Pomóż pomagać
Dziękujemy
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP

KonarekPodstawowe informacje:

Urodzona: ok. 07.2019 r.

Zdrowie: dochodzi do siebie po operacji połamanej miednicy, ogona i podudzia

Stosunek do ludzi: przyjazny

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: widział z daleka, był zainteresowany

Koty: pozytywny

Inne: ——

Konarek o sobie

16 listopada 2019 r.

Jestem Konarek. Mimo że mam zaledwie kilka miesięcy, już zdążyłem zapisać się w historii weterynaryjnej jako żywe puzzle 3D. 

Szczerze mówiąc, to sam nie wiem jak do tego doszło. Były auta, byłem ja, a później byli już tylko ludzie zbierający mnie z drogi i zastanawiający się, czy w ogóle mam szanse na przeżycie. Tak trafiłem do kliniki, zrobili mi tam duużo zdjęć (niektóre chyba im nie wyszły, bo nie widać mnie, tylko jakieś białe kości na czarnym tle). Udało mi się podejrzeć kawałek dokumentacji, brzmiało to mniej więcej tak: 

„Wieloodłamowe połamanie miednicy, złamana kość biodrowa, zerwany staw biodrowy, złamanie wyrostka poprzecznego kręgu, liczne złamania kości łonowej, skośno-spiralne złamanie kości podudzia, złamany ogon.”

Doktor chirurg-ortopeda, znany już ze swoich niezwykłych umiejętności, podjął się próby poskładania puzzli, którymi była spora część moich kości. Wszyscy wstrzymywali oddechy i próbowali wierzyć, że wszystko będzie dobrze. A ja? A ja cieszyłem się, że otacza mnie tylu ludzi, że zawsze ktoś po główce pomizia, powie coś miłego, albo po prostu ze mną posiedzi. 

Bardzo, ale to bardzo lubię ludzi!

Teraz mieszkam w domu tymczasowym, gdzie pilnują mnie, żeby kości ładnie się zrastały. Jeździmy na rehabilitację, czuję się wtedy jak fitness-influencer (nóżka góra-dół, góra-dół, góra-dół i jeszcze 5 powtórzeń!). Nie mogę się już doczekać, aż będę mógł biegać, skakać i szaleć! Wszystko wskazuje na to, że ta chwila jest coraz bliżej, więc zaciskam ząbki, wyobrażam sobie jak to będzie i dzielnie znoszę wszystkie zabiegi. Poznałem też kilku psio-kocich kumpli, od razu się polubiliśmy. 


Jak widać mam dużo szczęścia w życiu, ale jest coś, czego do pełni szczęścia mi jeszcze brakuje. Niedługo, kiedy już wszystko zrośnie się jak należy, będę gotowy do przeprowadzki do nowego domu. Problem w tym, że jeszcze nie wiem gdzie ten dom na mnie czeka…  Jako że jestem z natury optymistycznym kotem, jestem przekonany, że i dom niedługo się znajdzie. Zaczniemy wtedy wspólnie nowy rozdział w życiu, tym razem już bez złamań i wypadków. Jako wskazówkę podpowiem, że wystarczy wypełnić ankietę, a co dalej to już wszystko ludzie powiedzą. Ja mogę jeszcze tylko podpowiedzieć, że ankieta znajduje się tu: http://bit.ly/ankieta-adopcyjna-kot

Poznaj historię Konarka:

21 października 2019 r.

Apel o pomoc finansową! Drodzy, 17 października pisaliśmy o tym, że trafił do nas (a w zasadzie do całodobowej poznańskiej lecznicy) kot z giełdy w Przeźmierowie. Kot przeszedł skomplikowana operację składania pękniętego uda. Dziś może wyjść ze szpitala, ale musimy zapłacić ponad 2 tysiące złotych. Pomimo apelu, nie przyszła ani jedna wpłata na kocurka W sobotę trafił do tej samej lecznicy kot z wypadku komunikacyjnego w Konarzewie. Dzieciak ma około 3 miesiące i złamaną miednicę i ogon. Dziś zobaczy go chirurg ortopeda i najprawdopodobniej jutro będzie operacja. Oznacza to kolejne kilka tysięcy złotych (dziś przez telefon zapowiedziano, że 2 tys to koszt operacji, do tego dojdzie szpital).

