Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Kot Parkowy zawdzięcza swoje imię ulicy Parkowej w Poznaniu, na której został znaleziony. Historia Parkowego Kota jest smutna i jeszcze nie ma happy endu.

Kot przez wiele lat miał swój własny dom i swoją Panią. Żyli razem, mieli siebie i byli szczęśliwi. Mieszkali na parterze, a Parkowy miał specjalnie dla niego zaprojektowaną kładkę do schodzenia przez okno na dwór. Kotek wychodził po niej na dwór i wracał do domu.

Niestety, pewnego dni Pani umarła. Rodzina tej Pani przejęła mieszkanie, ale nie chcieli mieć w nim kota… kładka zniknęła, a kot nie miał jak wrócić. Przez rok Parkowy przeszedł koszmar, ledwo przetrwał zimę dzięki dokarmiającym go sąsiadom.

Niestety, Parkowy nie potrafił się odnaleźć wśród otaczającej go rzeczywistości, przeganiany i gryziony przez inne bezdomne koty, atakowany przez psy i … sroki (!), przepędzany przez ludzi, pewnego dnia zaczął żałośnie miauczeć. Akurat lało jak z cebra, a Parkowy siedział mokruteńki i miauczał. Jedna z dokarmiających go Pań, mimo, że sama ma już 3 koty i psa, wzięła Parkowego pod pachę i tak zaczęła się jego droga do nowego życia.

Kot został wykastrowany, ma około 7 lat i ogólnie jest zdrowy, nie licząc stanu zapalnego w pysiu spowodowanego kamieniem nazębnym, przedni ząb ma złamany. Gdy wydobrzeje po kastracji, czeka go usunięcie niektórych ząbków. Kot Parkowy przebywa teraz w domu tymczasowym, gdzie powoli nabiera znów ufności do ludzi. Lubi być głaskany, ale boi się, gdy chce się go brać na ręce, podnosić. Parkowy potrzebuje przede wszystkim czasu i dużej dawki miłości, aby jego historię móc nazwać historią z happy endem.

09 listopad 2011r.

Kot Parkowy zamieszkał dzisiaj w swoim domu z nowymi znajomymi; dwoma kotami i sunią Roxi.