki. Kotka przelewała się przez ręce, nawet nie miała siły podnieść główki. Na miejscu okazało się, ze kotka ma 41 stopni gorączki, teraz w klinice walczy o życie.

>>Więcej o POLLY
tami06
05 grudzień 2012r.

„Pozdrawiamy bardzo serdecznie mikołajkowo!
Tami jest rozkosznym dzieciakiem, który ciągle by się przytulał. Zaczyna szaleć na spacerach, ale kiedy trzeba trzyma się nogi i pięknie chodzi na smyczy. Dochodzimy do porozumienia z jedzeniem, tzn. z czekaniem na michę. W pierwszych dniach rzucała się wręcz na jedzenie, a teraz potrafi siedząc czekać aż postawię jej miskę.

Reaguje pozytywnie na hasło – do siebie! , idzie wtedy na swój „kocyk” i grzecznie czeka, albo w bardzo zabawny sposób sunie na brzuchu bliżej nas, ale nie przeszkadza.

Pięknie sygnalizuje potrzebę wyjścia na dwór… i w ogóle jest super!

Jaszcze raz serdeczne dzięki za ” wychowanie” dzikusa!”

>>Więcej o TAMI