Błagamy, pomóżcie. Nie damy rady. TYLKO DZIŚ przyszły dwa kolejne, podobne zgłoszenia: 1. o 2-miesięcznej kotce z łapką do amputacji 2. o kocurku po komplikacjach po operacji łapy Musieliśmy odmówić. Takie koty wymagają szczególnej opieki pooperacyjnej i dużych nakładów finansowych. Prosimy o pomoc dla tych dwóch! Fundacja „Głosem Zwierząt” ul. Podbiałowa 1/2 60-185 Skórzewo Konto: 04 2490 0005 0000 4600 8073 9177 Na zdjęciach wspomniany 3-miesięczny kociak czekający na operację w szpitalu.

23 października 2019 r.

Dziś dzień operacji naszego połamańca!
Przypomnijmy, że kotek trafił do nas w sobotę z wypadku samochodowego w Konarzewie, w gminie Dopiewo.
Badania i zdjęcia poazały, że kotek został całkowicie pogruchotany i to cud, że przeżył ten wypadek.

„Wieloodłamowe połamanie miednicy, złamana kość biodrowa, zerwany staw biodrowy, złamanie wyrostka poprzecznego kręgu, liczne złamania kości łonowej, skośno-spiralne złamanie kości podudzia, złamany ogon.”

Tyle nieszczęść na jednego 4-miesiecznego kociaka.
Nasz wspaniały chirurg-ortopeda podjął się składania dziś tych puzzli, choć oczywiście, nie ma gwarancji, że uda się kotu pomóc przy takich obrażeniach.

Niestety, zwieracze odbytu nie pracują. Kotek sam się nie wypróżnia. Dopiero podczas sedacji do zdjęć RTG wysiusiał się porządnie. Poddano go lewatywie.

Mimo wszystko, chcemy walczyć bo kotek ma wolę walki! Jaki z niego miziak! Zna ludzi i ich kocha, nadstawia się do głaskania! No jak mu nie pomóc? Podejmujemy walkę z naszym lekarzem.

Bardzo prosimy Was o wsparcie. Sama dzisiejsza operacja to koszt 4 tysięcy złotych.
Założyłyśmy zbiórkę na potrzeby kociaka
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/polamanykotekzkonarzewa

25 października 2019 r.

Wszystkich martwiących się o przebieg operacji Konarka informujemy, że kociak wybudził się i dzielnie znosi pooperacyjne trudy. Konarek jedynie leży, nie przemieszcza się, więc trzeba mu pomagać przekładać go z boku na bok, by uniknąć odleżyn i masować brzuszek, aby pomóc małemu się wypróżnić.
Co ciekawe, Konarek mruczy, ma wielki apetyt i cieszy się na widok ludzi – jakby czuł, że mimo, że wbijają mu igły, druty i mierzą temperaturę, to życzą mu dobrze i robią co mogą by stanął w przyszłości na nogi.🐈
Dziś odbieramy chłopaka z lecznicy i zabieramy do domu tymczasowego, gdzie w klatce wystawowej będzie dochodził do siebie. Za 3 dni kontrola!
Za wszystkie wpłaty dziękujemy! 

 

27 października 2019 r.

Nic tak nie cieszy wolontariuszy fundacji jak zdrowa kupka naszych podopiecznych! U Konarka cieszy tym bardziej, ze zrobił ja sam!
Przed operacja Konarek nie radził sobie z wypróżnieniem i były obawy, ze ten stan rzeczy się utrzyma. Na szczęście po operacji złożenia miednicy, kości łonowej, krzyżowej i udowej, kotek zaczął sam pięknie się załatwiać. Jest radość! Dziękujemy Wam za wsparcie leczenia Konarka. Ten kociak tak bardzo chce żyć, że nic sobie nie robi z tego, że od pasa w dół jest pogruchotany. Ma wielki apetycik

Podbijamy zbiórkę:
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/polamanykotekzkonarzewa

2 listopada 2019 r.

Konarek pozdrawia swoich fanów z domu tymczasowego, gdzie pod troskliwą opieką Cioci Beaty pomalutku zaczyna wstawać. Na razie chwiejnie i szybko się przewraca, ale to i tak dużo. W poniedziałek kontrola u dr Kamińskiego.
Przypominamy o zbiórce na Konarkowe problemy
https://www.ratujemyzwierzaki.pl/polamanykotekzkonarzewa

 

Adopcja w 3 krokach

Masz pytania? Napisz: fundacja@glosemzwierzat.pl

Lub zadzwoń: 510 082 744