Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Szaki, czarny pies do adopcji, Poznań, Dopiewo

Wydarzenie Szakiego na Facebooku:

https://www.facebook.com/events/627031300669507/

Kontakt w sprawie adopcji:

506 907 047, paulina@glosemzwierzat.pl fundacja@glosemzwierzat.pl

14 lipca 2013r.

Szaki jest około 1,5 rocznym, średniej wielkości psem, ważącym ok.18 kg. Lubi ludzi i szuka z nimi kontaktu, bardzo potrzebuje psychicznego wsparcia, ponieważ pobyt w przytulisku wywołuje u niego silny stres. Szaki jest wrażliwym psem, któremu brakuje poczucia bezpieczeństwa, jakie może dać mu dom z kochającymi opiekunami.

28 grudnia 2013r.

Kilka dni temu Szaki pojechał do domu, ale niestety jego adopcja nie powiodła się. Stres i duże pobudzenie wywołały u niego tak silne i negatywne reakcje, że rodzina, która go przygarnęła zdecydowała się oddać go pod naszą opiekę. Nie chcieliśmy, aby po kilku dniach spędzonych w domowych warunkach Szaki musiał wracać do przytuliska, więc zawieźliśmy go do sprawdzonego przez nas hotelu dla zwierząt. Będzie tam miał codzienną opiekę, regularne spacery i dużo spokoju, który pomoże mu uspokoić się i opanować emocje. Hotel zlokalizowany jest w spokojnej, wiejskiej okolicy, z dala od miejskich hałasów, co na pewno będzie bardzo sprzyjające dla naszego podopiecznego. Mamy nadzieję, że Szaki szybko wyciszy się i będziemy mogli znaleźć mu nowy, dobry dom.

01 stycznia 2014 r.

W Nowym Roku spieszymy z najświeższymi wieściami od Szakiego! Chłopak jak widać na zdjęciu, zadomowił się i zaprzyjaźnił z opiekunami, ale czy będzie mógł zostać dłużej? Dzięki Państwa wpłatom i deklaracjom uda nam się pokryć koszty jego pobytu przez najbliższe tygodnie, ale z pewnością będzie musiał zostać w hotelu trochę dłużej. Bardzo dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i zachęcamy do udostępniania informacji o Szakim, im większa liczba osób się o nim dowie, tym większe mamy szanse na realną pomoc.

21 marca 2014 r.

Kochani! Nasz Szaki ma się coraz lepiej, robi postępy w kontrolowaniu swoich emocji, opiekunowie mówią, że jest już dużo spokojniejszy niż bezpośrednio po przyjeździe do hotelu. Szukamy dla niego domu stałego, najlepiej w spokojnej okolicy. Takie warunki pozwolą mu pozytywnie zaklimatyzować się w nowym miejscu. Szaki jest niedużym psiakiem, bardzo wdzięcznym, potrzebującym bliskiego kontaktu z człowiekiem i poczucia bezpieczeństwa. Pomimo tego, że doskonale czuje się w hoteliku, zdajemy sobie sprawę, że ta sytuacja jest tylko stanem przejściowym, dlatego z całego serca prosimy o wsparcie dla Szakiego!

06 sierpnia 2014 r.

Dawny, zestresowany Szaki jest już tylko wspomnieniem. Obecnie chłopak jest już o wiele spokojniejszy i w dalszym ciągu czeka na swoich kochających opiekunów. Wiemy, że gdzieś oni są, tylko po prostu drogi ich i Szakiego jeszcze się nie skrzyżowały. Razem z Szakim wierzymy, że jego los niedługo się odmieni i trafi do spokojnego, kochającego domu, dlatego prosimy o dołączanie do jego wydarzenia i udostępnianie.

08 września 2014 r.

Pani fotograf współpracująca z naszą fundacją odwiedziła Szakiego w Psanatorium i chłopak miał przepiękną sesję zdjęciową! Bardzo dziękujemy! Jak widać na zdjęciach Szaki ma się świetnie, jest przekochany i uwielbia się przytulać. Szaki nadal czeka na kochający dom stały.

02 listopada 2014 r. 

Spokojny i zrelaksowany Szakuś wygrzewa się w słoneczku. Jak widać, jest szczęśliwy, ale jeszcze szczęśliwszy byłby u boku kochającego właściciela. Razem z nim czekamy na dzień, w którym znajdzie się ktoś kto go pokocha!

28 grudnia 2014 r. 

Minął już rok a nasz kochany Szakuś nadal bez domku… Może znajdzie się ktoś, kto mógłby go wziąć chociaż na tymczas? To naprawdę przekochany, spokojny psiak, który do szczęścia potrzebuje tylko miłości.

15 maja 2015 r. 

