Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy
Nosek, kotek do adopcji, Poznań
Urodzony: 2013/2014 (brak precyzyjnych danych)

Zdrowie: FIV + / wykastrowany / odrobaczony / zaszczepiony / brak uzębienia / nawracający katar / powiększone pachowe węzły chłonne /

Stosunek do ludzi: towarzyski (ciągle w pobliżu człowieka), nieco nieufny w stosunku do obcych, nie jest agresywny

Stosunek do dzieci: nie miał kontaktu

Psy: nie miał kontaktu

Koty: koci jedynak ze względu na FIV +

Zachowanie: przyjacielski, lubi ganiać za piłeczkami (szczególnie z dźwiękiem), nieco boi się głośnych dźwięków i niespodziewanych gestów, łakomczuszek (trzeba uważać żeby nie skradł smakołyków ze stołu)

Inne: nie umie korzystać z drapaka; musi przyjmować witaminy i tabletki wspomagające odporność; musi unikać zimna i przeciągów; jest pod stałą kontrolą weterynarza; je karmę suchą (tylko bezzbożową) i mokrą z dużą zawartością mięsa (dużo białka, mało tłuszczu)

18 czerwca 2016 r.

Oto nasz nowy podopieczny Nosek.

Zgłoszenie o nim otrzymaliśmy jakieś dwa tygodnie temu, kot wychudzony, zasmarkany, z raną na łapce. Pojechaliśmy z klatką łapką w miejsce, gdzie przychodzi na karmienie, niestety tego dnia się nie pojawił, nie pojawił się również przez kolejne dwa tygodnie. Dopiero teraz przyszedł, wykończony, brudny, jeszcze chudszy, z brzydką, śmierdzącą rana na łapie, ze smarkami do pasa, pchłami i wszołami. Wykończony leżał w budce, nawet nie protestował gdy go zabieraliśmy. Wygląda jak kupka nieszczęścia :(   Nie wiemy gdzie był przez ten czas, może ktoś go gdzieś zamknął i biedak nie mógł się wydostać.

A kiedyś było tak pięknie, ciepło, dobrze, było tak miło, miał dom i swoich ludzi…. Niestety ludzie okazali się jednak nie być tak kochający i wspaniali jak się wydawało Noskowi, przeprowadzali się, a kotka zwyczajnie… zostawili na osiedlu!!  Pytamy – jak tak można??!!  Od dwóch lat żyje na ulicy i próbuje sobie radzić, jak widać kiepsko mu to wychodzi :(

Nosek na razie został odpchlony, dostaje antybiotyk i specjalną karmę Royal Canin convalescence, chłopak musi nabrać trochę sił, apetyt na szczęście dopisuje. Może ktoś podaruje Noskowi saszetki karmy RC convalescence?

Czeka nas jeszcze zabieg usunięcia ząbków, części z nich już Nosek nie ma, a reszta jest w fatalnym stanie.  W poniedziałek okaże się też co z łapką, czy konieczne będzie szycie. Badania krwi jak na tą chwile kiepskie, mocznik wysoko, parametry wątrobowe również, ale przy takim wychudzeniu, odwodnieniu wyniki nie mogą być dobre. Kontrola po weekendzie.

Kotek jest w stanie opłakanym, skóra i kości, łapka go boli, ale mimo to chętnie się mizia, mruczy i ugniata łapkami, mimo krzywdy wyrządzonej prze człowieka, on nadal go kocha…

Bardzo prosimy o wsparcie dla Noska, leczenie i doprowadzanie chłopaka do dobrego stanu trochę potrwa i będzie kosztowało.

Fundacja „Głosem Zwierząt”
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW

10 lipca 2016 r. 

Nasz łaciaty podopieczny, Nosek, powoli dochodzi do siebie w domu tymczasowym. Już nie jest wychudzonym, przerażonym brudaskiem, ale nieustannie domagającym się pieszczot łasuchem. Kot, mimo usunięcia wszystkich ząbków, zjada z apetytem wszystko, co trafia do jego miski, dzięki czemu przybiera na wadze.
Również rana na łapce, z jaką kotek trafił do fundacji, goi się i wygląda coraz lepiej, lecz wymaga codziennej zmiany opatrunku, co jest niemałym wyzwaniem – Nosek zdecydowanie nie zamierza współpracować w tej kwestii.
Niestety, tego miłego futrzaka wciąż trapi uciążliwy katar, w związku z czym Noska czeka wizyta u weterynarza. Pracujemy też nad odzwyczajeniem kotka od korzystania z kuwety umiejscowionej w klatce. Mamy nadzieję, że w końcu uda nam się przekonać pieszczocha do wizyt w kociej „toalecie” bez metalowych krat nad głową.

Szukamy domu dla Noska  :)

14 września 2016 r. 

Smutne wiadomości dotyczące Noska  :(

Nosek – łaciaty pieszczoch, przywieziony do fundacji pod koniec czerwca w bardzo złym stanie, zdecydowanie odżył w domowym zaciszu. Uwielbia drapanie za uchem i dobre jedzenie. Niestety, kotek cały czas zmaga się z katarem i ma powiększone węzły chłonne, co wymaga cotygodniowych wizyt u weterynarza. Od dwóch miesięcy Nosek musi przyjmować antybiotyk oraz leki na podwyższenie odporności. Niechętnie przyjmuje jakiekolwiek tabletki, ale powoli przyzwyczaja się do codziennego rytuału.

Podczas ostatniej wizyty spadła na nas smutna wiadomość :( Nosek jest nosicielem wirusa FIV. W najbliższym miesiącu naszego podopiecznego czekają kolejne badania, które mają zweryfikować stan zdrowia łaciatego czworonoga. Trzymajcie kciuki!

22 grudnia 2016 r.

Dawno nie pisałyśmy Wam o naszym Nosku, zatem czas na nowe wieści. :) Koci dżentelmen ma się coraz lepiej! Mimo wirusa FIV Nosek poradził sobie z przewlekłym katarem i niemal nie ma po nim śladu. Musi unikać przeciągów, niezmiennie konieczne jest też podawanie mu dodatkowych witamin, które wspomagają jego odporność i poprawiają ogólną kondycję organizmu. Z naszego łaciatka zrobił się też prawdziwy łasuch – gdy tylko usłyszykroki swojego tymczasowego opiekuna zmierzające do kuchni, tańcuje przy misce głośno wyśpiewując prośby o przysmaki .♥

Nosek dalej czeka na swój bożonarodzeniowy cud, dzięki któremu mógłby się przenieść do domu stałego.
Może ktoś szepnie słówko Mikołajowi?

 

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 660 293 404