Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Kamaro, kot do adopcji,Poznań,Dopiewo18 października 2018 r.

Przyjeżdża zdrowy kot do kociarni…:(

Młody Kamaro to kolejny młodziak z giełdy samochodowej w Przeźmierowie. Przyjechał do nas i od razu pokazał, że ludzi lubi i nie ma w sobie za grosz dzikości. Nie syczy, nie prycha, nie wyciąga pazurów jak chce się go za uchem poskrobać. Kamaro to taki kot, którego ma się ochotę od razu przytulić i wziąć do swojego domu. Jednak standardowo musiał przejść u nas 2 tygodniową kwarantannę. Już był na finiszu. 25 września do nas trafił, a 9 października wolontariuszki, które robiły tego dyżur zauważyły, że boli go ogon i jest na nim krew. Przy dotyku piszczał, wył, żeby go tam nie dotykać.

Wzięliśmy chłopaka do kliniki. Najpierw padło hasło, że chyba został pokąsany. Ale pytamy jak? Przecież jest z nami już tak długo. Klatki są przykryte po bokach kocami i oddalone w takiej odległości, że koty przez kraty nie są w stanie do siebie dosięgnąć. Jak w takim razie zostałby pokąsany? Okazuje się jednak, że mógł do nas przyjechać już ze zwichniętym ogonkiem. W środku zaczęło puchnąć, boleć i zaczął sobie gryźć bolesne miejsce. Dlatego tak późno zostały objawy zauważone.

Zrobiliśmy mu RTG. Wyszło, że ma mechaniczne zwichnięcie ogona. Miejsce po wygoleniu wyglądało mało przyjemnie dla oka. Nie chcemy myśleć jak musiało go to boleć. Dostał leki, które musi przyjmować 2 razy dziennie. Zamiast do kociarni trafił do piwniczki u Ani, która podjęła się regularnego podawania leków. Kamaro bierze je bez problemu, a probiotyk z wielką chęcią wylizuje z miseczki.

W najbliższą środę (24.10) jednak ponownie przyjedzie do kociarni. Dobrze by było by zamiast tam pojechał do domu tymczasowego. Na ostatniej kontroli w poniedziałek ortopeda powiedział, że być może będzie konieczność amputacji tego ogona, bo może mu sprawiać ból do końca życia. Zanim jednak zostanie podjęta ostateczna decyzja mamy wstrzymać się jeszcze 2-4 tygodni. Zobaczymy, czy nadal ogon będzie dla niego bolesny. Jeśli nie będzie konieczności usuwania go – wówczas Kamaro do końca życia będzie miał lekko zgięty ogonek.

Komu jednak przeszkadzałby brak ogona lub jego zgięcie skoro Kamaro jest świetnym kandydatem do adopcji? Miły, kochany, sympatyczny, dobrze wychowany, więc jeśli rozważasz adopcję – pomyśl o nim:)

Nie tylko zwichniętym ogonkiem kot żyje, więc chcielibyśmy dać znać, że Kamaro:

- Ma ok. 6 miesięcy
- Jest odrobaczony
- Zaszczepiony

26 października 2018 r.

Przytul Kamaro!

Chciałyśmy Wam pokazać, jak bardzo Kamaro lubi się przytulać i jak bardzo potrzebuje swojego domku…
Przypomnijmy – kotek ma złamany ogonek – jego losy jeszcze nie są przesądzone – może trzeba będzie amputować, może nie. Odwiedzamy w tej sprawie chirurga i patrzymy jak się goi. Ale co to zmienia w kontekście tej przytulanki?:) Z ogonkiem czy bez – kocha tak samo!

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

W tytule maila wpisz imię kota, na którego jest ankieta.