Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Homer, pies do adopcji, PoznańZobacz wydarzenie Homera na Facebooku: https://www.facebook.com/events/607385035992665/

Kontakt w sprawie adopcji: 506 907 047, paulina@glosemzwierzat.pl

10 czerwca 2012 r.

Homer to młody, średniej wielkości pies, będący mieszańcem labradora. Homer jest bardzo kontaktowy i przyjazny dla ludzi. Jego sportową specjalnością jest łapanie piłek w locie. Szukamy dla niego kochających opiekunów, ceniących sobie kontakt z żywiołowym, energicznym psiakiem.

24 stycznia 2013 r.

Homer w dalszym ciągu przebywa w przytulisku wyczekując ludzi, którzy zwrócą na niego swoją uwagę. Coraz bardziej otwiera się na ludzi i świat, chętnie chodzi na spacery i spędza aktywnie czas z wolontariuszami. Nie traci dobrego humoru i z radością oddaje się swoim ulubionym zabawom.

03 maja 2013 r.

Jeszcze miesiąc i minie rok odkąd Homer mieszka w przytulisku. Spotkania z Homerem cieszą nas za każdym razem, gdy przyjeżdżamy do przytuliska, jednak jego widok za przytuliskowymi kratami już tak nie cieszy. Homer to wulkan energii o pozytywnym nastawieniu do życia, pragnący korzystać z niego każdego dnia. Zamknięcie w boksie uniemożliwia mu zaspokojenie  podstawowych potrzeb i sprawia, że ten kochany pies traci cenny czas.

09 listopad 2013 r.

Homera życie nie było łatwe chyba nigdy. Półtora roku temu straż gminna przywiozła go do przytuliska. Błąkał się z łańcuchem zaciśniętym na szyi. Od tego czasu bardzo się otworzył na człowieka i zaczął czerpać radość z przebywania w jego otoczeniu. Uwielbia zabawę, spacery, kontakt z człowiekiem, przytulanki. Martwi nas fakt zbliżającej się kolejnej zimy, to piesek, który ma problemy z bolącymi stawami, a raczej miał, dolegliwość została wyleczona, ale boimy się, że warunki w przytulisku, zimno i brak ruchu może spowodować nawrót. Homer potrzebuje  regularnych spacerów, które wzmacniają mu stawy i budują mięśnie. Najszczęśliwszy jest kiedy po spacerze dostanie nagrodę np. patyk, za którym wprost szaleje. Homer jest bardzo pozytywny, jest skory do przytulanka, drapanka i mizianka i jak dzieciak uwielbia piłki i zabawki. Jeśli Homer pokocha to już na zawsze i do końca, a za swoim pójdzie w ogień. To naprawdę mądry pies, szybko się uczy i bardzo dużo rozumie. Jednak czas nie pracuje na jego korzyść. Najlepiej jak znalazłby dom, w którym pozna co to prawdziwa przyjaźń. Jeśli jednak nie możesz dać mu domu to może chociaż pomożesz mu w ten sposób, że dołożysz się do hoteliku, gdzie będzie bezpieczny przez zimę? Musimy zebrać stałe deklaracje na hotel. Mamy na oku bezpieczne miejsce, gdzie nasz przyjaciel będzie mógł w godziwych warunkach czekać spokojnie na swojego człowieka. Jesteśmy Głosem Zwierząt, więc w imieniu Homerka prosimy Was, ludzi dobrej woli o wpłaty. Niech wie, że nie zapomnieliśmy o nim i zrobimy wszystko, żeby nie musiał cierpieć i marznąć w kolejną zimę w betonowym boksie…

16 listopada 2013 r.

Kochani, dzisiaj Homerek opuścił przytulisko, Agnieszka zabrała go przed jazdą na spacerek, żeby trochę się wyszalał przed drogą. To taki cudowny dzień dla nas wszystkich, dla tych którzy go znają osobiście też bardzo wzruszający, bo cieszymy się, że jego życie się zmieni na lepsze. W hoteliku będzie miał swój pokoik, wybieg i ciepełko, na które zasłużył. Po wejściu do swojego boksu od razu zabrał się za swoje zabawki i szybko się zadomowił, teraz czas żeby chłopak trafił do stałego domku. Dziękujemy wszystkim, których dobro złożyło się na szczęście Homerka i dzięki którym była możliwa jego wyprowadzka z przytuliska. Dziękujemy, również Pani Kindze za posłanie i pani Annie za specjalistyczna karmę na stawy Homerka. Prosimy również o to, żebyście co miesiąc pamiętali o Homerku, żeby mógł w nim mieszkać do czasu kiedy znajdzie swój własny dom.

