Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Magnolia, kotka do adopcji, Poznań, DopiewoUrodzona: maj 2016

Zdrowie: odrobaczona, wysterylizowana, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ujemne. Prawdopodobnie w życiu płodowym nie rozwinęły jej się prawidłowo przednie łapki m.in. śródręcze.W prawej i lewej łapce ma tylko 3 paluszki, z czego w lewej z jednego opuszka wyrastają jej 2 pazurki. Nie przeszkadza jej to w funkcjonowaniu, jest tak samo sprawna jak inne koty.

Stosunek do ludzi: ogólnie jest bardzo kontaktowa, chodzi za człowiekiem, lubi być blisko niego, położyć się na kanapie tuż obok, jednak wciąż obawia się dotyku – potrzebuje czasu, żeby zaufać w 100% i przezwyciężyć strach.

Stosunek do dzieci: nie miała kontaktu z dziećmi.

Psy: nie miała kontaktu.

Koty: dobrze czuje się wśród innych kotów, jest bardzo towarzyska i przyjacielska, skora do zabawy i wspólnych szaleństw na drapaku. Będzie wspaniałą towarzyszką dla innego młodego kota.

Zachowanie: korzysta z kuwety, ładnie je, nie jest wybredna, dla kurczaka zrobi wszystko. Jest bardzo ciekawska i wesoła, często staje na tylnych łapkach, przez co wygląda jak króliczek. :)

30 listopada 2016 r. 

Przedstawiamy Wam naszą nową podopieczną – Magnolię. Szukamy dla niej domu tymczasowego i stałego przede wszystkim.

Z Drwęsy otrzymaliśmy zgłoszenie o kotce, która przychodziła przez kilka dni do Pani na jedzenie. Nikt w okolicy nie przyznawał się do tej małej kulki. Wiedzieliśmy, że ma coś nie tak z przednimi łapkami (nie chowa pazurków) i chodzi jakby na paluszkach. Postanowiliśmy małą przyjąć pod naszą opiekę i znaleźć dla niej odpowiedni dom.

Jest nieco wystraszona nową sytuacją. Przy głaskaniu się uspokaja, ale trzeba nad nią nieco popracować, aby w pełni zaufała, że człowiek to nic strasznego.

Zabraliśmy Magnolię na wizytę u weterynarza. Ma ok. 6-7 miesięcy. Prawdopodobnie w życiu płodowym nie rozwinęły jej się prawidłowo przednie łapki m.in. śródręcze. Jakby porównać to do człowieka to tak jakby u nas palce wyrastały z nadgarstka. W prawej i lewej łapce ma tylko 3 paluszki, z czego w lewej z jednego opuszka wyrastają jej 2 pazurki. Nie jest ich w stanie schować. Prawdopodobnie nie przeszkadza jej to w normalnym życiu, ale o tym się przekonamy jak wyjdzie z klatki i pojedzie do domu tymczasowego.

Magnolia została zaszczepiona. Testy FIV/FeLV wyszły ujemne. Jest zdrową kotką. Nie potrzebuje specjalistycznej opieki. Szukamy dla niej choćby domu tymczasowego. W domowych pieleszach z pewnością będzie jej łatwiej się otworzyć.

7 lutego 2017 r.

Ostatni raz wspominaliśmy o Magnolce pod koniec listopada, prosiliśmy wtedy o dom tymczasowy dla niej, ponieważ będąc w kociarni, koteczka miała bardzo ograniczony kontakt z człowiekiem. Takie warunki nie dawały żadnej nadziei, Magnolka wciąż zachowywała się jak półdzika kotka i cały dyżur spędzała schowana na drapaku, a każda próba podejścia do niej kończyła się ucieczką.

Spieszymy więc z dobrą nowiną: Magnolia od tygodnia przebywa w domu tymczasowym, gdzie robi ogromne postępy i daje się poznać od zupełnie innej strony. :) Pomimo tego, że wciąż jest kotem trochę niedotykalskim, okazała się być bardzo towarzyska i chodzi za swoją opiekunką po całym mieszkaniu (oczywiście zachowując bezpieczny dystans). Kotka pozwala już ostrożnie podejść do siebie na bardzo małą odległość, nie boi się też wyciągniętej w jej kierunku dłoni, którą chętnie obwąchuje, lecz przy próbie głaskania od razu odskakuje na bok. Wciąż w jej oczkach pojawia się strach przy każdym bardziej gwałtownym geście, ale tempo w jakim robi postępy rodzi w nas nadzieję, że może jednak ktoś da jej szansę. :) Jak widać na załączonych obrazkach, Magnolka zakumplowała się ze swoimi kocimi współlokatorkami, co ma przełożenie na wspólne gonitwy po mieszkaniu; chętnie bawi się też wędką, myszkami, piłeczką, dosłownie wszystkim co wpadnie w jej malutkie łapki. Nie jest wybredna przy jedzeniu, a dla kurczaka jest w stanie nawet zjeść z ręki(!).

Zdajemy sobie sprawę z tego, że niewiele osób chciałoby adoptować kota, któremu trzeba ofiarować swoją cierpliwość, zasłużyć na jego zaufanie, doceniać małe postępy i cieszyć się z każdego kolejnego dotyku… Magnolka jest właśnie jednym z tych kotów, dlatego szukamy jej świadomych opiekunów, którzy są gotowi przejść tę drogę, na końcu której bez wątpienia czekać będzie dużo satysfakcji, oddania i rozmruczenia. :)

3 marca 2017 r.

Przemiana Magnolki – czyli jak ważny jest dom tymczasowy! Jeszcze trochę ponad miesiąc temu była przestraszoną, rzadko widzianą w kociarni czarno-białą kuleczką. Chowała się w każdy kąt, nie dawała się dotknąć, złapać.W domu tymczasowym Magnolia rozkwita.:) Nie boi się już człowieka, a wręcz odpoczywa z nim na jednej kanapie. Przy karmieniu śmiało można ją już pogłaskać, podrapać przy ogonku. Wciąż potrzebuje dużo zrozumienia, cierpliwości, a przede wszystkim stałego domu. Jest cudowną koteczką – filigranową, bardzo skorą do zabawy, słodko „ćwierkającą” na widok człowieka, gdy nadchodzi pora posiłku.Szukamy kogoś, kto pokocha ją taką jaką jest. A, że ma tylko trzy paluszki, a z jednego opuszka wyrastają jej dwa pazurki jedynie dodaje jej uroku.♥ Jest oryginalna! Sami zobaczcie.

 

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 660 293 404