Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

STOKROTEK

26 lipiec 2015r.

Zagłodzenia nie widać pod ładnym futrem.
Kotek ma około 2-3 lat, a jest jedynie skórą obciągniętą na szkielecie. W momencie znalezienia nie był w stanie ustać, leżał i drżał. Wyglądał bardzo niepokojąco, nie wiadomo było co kotu jest. Z relacji osób, u których pojawił się na podwórku, gdy próbował chodzić przewracał się i wpadał na różne przedmioty.
Po przewiezieniu do gabinetu okazało się, że kot jest skrajnie zagłodzony i wycieńczony, do tego najprawdopodobniej nie widzi, a węch ma bardzo słaby.
Jednak wierzcie nam, jeszcze nie widziałyśmy takiej reakcji na podstawione pod nos jedzenie w miseczce. Kot omal nie zjadł miski.
W tej chwili próbujemy ustabilizować kota, wyniki badań krwi są bardzo, bardzo złe, mocznik, trzustka itd. Na tym etapie jednak nie wiemy czy są skutkiem zagłodzenia, czy może coś innego toczy organizm kota, a wychudzenie i głód są jedynie skutkiem. Za wcześnie na stawianie diagnozy. Na razie ważne by kot choć trochę doszedł do siebie. Dostaje leki i małe, ale częste porcje jedzenia. Dużo śpi.
Prosimy o to co zwykle, o pomoc finansową, o dom tymczasowy, o ciepłe myśli.
Fundacja „Głosem Zwierząt”
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177

03 sierpień 2015r.

Pamiętacie zagłodzonego kotka z ulicy Stokrotkowej? Kotek nadal nie czuje się zbyt dobrze. Jest niewidomy i szans na odzyskanie wzroku nie widzimy.
Nie wiadomo na tym etapie czy utrata wzroku była powodem doprowadzenia się kotka do stanu bliskiego śmierci głodowej, wszak ślepy bezdomniak nie ma szans na wolności, czy może utracił wzrok w wyniku jakiejś choroby/urazu. Póki co kot codziennie łapczywie zjada wydzielaną karmę i codziennie jeździ na zastrzyki. Niestety nadal jest dość bezwolny, gdzie się go położy tam leży. Nie spaceruje po klatce, jedynie do kuwety (choć nie zawsze trafia) i miski (karmienie to jedyny moment kiedy się ożywia). Kotek będzie miał na dniach badania kontrolne by zobaczyć jak zmieniły się parametry po dwóch tygodniach kuracji lekami.
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe.
Z góry dziękujemy w imieniu Stokrotka.

22 sierpień 2015r.

Prosimy o pomoc finansową dla Stokrotka.
Pamiętacie chłopczyka? 3 tygodnie temu pisałyśmy o niewidomym kotku znalezionym na ulicy Stokrotkowej. Kotek był w bardzo złym stanie, skóra i kości. To Wy zasugerowaliście by nazwać go Stokrotkiem. Kotek od tamtej pory mieszkał w klateczce wolontariuszki, był leczony, usg wykazało nerkę bardzo powiększoną i lamblie w kale, jednakże przedwczoraj Stokrotek poczuł się znacznie gorzej, lał się przez ręce, został odwieziony późnym wieczorem do kliniki gdzie w tej chwili walczy o życie. Niechętnie pobiera pokarm, nie zyskuje na wadze, stwierdzono u niego dużą anemię, dostaje aranesp, żeby pobudzić szpik do wytwarzania czerwonych krwinek. Wykryto u niego pasożyt krwi. Kotek jest wzmacniany, dostaje kroplówki i antybiotyk. Nadal nie wiadomo na jakim tle utracił wzrok. Z pewnością do poniedziałku nie opuści szpitaliku, jeszcze trwają badania diagnostyczne.
Później, gdy kotek przeżyje najgorsze, będzie jeszcze długo leczony. Prosimy o wsparcie finansowe. Dotychczasowe leczenie i specjalistyczna karma, oraz podkłady, to spory koszt, teraz dochodzi leczenie stacjonarne i badania diagnostyczne.
Pomóżcie nam ratować Stokrotka.
Dwa kolorowe zdjęcia pochodzą sprzed kilku dni, a zdjęcie gorszej jakości przedstawia kotka w chwili przewiezienia do całodobowej lecznicy.
Gdyby ktoś zechciał mu pomóc, podajemy dane do przelewu:
Fundacja „Głosem Zwierząt”
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW
Tytułem: Dla Stokrotka.
Dziękujemy.

24 sierpień 2015r.

Nie tak miało być, czekał na Ciebie dom…
Przykro nam, że się nie udało. Śpij słodko Stokrotku.