Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

SZNAUCEREK ZNALEZIONY NA LEŚNEJ DRODZE

16 październik 2011r.

Był środek nocy kiedy pewien człowiek wracał do domu przez las. W świetle reflektorów zobaczył parę oczu i maleńkie, nieruchome ciałko jakiegoś zwierzęcia. W porę zahamował, wysiadł z samochodu i zobaczył małego, trzęsącego się z zimna i strachu sznaucerka. Nie myśląc długo wziął go do samochodu i zawiózł do ciepłego domu, zrobił mu posłanie, nakarmił i postanowił, że nazajutrz będzie się martwić co z nim dalej począć.

Poznaliśmy Bono następnego dnia i od razu zawieźliśmy do fryzjera bo strasznie cuchnął. Na stole groomerskim okazało się, że psiaczek nie ma jednego oczka, to dlatego tak dziwnie się poruszał. Jesteśmy ogromnie wdzięczni paniom Małgosi i Magdzie z firmy Pawa za serce, które okazały sznaucerowi i za darmową kąpiel i strzyżenie.

Nazajutrz psiak został poddany oględzinom lekarskim, i przeszedł zabieg usunięcia kamienia nazębnego i czyszczenia uszu, w których utrzymywał się bolesny stan zapalny. Dowiedzieliśmy się, że oczko stracił już jakiś czas temu, powieka była zszyta, że jest to pies w wieku około 8 lat, który słabo słyszy i słabo widzi.

Psiak przebywa w domu tymczasowym z nadzieją, że ktoś go jeszcze pokocha i przygarnie na zasłużoną, spokojną i pełną miłości psią emeryturę.

29 październik 2011r.

Bono znalazł cudowny dom.

 

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

09 listopad 2011r.

Bono wykazał pełne zrozumienie naszych oczekiwań względem jego osoby, a my prawdopodobnie zmieściliśmy się w jego normach, albowiem symbioza jest dwustronnie korzystna. Pan Bono odwiedził lekarza, przyjął konieczne szczepienia, ma apetyt, humor, oraz wilgotny nosek. Jak przystoi na jego rodowe skłonności czasem akcentuje swoje racje mówiąc wr………..!!!!!!!!!!!, ale po chwili pozwala się łaskawie pogłaskać.