Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Dziękujemy

ROBIK

19 luty 2014r.

Robik jest malutkim pieskiem-seniorem, prawdopodobnie potrąconym przez samochód, wrzuconym do rowu z wodą. Został znaleziony skrajnie wyczerpany i wyziębiony.
Obecnie przebywa pod obserwacją w klinice weterynaryjnej. Z dnia na dzień staje się coraz weselszy i bardzo szybko dochodzi do siebie.
Objawia przy tym swoje wesołe usposobienie, chętnie przebywa w towarzystwie ludzi i pomimo swojego wieku jest skory do zabaw i psot. Jest łagodnym czworonogiem, dla którego najważniejszy jest kontakt z człowiekiem.
Szukamy dla Robiego domu tymczasowego lub stałego, w którym zazna ciepła i miłości, na jakie zasługuje.

21 luty 2014r.

Nasze wlontariuszki były odwiedzić Robika, pieska znalezionego w rowie z wodą.
Maluch jest bardzo dzielny, w klinice wszyscy go chwalą, że można bez problemu wszystko przy nim zrobić. Zapalenie oskrzeli jest poważne, strasznie charczy. Poza zapaleniem oskrzeli ma, skręconą rzepkę, guz na szyi i zaćmę, ale widzi.
Widać, że czuje się znacznie lepiej, wytrwale idzie przed siebie, cały czas sobie tupta do tego bardzo lubi się przytulać i jest wesołym, pozytywnie nastawionym do wszystkiego i wszystkich szkrabem.

01 marzec 2014r.

Nasze wlontariuszki były odwiedzić Robika, pieska znalezionego w rowie z wodą.

Maluch jest bardzo dzielny, w klinice wszyscy go chwalą, że można bez problemu wszystko przy nim zrobić. Zapalenie oskrzeli jest poważne, strasznie charczy. Poza zapaleniem oskrzeli ma, skręconą rzepkę, guz na szyi i zaćmę, ale widzi.
Widać, że czuje się znacznie lepiej, wytrwale idzie przed siebie, cały czas sobie tupta do tego bardzo lubi się przytulać i jest wesołym, pozytywnie nastawionym do wszystkiego i wszystkich szkrabem .
Czy znajdzie się ktoś kto przygarnie małego Robika na stałe lub tymczasowo?

05 marzec 2014r.

Robik zamieszkał w domu tymczasowym, teraz szukamy domu stałego.

16 marzec 2014r.

Dzisiaj o 8.30 odszedł Robi. Mały staruszek został wyciągnięty z lodowatej wody miesiąc temu. Trafił do kliniki, gdzie stwierdzono u niego zapalenie oskrzeli, ale też szereg innych dolegliwości spowodowanych wiekiem i długoletnim zaniedbaniem przez człowieka. Robi wyszedł ze szpitala tydzień temu, zapalenie oskrzeli udało się wyleczyć, ale delikatny organizm staruszka nie poradził sobie z resztą dolegliwości i można powiedzieć, że sam powoli od kilku dni gasł. Miał wspaniałą opiekę, doktor Lisiecka jak zwykle robiła wszystko, żeby mu ulżyć, pomóc, ale Robi dzisiaj sam zdecydował że to jego czas. Spokojnie zasnął w objęciach i przytulany. Na pewno teraz biega za Tęczowym Mostem, a my nigdy Cię nie zapomnimy Kochanie.