Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy
garfield04
17 lipiec 2012r.

Dostaliśmy zgłoszenie o bezdomnym kocie na osiedlu Przyjaźni, którego dziobią sroki. Po przyjeździe na miejsce, kota nie było ciężko namierzyć, siedział w krzaczkach. Dał się łatwo złapać.

Kocur jest piękny, duży, ale troszkę chory. W lecznicy okazało się, że ma gorączkę, powiększone węzły chłonne, świerzb uszny i blizny na głowie i pokiereszowane uszy.

Kot ma około 1,5 roku – 2 lat i jest … łagodny. Nie jest to dziki kot, na pewno kiedyś miał dom.
Mieszkał w tych krzakach około miesiąca.

24 sierpień 2012r.

Garfield pięć dni temu opuścił klinikę i trafił do domu tymczasowego.
Kotek ma nienaganny apetyt chętnie sprawdza co ma w miseczce (je mokrą i suchą karmę).
Jeszcze nie do końca oswoił się z nowym miejscem, ciągle wychodzi tylko w nocy i nie wykazuje ochoty do interakcji.
Ulubionym miejscem jest wykładzina pod łóżkiem.
Z kuwety korzysta bardzo zgrabnie, przemianę materii ma doskonałą.

16 wrzesień 2012r.

Wspaniały dom tymczasowy Garfielda podjął dziś decyzję o adopcji kocurka na stałe. Nie mogło być inaczej !

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

16 wrzesień 2012r.

„Kotek objawia coraz większy spokój domowy.
Jeszcze się zdarza, że coś go przestraszy i nagłym susem znajdzie się wtedy pod łóżkiem, ale ogólnie jest już naprawdę domownikiem.
Uwielbia zakradać się na szabrownictwo do Zosinej miseczki.
Trzeba jednak przyznać, że jak mu się zwróci uwage: Rudy,to nie twoja miska,to natychmiast kieruje sie do swojej.
Uwielbia bawić się własnym ogonkiem, wydaje wtedy nawet takie pomruki trochę podobne do gulgotania.
Zosia kiedyś w apogeum takiej zabawy uznała chyba, że Rudy robi za dużo hałasu i pacnęła go łapą.
Na skutek nie trzeba było czekać, Zosia się odwrociła, a ruda błyskawica ugryzla ja w ogon, po czym natychmiast przybrała niewinną pozę.”