Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Dziękujemy
Miranda kotka do adopcji Poznań
22 maj 2015r.

Nowa ekipa pod opieką!
Kolejny dzień, kolejna odsłona naszych nowych podopiecznych. Dziś wyjątkowo … słodko- kocie dzieciaczki! :)
W zasadzie to historia jakich wiele- dwutygodniowe maleństwa skazane przez człowieka na pewną śmierć. Jest jednak w tej historii wiele niezwykłych splotów wydarzeń, które sprawiły, że kociaki dostały drugą szansę na życie. 5 kocich dzieciaków włożonych jak śmieci do worka napełnionego wodą i wrzuconych na dno kontenera z odpadkami na poznańskim osiedlu. Jak duże szanse im dał człowiek, który się tego dopuścił? Nie dał im żadnych. Na szczęście znaleźli się w tym miejscu, w odpowiednim czasie inni ludzie, którzy postanowili za wszelką cenę uratować maleństwa. Tym sposobem cała piątka otrzymała odpowiednią pomoc i opiekę- jeden maluszek został zaadoptowany przez karmiącą kotkę w Konarzewskim Domu Tymczasowym, drugim zaopiekowała się inna fundacja, a my prezentujemy 3 śliczności- Mirandę, Ariela i Callisto. Kociaki zostały znalezione na os. Kopernika i otrzymały imiona związane z układem słonecznym. Chyba urodzone pod dobrą gwiazdą.
Kotki są karmione butelką specjalnym mleczkiem.
Gdyby ktoś zechciał wesprzeć dzieciaki – zachęcamy!

7 listopad 2015 r. 

Miranda miała dziś sesję zdjęciową. Jak na 7 miesięczną kotkę przystało jest istnym wulkanem energii. Uwielbia się bawić, skakać, gonić piórko. Wszystko co się poruszy zaraz jest w zasięgu jej wzroku i budzi w niej instynkt łowcy.  Potrafi tak długo ganiać za piórkiem aż zacznie ze zmęczenia dyszeć. W błyskawicznym tempie odzyskuje energię i szybko wraca do zabawy. Jest bardzo towarzyską dziewczynką, która świetnie odnajduje się w relacjach z człowiekiem jak i innymi kotami.

Niestety, Miranda choruje na kocią białaczkę (FeLV). Choroba jest nieuleczalna. Koteczka nie może zamieszkać z innym kotem, chyba, że kociak też jest nosicielem FeLV.

Póki co kociczka nie ma objawów chorobowych, jest wesoła, energiczna, skora do zabawy. Boimy się, że z uwagi na chorobę nigdy nie znajdzie domu, a jest naprawdę cudowną kotką.

Więcej o białaczce: http://www.agiliscattus.pl/bialaczka-kocia-felv.html

4 luty 2017 r.

Miranda szuka domu od 2 lat.:( Jest kotem idealnym, kontaktowym, wesołym, przyjacielskim, lubi nawet psy. Kot bez wad. Dlaczego nie ma domu? Dlaczego nikt przez ten czas o nią nawet nie zapytał?Bo Miranda choruje na kocią białaczkę (FeLV). Choroba jest nieuleczalna. Koteczka nie może zamieszkać z innym kotem, chyba, że kociak też jest nosicielem FeLV. Póki co kociczka nie ma objawów chorobowych, jest wesoła, energiczna, skora do zabawy. Boimy się, że z uwagi na chorobę nigdy nie znajdzie domu.:( Czy jest na świecie ktoś, kto nie boi się zaadoptować kota z białaczką? Miranda będzie go kochać całym kocim serduszkiem. Czyż nie warto podarować choremu kotu kilka lat szczęścia i miłości? Koty zdrowe w momencie adopcji też często nie dożywają 22 lat. Umierają wcześniej ze względu na wypadki, zatrucia, wirusy, nagłe choroby.

Prosimy, pomóżcie nam znaleźć dom dla koteczki z białaczką.


Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 660 293 404