Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Urodzony: marzec 2012r.

Zdrowie: odrobaczony

Stosunek do ludzi: pozytywny

Stosunek do dzieci: -

Psy: -

Koty: pozytywny, przebywa teraz z czwórką rodzeństwa

Zachowanie: -

Inne: kot domowy, póki co niewychodzący, korzysta z kuwety

31 maj 2012r.

Zwróciła się do nas osoba z prośbą o pomoc w znalezieniu dobrych domów dla piątki kociąt, które przygarnęła z podwórka.

Pani wpuściła do swojej piwniczki ciężarną podwórkową kotkę, która nie mogła znaleźć miejsca gdzie mogłaby urodzić.

Na świat przyszło pięć kociąt, Pani doglądała rodzinkę w piwnicy, a kiedy były już samodzielne zabrała je do siebie, żeby znaleźć im domki.

Kotki mają swój pokój gdzie brykają dowoli, ponieważ w mieszkaniu jest kotka rezydentka, która nie znosi innych kotów.

Kociaki są zdrowe i zadbane i mają teraz ok. 2,5 miesiąca.

03 czerwiec 2012r.

Edi pojechał już do swojego domu.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

22 sierpień 2012r.

„Ulubioną zabawą Ediego jest chowanie za zasłonami i udawanie, że go nie ma, a wieczorami i nad ranem bieganie po mieszkaniu z prędkością światła.

Miesiąc temu zaczął wskakiwać na parapety i to również jest jedno z jego ulubionych zajęć, w nocy uwielbia zasypiać w łóżku i zawsze towarzyszy mi w wieczornym czytaniu kryminałów.

Nad ranem Edi ma za mało miejsca w łóżku i przenosi się do swojego drapaka, sam, śpi tak długo dopóki ja nie wstanę z łóżka, a po powrocie z pracy miesiąc temu zaczął mnie witać na korytarzu.

2 tygodnie temu zaczęłam mu gotować domową karmę i do jego ulubionych należą gotowane serduszka drobiowe z żołądkami, flaczki i ryż, od czasu do czasu dostaję sparzoną wątróbkę z ryżem lub kaszą i marchewką, całkowicie odstawiłam mokrą karmę marketową a suchą podaje mu Purine One dla kociąt, którą lubi.

Nie ma rzeczy której by nie zjadł, jeśli chodzi o jedzenie nie mam najmniejszego problemu kociak jest wszystko żerny.

Nie niszczy mebli i nie mam z nim większych problemów.

W ten weekend zrobiliśmy małą inicjację z naturą i poszliśmy na spacer na jego nowej niebieskiej smyczy.
Ubrany w kocie szelki i na smyczce wylegiwał się pod stołem na działce i nie chciał wracać do domu.

Myślę, że jest zadowolony i że mu się podoba.”

 27 październik 2012r.

„Chciałam dać znać, że Edi został wczoraj wykastrowany.
Cały zabieg zniósł bardzo dzielnie, nie wymiotował i cały czas spał.
Kocurek rozwija się świetnie, biega, skacze po całym mieszkaniu i domaga się pieszczot.
Załączyłam parę zdjęć, niestety trudno jest go uchwycić w bezruchu także większość zdjęć jest robiona jak śpi.”