Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Dziękujemy
FOX

Kontakt w sprawie adopcji: +48 502 388 518, ola@glosemzwierzat.pl

29 październik 2012r.

Jedna z naszych koleżanek podczas niedzielnego spaceru natknęła się na psa leżącego w trawie.
Początkowo pomyślała, że to lis, ponieważ swoim wyglądem właśnie go przypominał.
Podeszła bliżej i jej oczom ukazał się smutny widok. Piesek ledwo się ruszał, a właściwie poruszał tylko głową. Trząsł sie przy tym jak galareta. Przykryła go kurtką, a jej towarzysz pobiegł po samochód.
W międzyczasie piesek pozwolił się pogłaskać, a nawet zajrzeć sobie do pyska.
Piesek nie wykazywał agresji w stosunku do ludzi. Marzena chciała przenieść go do samochodu, bo wyglądał jakby nie mógł się ruszyć, jednak chwiejąc się wstał sam.
Wtedy oczom Marzeny ukazał się przygnębiający widok. Żebra na wierzchu, zapadnięte boki. Ledwo szedł, ale strasznie się zapierał, chyba nigdy nie miał obroży na szyi i nie chodził na smyczy, choć może to być też przejaw stresu.
Być może uciekł i ktoś go teraz szuka?! Jednak patrząc na jego stan, albo bardzo długo wędrował, albo nie miał łatwego życia.
Piesek trafił do lecznicy.
Póki co okazało się, że oprócz wychudzenia, Foks ma słabe serduszko i przepuklinę.
Będziemy bardzo wdzięczni jeżeli ktoś będzie chciał wesprzeć finansowo leczenie Foksa.
Psiak około tygodnia musi spędzić w klinice.
Już teraz szukamy dla niego domu tymczasowego, do którego mógłby trafić po wyściu z kliniki.

02 listopad 2012r.

Foks trafił do hoteliku. Psiak ufa tylko psom oraz dzieciom, z którymi świetnie potrafi się bawić (może kiedyś miał swoją rodzinę?). Dorosłych unika, ale nie okazuje ani grama agresji.
Foks jest bardzo miłym pieskiem, ale potrzebuje ok. 2-3 miesięcy, żeby z pełną odpowiedzialnością mógł trafić do adopcji.

03 listopad 2012r.

Alarm!!
Kochani niestety Fox podzas spaceru zerwał smycz i uciekł.
Szukamliśmy go po okolicy, ale jest ciężko, bo Fox unika ludzi.
Robimy plakaty i będziemy rozwieszać w promieniu paru kilomertów od miejsca ucieczki. Póki co, prosimy rozsyłajcie wiadomość o poszukiwaniach Foxa.
Powinien codzienie przyjmować tabletki na chore serce.
Pies zaginął w okolicach Buku.

19 grudzień 2013r.

Pies odnaleziony. Po raz drugi. Póki co, jest w przytulisku dopóki nie zdecydujemy co dalej. Tam jest w boksie bezpieczny, ma pełną michę karmy, słomę w budzie i nie bardzo ma jak uciec.

 24 marzec 2013r.

Foks nadal przebywa w przytulisku i powoli otwiera się na ludzi. Odkąd straż gminna przywiozła go do przytuliska wolontariusze starają się pokazć Foksowi, że człowiek może być fajny. Podczas cotygodniowego wyprowadzania psiaków na spacery, starali się nakłonić Foksa do wyjścia z boksu. Pierwszy spacer był bardzo króciótki, bo psiak był zlękniony tą sytuacją. Po spacerku wolontariuszka zaprowadziła go na wybieg, gdzie Foks czuje się bardziej komfortowo.
Jest progres w zaufaniu Foksa do człowieka, bo każdej niedzieli coraz mniej czasu zabiera nakłonienie go do wyjścia z boksu, a spacery są coraz dłuższe. Zdecydowanie smakołyki pomagają przełamać lody.
Foksik, jest bardzo kochany, nie wykazuje agresji, ani w stosunku do ludzi, ani w stosunku do psów.

19 maj 2013r.

Foks, przeszedł niesamowitą przemianę, z wychudzonej, wylęknionej bidy stał się przepięknym, otwartym na człowieka psem. Już nie musimy go godzinami przekupować smakołykami, żeby wyszedł z budy. Teraz czeka, aż przyjdziemy i zbierzemy go na spacerek. Wypiękniał!
Niestety ostatnio w ramach „przeglądu” kontrolnego okazało się, że nasz Foksik ma niewydolność nerek.
Musi być karmiony specjalistyczną karmą, najlepiej Royal Cannin Renal koszt 14 kg 238,99zł. Może wśród Was znajdzie się ktoś, kto zasponsoruje jedzonko dla chłopaka ?
Ta karma jest koniecznością, bez niej Foks nie wróci do zdrowia, a wręcz przeciwnie.
Najlepiej dla niego byłoby gdyby ktoś zechciałby go zaadoptować, lub dać mu chociaż DT…

03 lipiec 2013r.

Foks zamieszkał w domu tymczasowym, gdzie będzie czekał na domek stały. Na miejscu przywitała go rezydentka Czarusia, nasza była podopieczna.
A Foksik z nienacka stał się psem mega domowym. Jego tymczasowi opiekunowie specjalnie dla niego uszykowali wyczesaną budę, bo podejrzewaliśmy, znając jego historię, że na początku będzie chciał zachować dystans, ale nic z tych rzeczy.

27 sierpień 2014r.

Wczoraj do szpitaliku trafił nasz kochany Foksik. Piesek jest w ciężkim stanie ma chore nerki i niestety powoli przestają działać. Trzymamy kciuki, że lekarze znajda sposób, żeby pomóc psiakowi. Pobyt w szpitalu jest stresujący dla każdego zwierzaka, ale dla Foksa w szczególności. Piesek żyje w swoim świecie, nie lubi zmian długo zajmuje mu adaptacja w nowym miejscu, jego opiekunka tymczasowa, u której przebywa od roku włożyła sporo pracy w to, żeby Foks jej zaufał i czuł się u niej bezpiecznie. Trzymamy za niego mocno kciuki, żeby jak najszybciej mógł wrócić do domu tymczasowego.

01 wrzesień 2014r.

Dzisiaj odszedł za Tęczowy Most Foksik. Piesek, który w swoim życiu nie miał łatwo. Lęk, wycofanie i samotność towarzyszyły mu przez większość życia. Na szczęście, ostatni jak się okazało rok spędził otoczony troską i miłością u pani Elizy, gdzie znalazł prawdziwy dom. Foksik był schorowanym pieskiem i ostatecznie przegrał walkę z chorobą nerek.
Z całego serca dziękujemy pani Elizie za serce i wielką pracę jaką włożyła w socjalizację chłopaka i opiekę nad nim.
Foksiku, zawsze będziesz w naszych sercach [']