Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Dziękujemy

CHARLI

 

Kontakt w sprawie adopcji: +48 502 388 518, ola@glosemzwierzat.pl

 15 kwiecień 2013r.

Po weekendzie dobrych wiadomości, wracamy na ziemię…
Przedstawiamy Wam Charliego, psie nieszczęście, znalezione błąkające się z resztą łańcucha u szyi, w miejscowości Gołuski w gminie Dopiewo pod Poznaniem, przywiezione do przytuliska przez Straż Gminną…
Kierownik przytuliska zadzwonił do nas z prośbą o pomoc, pies trząsł się ze strachu, a stan sierści nie pozwalał na stwierdzenie płci, ani stanu zdrowia zwierzaka. Natychmiast zabraliśmy Charliego do lecznicy wet, w której powód strachu psa stał się oczywisty… Charlie jest niewidomy. Wpada na wszystko i wszystkich, boi się otaczającego go świata. Prawdopodobnie trzymany całe życie na łańcuchu w jednym miejscu, które poznał i oswoił, nie potrafi zrozumieć co dzieje się w tej chwili wokół, tyle dźwięków, ludzi, zapachów…boi się.
Stan zdrowia psiaka też pozostawia wiele do życzenia, psiak ma cukrzycę, która przyczyniła się do utraty wzroku, czyniąc ją tym samym nieodwracalną. Stan skóry też jest kiepski, pies ma na ciele dużo guzków (już jest ostrzyżony), poza tym wyniki badań krwi ukazały, że Charlie cierpi na lekką niewydolność nerek i wątroby.
Charlie ma około 8 lat.
Informacje o Charlim będziemy systematycznie aktualizować. Niedługo zdjęcia po postrzyżynach. Wiemy, że to graniczy z cudem, ale już szukamy domu dla starszego psiaka, jest niewidomy, nie powinien wrócić do przytuliska, którego tak bardzo się boi…

17 kwiecień 2013r.

Charli, który trafił kilka dni temu do przytuliska błąkający się po gminie, został już wstępnie ostrzyżony, przebywa nadal w klinice weterynaryjnej. Guzki po antybiotykach zaczynają znikać.
Psiak jest bardzo przerażony otaczającą go rzeczywistością. Boi się i cały trzęsie.
Może znajdzie miejsce w sercu, któregoś z Was?

29 kwiecień 2013r.

Jakiś czas temu zgłosiła się do nas Pani Agnieszka, która bardzo chciała pomóc niewidomym psiakom ze schroniska. Od razu zainteresował ją los przytuliskowego dziadzia Bono. Tak się złożyło, że w tym czasie w szeregi naszej fundacji wstąpił też niewidomy, zaniedbany Charlie, którego bardzo nie chcieliśmy oddawać do przytuliska. Długo zastanawialiśmy się jak najskuteczniej psiakom pomóc, konsultowaliśmy z weterynarzem operacje przywrócenia psom wzroku, ale w jednymi drugim przypadku okazało się to niemożliwe. Najbardziej brakuje tym psiakom domu, ale jak je wyczarować, skoro nikt nie chciał ich zaadoptować?
Pani Agnieszka postanowiła, że poszukamy miejsca, w którym za pieniądze psiaki będą miały codzienną opiekę oraz swój prywatny ciepły kąt, i wspólnie wybraliśmy dla nich wspaniały hotel dla psów, w którym i jeden i drugi senior mają własne, ogrzewane pokoiki z własnym ogródkiem ! Dziś jeden i drugi dziadzio przeprowadzili się do nowego lokum, w którym nadal mają nadzieję, że ktoś je zaadoptuje. I my wierzymy, że jeszcze znajdzie się ktoś kto pokocha jednego i drugiego ślepotka i podaruje im dom, ale dopóki tak się nie stanie, dzięki Pani Agnieszce, Psiemu Aniołowi, spędzają czas w miejscu, w którym jest im dobrze. Brakuje nam słów by wyrazić wdzięczność, schronisko to nie miejsce dla zlęknionych, niewidomych psich seniorów. Pani Agnieszko… dziękujemy.

29 wrzesień 2013r.

Charli zamieszkał w domu tymczasowym, niestety ostatnio jego tymczasowi opiekunowie, zauważyli, że coś mu dolega. Psiak trafił do weterynarza, gdzie okazało się, że ciśnienie w gałce ocznej jest tak wysokie, że zabrakło skali do jej pomiaru. Weterynarz zasugerował wstawienie protezy oka.
Charli przeszedł pomyślnie ciężką operację, ale był bardzo słabiutki i chwilkę zajęło mu dojście do siebie. Przy okazji narkozy weterynarz wykastrował go i usunął mu guza.
Czarli czuje się już zdecydowanie lepiej jest bardzo kontaktowy, kocha ludzi i zwierzęta, świetnie ogarnia nową przestrzeń, jest fajnym i miluśińskim psiakiem.
Piesek jest jeszcze pod opieką weterynarza, ale niebawem przyjdzie do nas faktura za jego operację.
Gdyby ktoś z Was zechciał pomóc nam w zapłaceniu rachunku, będziemy bardzo, bardzo wdzięczni.
Ewentualne wpłaty prosimy kierować na konto Fundacji Głosem Zwierząt z dopiskiem „Charli”
adres korespondencyjny:
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
NIP 7792386785
KRS 0000373309
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW

 

19 stycznia 2016 r. 

Charlie odszedł za tęczowy most

Wczoraj odszedł staruszek Charlie [']. Trafił pod naszą opiekę ponad trzy lata temu, skrajnie zaniedbany, niewidomy. Dzięki opiece i miłości wspaniałych ludzi Charlie dowiedział się co to prawdziwy dom. Z całego serca dziękujemy pani Ewie Zachciał i jej rodzicom.

Biegaj szczęśliwie za Tęczowym Mostem [']

Adopcja w 3 krokach

Wypełnioną ankietę wyślij na adres: fundacja@glosemzwierzat.pl

Masz pytania? Zadzwoń: 506 907 047