Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

KRYSTEK

Urodzony: 06.2011r.

Stan zdrowia: odrobaczony

Stosunek do ludzi: pozytywny

Stosunek do dzieci: nieznany

Stosunek do psów: wąchają się, ale nie bawią

Stosunek do kotów: nieznany

Chodzenie na smyczy/Spacery: ładnie chodzi na smyczy, ale gryzie szelki

W domu: nauczony czystości; zostaje sam w domu, ale na początku piszczy i szczeka, ale po chwili się uspokaja

Jazda samochodem: -

Ogólne zachowanie: -

04 lipiec 2012r.

Tydzień temu podczas poszukiwań zaginionej kotki, jedna z naszych wolontariuszek znalazła szczeniaka. Piesek błąkał się sam po lesie.

Szukaliśmy właściciela, rozwieszaliśmy ogłoszenia, poinformowaliśmy okoliczne schroniska, ale niestety nikt się o niego nie upomniał.  Dlatego szukamy mu nowego domku.

Piesek obecnie przebywa w domu tymczasowym, ma około roku i jak to psiaki w jego wieku, jest dziarski i wesoły.

Na spacerach ładniechodzi na smyczy, ale ma tendencję do gryzienia szelek.

Z innymi pieskami obwąchuje się, ale nie wyraża chęci do zabawy.

Jest nauczony czystości i potrafi zostawać sam w domu, ale na początku piszczy i szczeka, po jakimś czasie przestaje.

10 wrzesień 2012r.

Messi pojechał do swojego domu.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

13 wrzesień 2012r.

„Messi jest lekko wycofany, ale nie aż tak jakby się można tego spodziewać. Bawi się i wariuje. Po prostu jest wesołym psem, który wprowadził wiele radości w nasze życie.
Spisuje sie dzielnie. Syn dziś jako pierwszy z rodziny wstał o godz 05.20, aby wyprowadzić Messiego. Zaskoczył nas tym bardzo, bo z niego jest niezły Śpioch.
Widać, że się stara.
Podarował pieskowi swoją piłkę czym wprowadził Messiego w dobry nastrój bo mógł ją do woli zgryźć i poganiać. ”

17 wrzesień 2012r.

” Mija tydzień jak Messi przybył do naszej rodzinki. Zmieniło się trochę przez ten tydzień.
Messi zadomowił się na dobre. Śpi na boku, wariuje no i szczeka. Trochę to szczekanie uciążliwe, bo pomimo tego, że jest niewielkim psem, głos ma donośny. No ale w końcu to jego mowa. Problemem jest jedynie, że gdy zostaje sam w domu słychać jego szczekanie na parkingu przed bolkiem. Uspokaja się po pewnym czasie.
Dziś piesek został wykąpany. Nie jest to czynność, którą uwielbia, ale znosi ją dzielnie i spokojnie. Wydawałoby się, że z pewnym zrozumieniem – nie lubię ale wiem, że trzeba.
Reaguje na komendy: na miejsce, siad, przynieś ( tylko w czasie zabawy) powoli zostaje też przyuczany do chodzenia przy nodze. Nie jest to łatwe, bo głównym zajęciem na spacerze jest węszenie wszystkiego i wszędzie.

16 listopad 2012r.

„Messi to nasz prawdziwy Przyjaciel. Ze mną jest wspaniałym i wiernym towarzyszem moich wyjść balkonowych. Z małżonką natomiast nie strudzenie „przygotowuje” wszelkie posiłki. To prawdziwy kumpel w kuchni.
Syn to już osobna historia. Razem spędzają najwięcej czasu. Spacerują bawią się, grają na komputerze, odrabiają lekcje i zdarza się, że polegują wspólnie na łóżku. Zresztą Messi uwielbia miękkie posłania i z nami również zdarzy mu się poleżeć przed TV.
Nasz zwierzak odbył też z nami trochę podróży. Dwie krótkie kamperem i jedną dłuższą samochodem osobowym. Podróż znosi dzielnie pod warunkiem, że udostępni mu się widok tak aby wiedział co się wokół dzieje. Przy dłuższej podróży po prostu śpi. No ale kogo nie nużą dłuższe podróże.
Na spotkaniu kamperowym poznał swoją koleżankę Kamę. Suczkę rasy Amstaf o łagodnym i przyjacielskim usposobieniu, z którą przewariował dwa dni.
Jesteśmy baaaardzo zadowoleni z psa i nie wyobrażamy już sobie życia bez Niego. To członek naszej rodziny.”

28 marzec 2013r.

„Trochę słów o naszym Messim.
Messi został jeszcze w zeszłym roku wykastrowany. Jest łagodniejszy i mniej pobudzony jednak siłę swego charakteru nadal zachował. Bardzo się z nami związał i wystarczy, że jednego z domowników brakuje popołudniu a chodzi po domu i szuka oraz delikatnie skomli. Uspokaja się gdy rodzinę całą widzi w komplecie. Nie ma takiego zachowania do południa gdy jesteśmy w pracy a Bartek w szkole. Wydaje się, że „rozumie”, ze tak ma być.
Jest psem wesołym i skorym do zabawy aż czasami sporo nas umęczy.
Stał się też mniej zaczepny do innych psów (samców) bo z suczkami zawsze miał dobry kontakt.”