Piękna pogoda sprzyja dobremu nastrojowi i nasz Szaki nie jest tutaj wyjątkiem. Korzysta z wiosennego słońca i przesyła Wam piękne uśmiechy. Żyje w boksie ze swoją koleżanką Tajgą, z którą świetnie się dogaduje. Przypominamy, że Szaki wciąż czeka na swój wymarzony dom!

21 czerwca 2015 r. 

Kolejna porcja zdjęć Szakiego z hotelu. Jest szczęśliwy i zrelaksowany, ma jeden z piękniejszych uśmiechów, może znajdzie się ktoś kto chciałby widzieć ten uśmiech na co dzień?

28 grudnia 2015 r. 

Słoneczna pogoda sprzyja przebywaniu na świeżym powietrzu, postanowiliśmy więc udać się do Szakiego i Tajgi i zobaczyć, jak się mają. Chłopak pozostaje uroczy, pięknie się uśmiecha i chętnie spędza czas w towarzystwie gości, do czego zachęcił też swoją współlokatorkę – Tajgę. Dziewczynka należy raczej do nieśmiałych, ale dała się namówić na kilka wspólnych chwil i wraz z Szakim skorzystała z pieszczot, smakołyków i towarzystwa wolontariuszy fundacji. Oba psiaki cały czas czekają na swoich ludzi. Życzymy im z całego serca, aby w nadchodzącym roku ich drogi skrzyżowały się z drogami przeznaczonych im ludzi.

Zdjęcia ze spaceru

23 lutego 2016 r.

Być może w tym roku znajdzie się ktoś, komu wpadnie w oko Szaki? Wiadomo, czarnemu psu zawsze jest nieco trudniej, ale ostatecznie nie ma rzeczy niemożliwych. Szaki bardzo ucieszył się z naszej wizyty, spędziliśmy razem trochę czasu i obiecaliśmy sobie, że zarówno on, jak i my dołożymy wszelkich starań, aby chłopak miał swój kąt. Kto pokocha Szakusia?

24 kwietnia 2016 r.

Szaki wciąż czeka na swoich ludzi. Podczas odwiedzin był jak zawsze grzeczny i spokojnie podreptał z nami na spacer. Szaki potrzebuje ludzi, jest spragniony ich towarzystwa i wsparcia, często podchodzi, żeby zostać pogłaskanym lub na chwilę się przytulić. W oczach Szakiego widać samotność i tęsknotę za domowym ciepłem i bezpieczeństwem. Cały czas czekamy na tych, którzy będą chcieli przytulać Szakiego do końca jego dni.

6 sierpnia 2016 r.

Weekendowe odwiedziny u Szakiego przebiegły nad wyraz pomyślnie. Odkąd go znamy nie był nigdy tak wyluzowany i uśmiechnięty, co sprzyjało zabawie i wspólnemu relaksowi na świeżym powietrzu. Szaki pozostaje nieco nieśmiały, ale niezmiennie bardzo potrzebuje bliskości, wsparcia i poczucia bezpieczeństwa. Chłopak przybrał trochę na wadze, co też jest czymś nowym, bo dotychczas tylko jadł niczego nie gromadząc, a teraz jest już przygotowany na naprawdę srogą zimę. Życzymy mu, aby spędził ją na własnym legowisku, we własnym domu.

4 września 2016 r.

Szaki od dawna już czeka na dom. Czas upływa, część psów z naszej fundacji, które również mieszkały w tym samym hotelu, znalazły już nowych właścicieli, a on wciąż pozostaje bezdomny. Szaki jest psem uroczym, spragnionym bliskości człowieka, ufnym i grzecznym. Bardzo zmienił się w ostatnim czasie, jest dużo spokojniejszy, a przez to jeszcze fajniejszy niż kiedyś. Polecamy go do adopcji wszystkim, którzy mieszkają w spokojnej ulicy, najlepiej daleko od miasta i towarzyszącego mu hałasu. Zachęcamy też do wsparcia fundacji w codziennym utrzymaniu Szakiego – każda wpłata pomoże nam opłacić rachunki związane z pobytem w hotelu i opieką weterynaryjną. Prosimy o udostępnianie naszego przystojniaka.

3 października 2016 r.

Szakuś przesyła najpiękniejszy (jak zawsze) uśmiech wszystkim, którzy mu kibicują. Już najwyższy czas, żeby ten cudowny pies trafił do domu.

 

Zobacz więcej zdjęć z udziałem Szakiego:


Adopcja w 3 krokach

Ważne: Między wypełnieniem ankiety a domową wizytą przedadopcyjną zawsze jest zapoznanie z psem w miejscu jego przebywania. Może to być przytulisko, dom tymczasowy lub hotel dla psów.

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 506 907 047