Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

Urodzony: 2004r.

Zdrowie: odrobaczony, zaszczepiony, wysterylizowana, test na białaczkę i FIV ujemny, przewlekle chora

Stosunek do ludzi: półdzika kotka, brak zaufania do człowieka

Stosunek do dzieci: boi się

Stosunek do psów: negatywny

Stosunek do kotów: pozytywny

Zachowanie: Marysia nie nadaje się do mieszkania w bloku, nocami miauczy pod oknami, nie przychodzi do czlowieka sama

Inne: Kot wychodzący. Korzysta z kuwety.

26 luty 2012r.

Marysia to około 8 letnia bezdomna (bezdomna nie z wyboru, mega proludzka) koteczka z ulicy Kaczej, kotka jest bezdomna nie z wyboru, ponieważ lgnie do ludzi i ma cudownie łagodne usposobienie. Uwielbia się przytulać i poddawać mizianiu.

Kotka była w dobrej kondycji, ponieważ pewna Pani latami się nia opiekowała, dokarmiała ją, a nawet poddała zabiegowi sterylizacji. Niestety kotka rok temu zachorowała, i mimo podawania leków kotka do tej pory nie wyzdrowiała.

Marysia trafiła dzisiaj do domu tymczasowego. Zostanie poddana leczeniu, a gdy jej stan się unormuje, będziemy szukać dla niej domu.

Kotce zrobiono już ogólne badanie krwi, została również przebadana w kierunku białaczki i FIV.

Wynik testów jest negatywny.

11 kwiecień 2012r.

Kotka Marysia niestety słabo reaguje na leki. Ponieważ przebywa w domu tymczasowym u lekarza weterynarii ma najlepszą pomoc weterynaryjną jaką moglibyśmy sobie wyobrazić.

Niestety, zmiany w jej organiźmie mają charakter przewlekły. Gdy przychodzi poprawa, zaraz później następuje pogorszenie. Kicia ma przewlekły kaszel i problemy astmatyczne. Leki doustne wymiotuje, trzeba ją leczyć zastrzykami.

Bardzo możliwe, że kicia do końca życia będzie musiała być pod opieką weterynaryjną, więc teraz oprócz tego, że szukamy jej domu z ogrodem (kicia męczy się w mieszkaniu), to szukamy też domu, który będzie liczył się z tym, że od czasu do czasu trzeba będzie kicie wozić do lekarza.

Nie możemy wypuścić jej na wolność bez nadzoru.

Tak wiemy, cuda rzadko się zdarzają…

19 kwiecień 2012r.

Niestety, Marysia czuje się gorzej. Jej choroba ma charakter przewlekły i mamy znów nawrót choroby. Kicia ciężko oddycha, ma ropny wyciek z nosa. Miała robione badania: nerki – ok, watroba-ok, z morfologii wyszedł silny stan zapalny. Klatka piersiowa została przeswietlona i nie wygląda najgorzej, może to być zapalenie zatok. Niestety wymiotuje, chyba ze stresu, to jest dziki kotek. Leki doustne w związku z tym nie mają sensu, więc niestety znów trzeba ją kłuć zastrzykami.

Marysia ma dom tymczasowy u wspaniałej Pani Weterynarz, która czuwa nad jej stanem zdrowia nieustannie, ale leczenie nie pomaga oswajaniu. Kicia boi się Pani Agnieszki, która musi ją codziennie łapać i kłuć zastrzykami. Nie wiemy co robić, ale walczymy o jej zdrowie według wskazań Pani Doktor Agnieszki, która już badzo przywiązała się do kici i napewno zrobi wszystko, co najlepsze dla kici.

02 lipiec 2012r.

Marysia zostaje już na stałe w swoim domu tymczasowym. Jej opiekunka nie wyobraża sobie już domu bez Marysi. Raz w miesiącu mają gonitwę, Pani ją łapie, kotka dostaje zastrzyk chwilę się naburmusza, ale w końcu nadchodzi rozejm.