Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Darmowy Program PIT dostarcza Instytut Wsparcia Organizacji Pozarządowych w ramach projektu PITax.pl dla OPP
Pomóż pomagać
Dziękujemy

rysia200x200

Podstawowe informacje:

Urodzona: 09.2018

Zdrowie: wykastrowana, odrobaczona, zaszczepiona, testy FIV/FeLV ujemne, zachipowana

Stosunek do ludzi: przyjazny. Na początku może być nieco nieśmiało podchodzi do czlowieka, ale jak już zacznie być głaskana to mruczy, mizianie sprawia jej przyjemność i nawet barankuje.

Stosunek do dzieci: nie miała kontaktu

Psy: nie miała kontaktu

Koty: pozytywna, świetnie dogaduje się z innymi kotami

Zachowanie: przyjacielska, ciekawska, nie jest bardzo pewnym siebie kotem, wiec przy niepewnych ruchach ze strony człowieka może uciekać, ale jak już wie, że nie ma się czego bać, a człowiek dodatkowo ma smaczki lub zabawkę to chętnie podchodzi. Bez smaczków również podejdzie, ale trzeba jej dać chwilę – przynajmniej tak jest w kociarni.

Co warto wiedzieć:

Rysia to przyjazna kotka, która urodziła się ok w 2017 roku. Kotka jest spokojna co nie oznacza, że nie jest chętna do zabaw. Na smaczki z chęcia pojawi się obok. Na początku może wydawać się nieco społoszona, ale gdy już zaczniesz ją głaskać, chciałaby, abyś robił to cały czas ;). Jest wykastrowana, zachipowana odrobaczona oraz zaszczepiona. Nie jest bardzo pewną siebie kotką, która od razu podchodzi do pierwszej lepszej osoby z podniesionym ogonem. Będzie potrzebowała nieco czasu, aby się otworzyć. Testy FIV/FeLV ma ujemne. Świetnie dogaduje się z innymi kotami.

Rysia o sobie:

7 maja 2019 r. 

Siemka jestem Rysia.

Być może już mnie tu widziałeś… miałam już dom, miałam kolegę, spałam wtulona w kocyki. Już się cieszyłam i myślałam, że to koniec moich przygód (strach, życie na ulicy, długie leczenie, itd.). Moja sielanka niestety trwała tylko miesiąc :(  przykry bieg wydarzeń sprawił, że musiałam wrócić do kociarni i ponownie szukam domu. Tym razem takiego już naprawdę na zawsze.

Jestem malutka, urocza, uwieeelbiiaaaaaaaaaaammmmmmmmm głaski i przytulanki, spanie na człowieku…oj tak, to jest to co Rysia lubi najbardziej :D lubię też się bawić z innymi kotami. Strasznie za tym tęsknię i zrobiłabym wszystko, aby znów mieć dom…

Z ważnych rzeczy: jestem wykastrowana, odrobaczona, mam testy Fiv/ FeLV ujemne. Jestem również zaszczepiona- więc cały pakiet zdrowotny mam. Chęci, aby być z człowiekiem też mam, tylko gdzie ten człowiek? ☹

Może Ty dałbyś mi szansę? Pokochał mnie… dał mi dom… Czy da się to zrobić?

Poznaj historię Rysi:

13 lutego 2019 r.

Rysia to młoda kotka, której wiek określono na ok. 4-5 miesięcy.  Na pierwszy rzut oka wydawała się zdrowa, ale zabiedzona – jak każdy bezdomny kot, który trafia do naszej fundacji. Standardowa wizyta u weterynarza wykazała jednak zapalenie oskrzeli.

Gdyby nie została złapana, takie zapalenie mogłoby się przerodzić w zapalenie płuc, a co gorsza będąc bez opieki na wolności, mogłaby nawet nie przeżyć. Kotka, póki co dostaje antybiotyk i za kilka dni czeka ją kolejna wizyta. Jeśli nie będzie poprawy zmiana leku i kolejne wizyty… Brak poprawy oznacza komorę tlenową.

Wizyta (12.02.2019r.) wykazała również, że kotka ma twardy brzuch, konieczne będzie USG, które pozwoli nam zweryfikować, co się dzieje. Niestety, kolejne badanie, to dodatkowe opłaty.

Każda wizyta i leki to ogromne koszty, nie możemy jednak z nich zrezygnować! Walczymy o zdrowie Rysi, ale ta walka oznacza wydatki. Zależy nam także na znalezieniu domu dla kotki, ale bez ustabilizowanego stanu zdrowia, adopcja jest niemożliwa. Bardzo prosimy o pomoc i dziękujemy za każdą złotówkę.

 17 lutego 2019 r. 

Bardzo prosimy o dom tymczasowy dla Rysi. Rysia wraca do zdrowia – jest coraz lepiej. Otworzyła sie też ładnie i podczas głasków szybko się rozluźnia i chce kontaktu z człowiekiem. Zależy nam, aby swoje kocie życie spędziła jak najszybciej w domu, a nie w kociarnianej klatce.

22 lutego 2019 r.

Gdy do nas trafiła, byłyśmy przekonane, że to kociak. Obstawiałyśmy 6 miesięcy, taka była drobna! Rysia trafiła do nas bardzo chora, zasmarkana i z gorączką, więc szybko wdrożyłyśmy leczenie. Okazało się jednak, że kotka ma już około 2 lat!  Po prostu jest malutka i drobniutka jak półroczny kot.  Kicia pięknie się otworzyła i ze zlęknionego, przerażonego strachulca jest już tylko nieśmiałą kotką, która rozluźnia się przy mizianiu.

Niebawem będzie gotowa do adopcji. Przyjmujemy zapisy!

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

W tytule maila wpisz imię kota, na którego jest ankieta.