Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Marcepanka, kotka do adopcji16 lipca 2016 r.

Dziś do naszej kociarni trafiły nowe dzieciaczki ze swarzędzkiego podwórka. Mają około 3 miesięcy. Dziewczynka ma nieco białą bródkę. Są wystraszeni i syczą jak chce się je pogłaskać. Na szczęście nie ugryzą, nie drapią, ani nic złego nie robią. To taka ich postawa obronna. Mają pełno kleszczy. Na pewno trzeba będzie je odrobaczyć. Nowa sytuacja ich nieco przeraziła.
17 lipca 2016 r. 
Dzieciaki zaliczyły dziś pierwszą wizytę u weterynarza. Zostali dziś odrobaczeni i zyskali imiona. Chłopak nazywa się teraz Knoppers, a dziewczyna Marcepanka :). Będą u nas nazywani ciasteczkowym rodzeństwem. Nadal są wystraszeni, ale będziemy nad nimi pracować, aby zyskali zaufanie do człowieka.
28 lipca 2016 r. 
Wolontariuszka zobaczyła dziś wymioty w klatce ciasteczkowego rodzeństwa. Nie wiemy które z nich wymiotowało. Biegunki nie było, ale przez panującą panleukopenię od razu zabraliśmy dzieciaki do kliniki na Mieszka. Knoppersik był nieco bardziej osowiały. Temperaturę miał wysoką. Zrobiliśmy od razu testy. Był ostatni test do zrobienia i niestety wyszedł dodatni. Zostawiłyśmy dzieciaczki w klinice. Knoppersik dostał surowicę od ozdrowieńca, a Marcepanka Feliserin. Mamy nadzieję, że dzięki szybkiej reakcji wszystko będzie dobrze. Ciężko będzie nam się pogodzić z tym, że przywiezieni na lepsze kocie życie mogliby je stracić z powodu panującego wirusa.
29 lipca 2016 r. 
Dzieciaki na razie mają się w porządku. Niestety to wirus, który zmutował i teraz najmniejszy objaw jaki widzimy u innych kocich podopiecznych od razu jedziemy sprawdzać czy to nie jest panleukopenia. Tak też było w przypadku ciasteczek. Ten wirus dopada zazwyczaj młode koty między 2 a 4 msc, bo u nich spada poziom przeciwciał matczynych. Zagrożone są koty nieszczepione. Niestety dopadł nasze dzieciaki. To, że teraz jest dobrze, nie oznacza, że tak będzie jutro. Zmiana może nastąpić w każdej chwili.

30 lipca 2016

Panleukopenia c.d. – Knoppers i Marcepanka

Dziś w nocy w szpitalu zmarła kolejna kotka, Awanturka. To już druga po Aferce ofiara szalejącego w naszej kociarni wirusa panleukopenii  :(

Dziś przedstawiamy Wam kolejne kocie rodzeństwo, które w tej chwili walczy o życie w szpitalu, gdyż test na panleuko wyszedł u nich pozytywnie. Knoppers i Marcepanka to kociaki urodzone przez bezdomną kotkę w Swarzędzu. Trafiły do nas po to by zyskały szansę na lepsze życie. Zamiast lepszego życia zaraziły się wirusem panleukopenii  :(  Bardzo nam przykro. Wiemy, że lekarze robią co mogą, mają pod ręką wszelkie dostępne środki i leki. Nam pozostaje czekać. Jesteśmy w kociarni kilka razy dziennie, monitorujemy stan pozostałych kotów, wszystkim podano surowicę lub krew ozdrowieńca, mamy nadzieję zatrzymać chorobę na tym etapie.
Kciuki potrzebne, środki finansowe również.
Dziękujemy Wam za liczny odzew w sprawie chęci pomocy sprowadzenia surowicy, dziękujemy za przelane już środki. I prosimy o więcej. Doba w szpitalu to koszt około 100zl. Oprócz tego sprowadzamy drogie leki, przetaczamy krew. Po zakończonym leczeniu przyjdzie nam za to zapłacić. Z góry dziękujemy.

Fundacja „Głosem Zwierząt”
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177

30 lipca 2016 r. 
Niestety mamy złe wieści. Knoppersik nie dał rady pokonać wirusa. W nocy odszedł za tęczowy most, a rano jeszcze nie było tak źle. Tak strasznie nam przykro, że się nie udało…
Na szczęście Marcepanka jest w bardzo dobrej kondycji i mamy nadzieję, że wkrótce wyjdzie z kliniki.
8 sierpnia 2016 r.
 Marcepanka pokonała wirusa. Wyszła ze szpitalika i jest w kociarni. Musimy nad nią pracować, bo jest na razie najmniej oswojona. Ale zdrowotnie na szczęście jest wszytko jest dobrze. Cieszymy się, że jej się udało. Żałujemy tylko, że Knoppersik nie dał rady.

 8 listopada 2016 r.

Marcepanka pozdrawia z domu tymczasowego :) Już nie jest taką przestraszoną koteczką, jak była w kociarni. Leżakuje sobie na łóżku, patrzy przez okienko, podkrada jedzenie, uczestniczy w babskich ploteczkach (mieszka z 3 dziewczynami) ;) a jej najlepszą zabawką jest… orzech, którego turla po podłodze :D Robi ładne postępy, ale przychodzi tylko wtedy kiedy ona chce :) Jeszcze jej brakuje do oswojonego miziaka, ale dajmy jej jeszcze trochę czasu .:)

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 660 293 404