Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

SAMIR

08 maj 2015r.

Samir – kot z interwencji, o którym wspominaliśmy kilka dni temu.
Jak już pisałyśmy, Samirek niestety choruje na nerki, sierść ma w bardzo złym stanie, do tego cały czas rzężący oddech.
Jakby tego było mało przyplątał się jeszcze silny stan zapalny prawego ucha, z którego leje się ropa Emotikon frown
A za tydzień kolejna wizyta u weterynarza i badania kontrolne krwi. Trzymajcie kciuki, żeby wyniki były dużo lepsze niż ostatnie.
Samirek wczoraj pojechał do domu tymczasowego, niestety ma go tylko do końca czerwca.
Może znajdzie się ktoś kto chciałby dać Samirkowi już teraz domek stały? Samirek potrzebuje człowieka, który zapewni mu spokój, miłość, komfort psychiczny i dobrą opiekę weterynaryjną. Do tej pory życie go nie rozpieszczało, był wiejskim kotem, którym nikt specjalnie się nie interesował Emotikon frown
A Samirek bardzo kocha człowieka, wtula się w niego z całych sił, całym sobą, jak tylko jest okazja to zaraz znajduje się na kolanach opiekuna, cały czas prosio głaskanki i pięknie mruczy Emotikon smile
Samirek ma ogromne serduszko pełne miłości, którym chce się podzielić z człowiekiem o równie wielkim sercu
Kto da Samirkowi ciepły i kochający dom?
Samirek zbiera na swoje leczenie oraz na karmę specjalistyczną.
Jeśli chcecie wesprzeć Samira, możecie pomóc wpłacając na nasze konto:
Fundacja Głosem Zwierząt
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW

20 lipiec 2015r.

Sobota wieczór, telefon z domu tymczasowego Samira „Samiś źle się czuje. Chyba od nas odchodzi..”
Pokładał się, zwymiotował, tracił kontakt z otoczeniem, nie jadł.
Samirek został zabrany do kliniki, od razu zrobiona badania – morfologia fatalna, przy mierzeniu parametrów nerkowych aparatura zwariowała, zabrakło skali, kreatynina ponad 10, mocznik ponad 300. Nie można było już nic zrobić.
Samirek odszedł spokojnie, otoczony miłością, całowany, głaskany i przytulany.
Tak nam przykro. Przecież było dobrze, ostatnio jego stan był stabilny, parametry nerkowe zatrzymały się na stałym poziomie, dobrze się czuł.. i takie nagłe pogorszenie. Nie spodziewałyśmy się tego.
Samir był cudownym kotem, skradł wiele serc.
Jego światełko zgasło, pozostała pustka, smutek, wielki ból w sercu i łzy.
Śpij spokojnie nasz Aniołku.
Dziękujemy Pani Donacie za cudowny dom, w którym Samirek miał wspaniałą opiekę, był szczęśliwy i kochany.
Dziękujemy Soni, Monice i Paulinie, że były przy nim w ostatniej chwili.