Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

PINCZI

18 sierpień 2014r.

Szukamy domu tymczasowego lub stałego dla Pincziego.
Wiejsckie podwórko, stado psów, kotów żyjących samym sobie, są bo są , jak znikną to znikną, stanie im się coś … to zwierze, przecież nie czuje bólu …
W najdalszym rogu gospodarstwa leży Pinczi. Bardzo stara się nie zwracać na siebie uwagi, bo ta uwaga to nic dobrego.
Pies zjedzony przez pchły, pogryziony przez psy, wyniszczony, z łapą postrzeloną ponoć przez kogoś kiedyś tam. Według weterynarza łapa jest zdeformowana w sposób wskazujący, że została zmiażdżona. Pies żyje w ten sposób cierpiąc od kilku lat. Usuwa się w najdalszy kąt na podwórku, wyraźnie unika ludzi, cierpi, ból jest ogromny.
Wizyta w klinice potwierdza najgorsze, prawdopodobnien łapa do amputacji. Pies otrzymał antybiotyk (zaawansowany stan zapalny) oraz środki przeciwbólowe.
Dla tego psa potrzebny jest dom do rekonwalescencji po operacji, z pewnością z amputowana łapą nie powinien wracac na to parszywe podwórko.
Szukamy dla niego domu i zbieramy na operację.
Prosimy o pomoc dla psiaka.
Pomoc finansową z dopiskiem PINCZI można przekazywać na konto:
Fundacja Głosem Zwierząt
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
PL04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW

05 maj 2015r.

Pies, co kierował samolotami – pomóż!
Pinczi, bo o Nim mowa, po interwencji trafił pod opiekę Fundacji Głosem Zwierząt. Prawą łapę miał w stanie rozkładu, grożącą amputacją. Niestety, w ostre mrozy uciekł z DT! Wbiegł na płytę lotniska Ławica i parę razy samoloty były przez Niego wstrzymywane.
Przegoniony przez obsługę Ławicy – 2 tyg. biegał po polach.
Stanęliśmy na głowie żeby Pincziego odszukać, a internauci nam pomogli- za co serdecznie IM DZIĘKUJEMY! Pinczi stale się przemieszczał!
W dniu kiedy Pinczi się odnalazł, w Głuchowie gm. Komorniki, a uciekł w Poznaniu – płakaliśmy ze szczęścia.
Pinczi ma już wyleczoną łapę, chociaż zawsze będzie kulał. Nic to, wobec groźby amputacji. Cierpi jednak na przewlekłe zapalnie uszu. Ten dzielny pies tyle przeszedł! Potrzebuje ok. 500 zł na WETERYNARZA i LEKI.
Pomóż teraz! Pomóżmy Pińcziemu, który tak wiele wycierpiał…
Wpłat tytułem „Darowizna na Pińcziego” można dokonywać na konto:
Fundacja „Głosem Zwierząt”
adres korespondencyjny:
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW
Konto Fundacji Głosem Zwierząt, na które można przelac pieniądze:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
www.glosemzwierzat.pl
Proszę spojrzec na zdjęcia Pińcziego… przed gdy był w gospodarstwie – chory, pozostawiony sam sobie, bez opieki w dużym stadzie psów, które ze względu na stan zdrowia odrzuciły Pińcziego, oraz na obecne zdjęcia….Widok szczęśliwego, spokojnego psiaka mówi sam za siebie.

17 maj 2015r.

Kochani! Pińczi prosi o pomoc…Psiak już tak wiele wycierpiał…Stan zapalny uszu ciągle powraca, idą ogromne ilości leków, pieniędzy…ale cały czas walczymy o jego zdrowie!
Prosimy o choc drobne wpłaty…Pomóżmy wrócic Pińcziemu do zdrowia!


Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 501066460