Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

PRZYWIĄZANA DO DRZEWA W LESIE

 

Nasza Kasia wracała z rodzinnego Koszalina po Świętach i w podpoznańskim lesie mignął jej psiak, który ganiał wokół drzewa. Dojechała do domu, ale coś w zapamiętanym obrazie nie grało. Nie mogąc przestać o tym myśleć, następnego dnia wróciła w to samo miejsce. Było bardzo mroźno, a las był zasypany białym puchem. Szukała długo, zaczęło się ściemniać, miała już wracać i kątem oka zauważyła cień.  Podeszła bliżej i zobaczyła czarną, zmarzniętą sunię. Jej ruchy ograniczał gruby sznur owinięty wokół drzewa….

Sosenka vel Ziutka od jakiegoś czasu przebywa w hotelu Jamor w Warce. Jest uroczym, bardzo energicznym psem, który kocha zabawy z innymi mieszkańcami hotelu. Mimo, iż waży jakieś 20kg staje do zapasów ze znacznie większymi od siebie psami, które „wykańcza” zwinnością, gibkością i godną do pozazdroszczenia kondycją.  Inne jej cechy to miłość do człowieka i do jedzenia.

Dobrze czułaby się w domu z ogrodem i innym, najlepiej większym od siebie, energicznym psem, chętnym do zabaw. Chętnie towarzyszyłaby ludziom w dalekich wyprawach czy to do lasu, czy w góry, czy nad jezioro. Mimo iż w hotelu u Jamora ma znakomitą opiekę i wiele wolności, bardzo by już chciała znaleźć swojego człowieka na stałe by obdarzyć go miłością i wnieść w jego życie wiele radości.

12 sierpień 2011r.

Ktoś zauroczył się w Sosenką  i czarnulka pojechała dzisiaj do swojego domu.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

20 wrzesień 2012r.

Sosenka od ponad roku jest już w swoim domku i ma się wyśmienicie. Okazała się niesamowicie fajnym kompanem spacerów i wyjazdów. Bardzo fajnie trzyma się człowieka.

15 lipiec 2013r.

„Spełniając obowiązek informacyjny o pożyciu adoptowanego pieska, a może zwyczajnie bo są fajne, przesyłamy aktualne zdjęcia Suki z zabaw wodnych w okolicznym lesie. Widoczny na jednym ze zdjęć brązowy ogon nie należy do suki, choć była taka impreza że sami mieliśmy wątpliwości.
Zwierz ma się dobrze, bawi się, je, pije, przechodzi szczepienia, odrobaczania i inne takie regularnie i bez większego ambarasu. W zasadzie gdyby nie to nieodparte wrażenie że myśli bardzo powolutku, to powiedziałbym że okaz zdrowia, bo że to okaz urody to nigdy nie było wątpliwości.”