Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

Urodzony: 13 lipiec 2012r.

Zdrowie: odrobaczony, odpchlony

Stosunek do ludzi: pozytywny

Stosunek do dzieci: -

Psy: -

Koty: pozytywny

Zachowanie: łakomczuszek i pieszczoch

Inne: kotek niewychodzący, potrafi korzystać z kuwety

09 październik 2012r.

Kociaki; Fica, Figiel, Filon, Frycek przyszły na świat w jednej z poznańskich piwnic, około dwa miesiące temu.
Obecnie przebywają w domu tymczasowym i czekają czy ktoś zechce je przygarnąć.
Kotki są zdrowe zostały odpchlone, odrobaczone i mają założone książeczki zdrowia. Wszystkie korzystają z kuwetki.
Urodziły się trzynastego lipca.
Frycek to przekochany kociaczek, który jako pierwszy okazał zaufanie i nikt tak jak on nie potrafi witać, jest zawsze pierwszy przy opiekunce z radośnie uniesionym ogonkiem.
Wszystkie kotki są wspaniałe i każdy jest wyjątkowy. Pragną miłości człowieka i jego troskliwej opieki i oczywiście jak na małe tygryski przystało brykanie i zabawa to ich ulubione zajęcie.

 24 październik 2012r.

Frycek pojechał do swojego domu. Kotek trochę się krępował podczas poznania z nowymi opiekunami, ale kolorowe piórka przełamały pierwsze lody.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

31 październik 2012r.

„Pierwszy tydzień w domu Frycka już za nami.
Ale od początku… Po przyjeździe do domku pierwszego wieczoru, wyjęliśmy Frycka z transportera, zrobił szybką rundkę po otwartych pomieszczeniach i czmychnął pod szafkę, skąd nie chciał wyjść przez dobre 2h- ale spał, więc nic dziwnego.
Później chyba go głód zmobilizował do wyjścia- i zaczęło się picie kociego mleczka, jedzonko, zwiedzanie. Po ok. godzinie- znowu poleciał pod szafkę mimo, że wydawało nam się, że wystarczająco ją zastawiliśmy. Tym razem szybko wyszedł. Szybko zaczął mruczeć i ładować się na kolana, a wieczorem okazał się bardzo wygadanym kotkiem.
Znalazł sobie nową kryjówkę- przestrzeń za kanapą, zza której nie bardzo chciał wyjść. A tak mocno miałczał i tak całą nockę, co braliśmy go na kolanka czy do łożka, posiedział 10-15 min (raz przespał może godzinę) i wędrował z powrotem za kanapę. Rano jednak wszystko stało się jasne- Frycek chyba użalał się na brzuszek po prostu, czego upust dał rano w kuwecie. Wtedy wreszcie zrelaksowany ułożył się do snu- nie był jednak zadowolony, że wychodzimy do pracy.

Teraz po tygodniu z nami ulubionym zajęciem Frycka jest zabawa wstążeczką (czyste szaleństwo) i piórkami, mruczenie i podstawianie się pod głaskanie w każdej możliwej sytuacji. No i oczywiście spanie – albo na możliwie najwyższych półkach(w tym na książkach!), a w nocy- z nami w łóżku, zazwyczaj na szyi lub głowie .Rano, kiedy wstaję- kotek od razu zaczyna miałczeć, mruczeć i przymilać się- tak tak, pani wstała, to śniadanko będzie!

Na zdjęciu Frycek-wierny pomocnik podczas misji ‚montowanie kabla od internetu’