02 grudnia 2013 r.

Kochani, nowe wieści od Homerka: chłopak zadomowił się na całego, ma już koleżankę do zabawy, uwielbia bawić się zabawkami i skrupulatnie wieczorem zbiera je i zanosi wszystkie z wybiegu do swojego pokoiku. Poza tym skradł serca już chyba wszystkim, no i nic dziwnego. Są coraz niższe temperatury i stawy zaczęły się odzywać, ale Homer dostał leki przeciwzapalne i na razie jest wszystko dobrze.

06 sierpnia 2014 r.

Garść świeżych informacji z Psanatorium – Homerek czuje się rewelacyjnie, korzysta z uroków lata, biegając i wygrzewając się na słoneczku. Ochoczo bawi się z opiekunami i spędza czas na świeżym powietrzu. Dziękujemy wszystkim za stałe wpłaty na Homerka, dzięki którym jest tak szczęśliwy.

08 września 2014 r.

Homerek został odwiedzony i sfotografowany przez współpracującą z nami Panią fotograf https://www.facebook.com/fotochudzinskakajdan/?ref=ts&fref=ts Efektem są piękne zdjęcia, na których widać szczęśliwego psiaka oddającego się ulubionej zabawie z ukochaną piłką. Przypominamy, że ten wspaniały, mądry pies już tak długo czeka na dom.. W Psanatorium, dzięki Państwa wpłatom, czuje się znakomicie, ale nic nie zastąpi domu i człowieka, który pokocha go na całe życie…

02 listopada 2014 r. 

Homerek jest cały czas w świetnej formie, a piłka niezmiennie pozostaje jego ulubioną zabawką. Odrobinę przybrał na wadze, ale wszystko w granicach rozsądku, aby za bardzo nie obciążał stawów. Opiekunowie podkreślają, że to wspaniały, mądry pies, który będzie świetnym towarzyszem i oddanym przyjacielem. W tym miesiącu mija rok pobytu w Psanatorium a Homer wciąż czeka na swojego człowieka…

13 lutego 2015 r.

Homerek z uśmiechem wszedł w nowy rok, jak widać na załączonych zdjęciach dobry humor go nie opuszcza i pozostaje jednym z ulubieńców opiekunów z hotelu. Może w tym roku Homerek doczeka się swojego domu? Homer jest pieskiem, który najdłużej w naszej Fundacji czeka na dom, czeka na niego już 978 dni.

21 czerwca 2015 r.

U Homerka wszystko w porządku, zdrowie mu dopisuje, leki na stawy bardzo mu pomagają w poruszaniu się, dzięki czemu chłopak może odbywać długie spacery po łąkach. Trzymamy kciuki za to, żeby znalazł się ktoś, kto adoptuje Homerka i zostanie jego towarzyszem spacerów już na zawsze. Dlatego prosimy o udostępnianie jego wydarzenia, dzięki temu może ktoś go zauważy.

20 sierpnia 2015 r.

A tak nasz Homerek spędza ciepłe dni. Opiekunowie z hotelu starają się, żeby Homer pływał codziennie, co bardzo pomaga na jego stawy. Jak widać na zdjęciach Homerek jest z tego baaardzo zadowolony.

28 grudnia 2015 r.

„Drogi Mikołaju! Bardzo dziękuję Ci za pamięć o mnie i za wszystkie prezenty, które od Ciebie dostałem! Wielka torba skrywała wiele smakowitości, które będę podjadał między posiłkami. Z zachowaniem umiaru oczywiście. Takie chwile bardzo podnoszą mnie na duchu i pozwalają wierzyć, że w końcu znajdzie się ktoś, kto będzie chciał przygarnąć mnie do siebie i pokochać do końca. Pozdrawiam, Homer <3”

23 lutego 2016 r. 

