Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

28 czerwiec 2011r.

Mała Ptysia błąkała się w jednej z podpoznańskich wsi, została odłowiona przez Straż Miejską i odwieziona do Przytuliska w Dopiewie. Malutka Ptysia jest bardzo słodką, spragnioną pieszczot istotką. Jak podrośnie nie będzie duża, ale oczami wyobraźni widzimy, że będzie piękna. Taki mini, mini Owczaek Niemiecki na króciusieńkich, drobnych łapkach. Ptysia łapie za serce, jest przeurocza. Szuka domu najlepszego z najlepszych.

05 lipiec 2011r.

Ptysia już jako Daisy pojechała do swojego domku.

 

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU


31 lipiec 2011r.

„Daisy urosła choć nie dużo,przytyła już ponad 1,5 kg.Jest co raz mądrzejsza i kochańsza!Potrafi już takie komendy jak siad,po proś  i ładnie aportuje co do siusiania jest już duży postęp tzn. siusia w dzień około 2 razy,w nocy bardzo rzadko.Co do tamtego posikiwania to okazało się,po wizycie u weterynarza,że Psinka przeziębiła sobie pęcherz po tych ostatnich deszczach.Dostała zastrzyk i już jest ok.  Co do jazdy w koszyku to jest nie samowita,wszyscy się za nami oglądają i są pełni podziwu!Suczka zaprzyjazniła się z pieskiem z Poznania do takiego stopnia,że jedzą z jednej miski,z suczką Teściów jest trochę oporniej ,ale idą ku dobremu.Dużo bym mogła o niej pisać,bo co minutę dostarcza nam jakiś wrażeń!co rano czeka przy lodówce i stuka mnie noskiem żebym dała jej śniadanko,jak wracam do domu jest taka uradowana i stęskniona,że muszę ją trochę ponosić na rączkach i wytulić jak małą dzidzię.Jest całym naszym życiem i nigdy jej nie oddamy!!!Daisy ma już za sobą pierwsze szczekanie robi to tak uroczo, a co ważne jak na razie nie zapeszając jeszcze nic nie zbroiła w domu!”

17 wrzesień 2011r.

„Daisy dużo urosła i nie siusia już w domku. Stała się pewniejsza siebie,dużo rozrabia,dużo je(co nas bardzo cieszy) i ogólnie jest wspaniała!Ma delikatne serduszko,ale za razem jest bardzo uparta, uwielbia zabawy z innymi pieskami a także urządzanie sobie popisów o 6 rano jak i o 23 wieczorem. Wtedy zamienia się w największą szczekulinkę z niemożliwie dużą energią. Daisy przeszła już wszystkie szczepienia,które powinna mieć. Niestety po szczepieniach była chora. myślałam,że mi serce pęknie z bólu.Przestraszyliśmy się okropnie gdy mała zaczęła puchnąć na mordce,w oczkach i tak ją swędziało,że zachowywała się jak oszalała!Na szczęście szybko zareagowałam i udałam się do weterynarza,okazało się,że Daisy jest uczulona na któryś składnik szczepionki i trzeba ją szybko odczulić.Po paru dniach piesek doszedł do siebie a nam kamień spadł z serca bo nie wyobrażamy sobie życia bez niej. Daisy daje mi wiele radości i miłości, mogłabym dużo o niej pisać np.to,że uwielbia pić wodę z słuchawki od prysznica.”

08 wrzesień 2013r.

„Daisy (Ptysia) miewa się bardzo dobrze. Upały jakoś zniosła dobrze bo okazało się, że wielka pływaczka z niej!!
Każdy wypad nad jeziorem kończył się tym, że nasza psinka nie chciała wychodzić z wody, wypływała na pół jeziora do Marcina, chwila odpoczynku w ramionach swojego Pana i z powrotem do Pani.
Włoski już nie rosną chyba.
Wciąż nasze oczko w głowie, którą zabieramy ze sobą wszędzie gdzie się da.
Rower i spacery w koszyku, a później bieganie po lesie do druga rzecz po pływaniu na liście Daisy tego roku.”