Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

21 październik 2012r.

ALARM! To mogą być ostatnie chwile Kazana, ale nie muszą.

Kazan – to nie samiec, to suka, już po samym imieniu możecie stwierdzić, że właściciele nie było do swojego zwierzęcia zbyt przywiązani. Nie znali nawet jego płci! Pies ma już ponad 10 lat!
Kazan… Po prostu była. Żyła w kojcu. Jeść czasami dostała. Ale nie często. Sunia miała słaby kontakt z właścicielami… Żyła tak na prawdę samotnie…
Suczka mimo tego ma przecudowny charakter i jest bardzo kochana.
Nikt o nią nie dbał, nigdy.
Pies trafił w stanie ciężkiego osłabienia organizmu i skrajnego zaniedbania. zwierzę wychudzone, odwodnione, temperatura w normie, ropny stan zapalny czterech gruczołów mlekowych na obydwu listwach. Gruczoły mlekowe obrzmiałe, gorące, na jednym z gruczołów jest zmiana o charakterze nowotworowym. Jest to zmiana przewlekła.
Lekarz weterynari stwierdził, że guz jest operacyjny, ale zabieg można wykonać dopiero kiedy stan suni się ustabilizuje.

22 październik 2012r.

Sunia ma bardzo złe wyniki nerkowe. Operacja odroczona bo mogłaby jej nie przeżyć. Stabilizujemy stan Kazanki bo badania krwi okazały, że nowotwór siał spustoszenie w organiźmie i reszta organów słobo funkcjonuje.

22 październik 2012r.

Kochani, stało się najgorsze. Kazanka nie żyje [']

Zmarła dziś sama, nie miała sił już walczyć. Chcieliśmy operować guza, a ją zabiła mocznica. Nerki przestały pracować, mimo dializy, zabiły ją toksyny. Tak nam przykro, że pomoc przyszła za późno, że nie udało nam się podarować jej nowego życia.
Jedyne co dobre, to że nie umierała w zimnym kojcu, a na ciepłym posłanku w szpitaliku.
Sunia tak cieszyła się z pobytu w ciepłym miejscu, z głaszcząymi ją ludźmi, z zaciekawieniem reagowała na koty, mieliśmy nadzieję …
Kazanko, spotkamy się kiedyś za tęczowym mostem, to musi być piękna kraina skoro wszystkie kochane zwierzaki tak szybko tam przechodzą.

Przepraszamy, że się nie udało… ['] ['] [']