Pogoda nie jest jeszcze do końca wiosenna, ale niektórzy przeczuwają, że nadchodzą cieplejsze dni i tryskają świetnym humorem. Do optymistów zalicza się również Homer, który powitał nas uśmiechem na mordce i merdającym ogonem. Miło widzieć go w dobrym nastroju, ochoczo udającego się na spacer i z zainteresowaniem badającego otoczenie. Człowieku Homera! Gdzie jesteś?

24 kwietnia 2016 r.

Odwiedziny u Homera to zawsze czysta przyjemność. Sympatyczny, uśmiechnięty i opanowany niezmiennie przypomina nam, że przez życie należy iść z uniesioną głową i nie poddawać się. Homer dzielnie radzi sobie z problemami ze stawami, jest energiczny i optymistycznie nastawiony do świata. Czekamy razem z nim na ludzi, którzy pokochają go całym sercem i pokażą mu czym jest prawdziwy dom.

6 sierpnia 2016 r.

Niezależnie od dnia, Homer zawsze znajdzie jakiś powód do uśmiechu. Pogodą ducha, niezmąconym spokojem i parciem do przodu mógłby obdarować niejedną istotę. Spędziliśmy z nim kilka chwil, pogadaliśmy, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i pojechaliśmy do domu z tą samą myślą, która towarzyszy nam zawsze po wizycie u Homera: dlaczego tak dobre psy tak długo czekają na dom? Odpowiedzi pewnie nigdy nie znajdziemy, ale liczymy, że Homera odnajdą w końcu jego ludzie.

10 października 2016 r.

Homer nadal bez domu.. Nikt nigdy o niego nie zapytał, nikt na niego nie zadzwonił. Jak tylko trafia się ktoś zainteresowany adopcją czy zostaniem domem tymczasowym, a ma dom z ogrodem lub mieszkanie na parterze w spokojnej okolicy, w pierwszej kolejności zawsze proponujemy Homera. Nikt nawet nie chciał spróbować i go po prostu poznać.. I tak mijają już ponad cztery lata. Pomału tracimy nadzieję, że kiedykolwiek nam się uda i Homer pozna czym jest prawdziwy dom. Kto adoptuje czarnego, starszego psa? A Homer jak zawsze się uśmiecha i mówi nam, że w końcu się uda. Homer wciąż wierzy i czeka. W hotelu czuje się bardzo dobrze, ma dostęp do wybiegu i regularnych spacerów. Jednak hotel nie zastąpi prawdziwego domu.. Homer zachowuje się wzorowo, nie stwarza żadnych problemów, jest wspaniałym towarzyszem i przyjacielem i cierpliwie czeka, aż los się do niego uśmiechnie i znajdzie się człowiek, który pokocha go tak mocno, jak sam Homer kochać potrafi! Homer ma około 8 lat, posiada aktualne szczepienia oraz jest wykastrowany. Czy znajdzie się ktoś kto go pokocha? Błagamy o dom dla niego, to cudowny pies, który kocha całym sercem.

25 listopada 2016 r.

Homer zamieszkał w domu tymczasowym ♥
Ma swoją własną Panią na wyłączność, drapanko, mizianko, gotowane jedzenie i spacery kiedy tylko chce :) w domu i na spacerach zachowuje się bez zarzutu – zachowuje czystość, zostaje sam, na spacerach jest puszczany ze smyczy i trzyma się blisko swojej opiekunki. Bardzo ładnie reaguje na inne psy (woli jednak mniejsze od siebie ;) ), jest idealnym towarzyszem. Jesteśmy szczęśliwi, że w końcu zamieszkał w domu. Czekał na to najdłużej ze wszystkich naszych podopiecznych, ale w końcu się doczekał. Homerek we wtorek był u weterynarza, miał zbadane stawy i zrobiliśmy szerokie badania krwi, na wyniki czekamy. W przyszłym tygodniu wdrażamy nowe leki, które miejmy nadzieję pomogą jego stawom. Miesięczne utrzymanie Homera będzie kosztowało ok. 200 zł.
Ogromnie dziękujemy wszystkim, którzy do tej pory wspierali Homerka <3 mamy nadzieję, że o nim nie zapomnicie :) Homer na swój cud czekał 4 lata. Doczekał się :)

 

Adopcja w 3 krokach

Ważne: Między wypełnieniem ankiety a domową wizytą przedadopcyjną zawsze jest zapoznanie z psem w miejscu jego przebywania. Może to być przytulisko, dom tymczasowy lub hotel dla psów.

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 506 907 047