Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

27 wrzesień 2012r.

Dostaliśmy wiadomość, że w jednym z lokalnych schronisk przebywa Dobermanka. Kochana, potulna suczka w wieku ok. 5 lat. Trafiła tutaj z ciężkim ropomaciczem. Dzięki szybkiej interwencji medycznej została wysterylizowana i szybko doszła do siebie. Niestety suczka ma problemy skórne – prawdopodobnie o podłożu hormonalnym i CAŁY CZAS OPADA JEJ TYŁ – SUNIA NIE POTRAFI USTAĆ – WIDAĆ, ŻE BARDZO JĄ BOLI.
Z racji, że choruje cały czas przebywa w schowanych, niedostępnych boksach, w związku z czym NIE MA SZANS NA ADOPCJĘ!

SUCZKA W SCHRONISKU CAŁA DRŻY Z ZIMNA! A robi się coraz chłodniej.
ONA EWIDENTNIE CIERPI!!

Możemy jej pomóc – wspólnie! BEZ WAS NIE JESTEŚMY W STANIE! Nie poradzimy sobie! Schronisko nie może zapewnić jej pełnej diagnostyki.

Potrzebujemy:
- przede wszystkim wsparcia finansowego na zdiagnozowanie suczki i jej wyleczenie (a to nie będą małe koszty)
- domu tymczasowego, żeby sunia nie cierpiała z powodu zimna i żeby ją lepiej poznać, kontrolować jej stan
- domu stałego, żeby po wyleczeniu nie oddawać jej do schroniska

Prosimy Was Kochani o wsparcie. Nie możemy zawieźć Moony, ONA NA NAS LICZY! BEZ WAS NIE MA SZANS!
Dla tych, którzy zechcą nam pomóc, prosimy w tytule wpłat wpisać imię suni, czyli MONA

Żeby ją zdiagnozować, musimy zrobić zdjęcia RTG miednicy i kończyn tylnych, do tego badania krwi – podstawowe i hormonalne. Potrzeba, tak szacujemy, minimum 300 zł (może mniej, może więcej) do 500 max…TYLE NA DIAGNOSTYKĘ, tyle potrzebujemy by ją wyciągnąć i ją leczyć.

KOSZT LECZENIA ZALEŻY OD POSTAWIONEJ DIAGNOZY.

Czy ktoś może coś dorzucić?
Liczy się KAŻDA złotówka i KAŻDA minuta, którą Mona spędza odosobniona w schroniskowym boksie.

CZAS NAGLI.

Im szybciej zbierzemy fundusze, tym szybciej MONA opuści więzienie!

PROSIMY o każdą, nawet najdrobniejszą sumę. W imieniu MONY!

02 październik 2012r.

Mona już w lecznicy. Sunia ma około 7 lat i jest bardzo przytulna, przymilna. Wspaniały charakter.

Co do zdrowia, niestety ma dość zaawansowaną spondylozę, wadę kręgosłupa, zrosty kręgów. Jest to wada nieuleczalna, można z nią życ na lekach i przy rehabilitacji (jak nasz fundacyjny Mr Big). Wszystko bedzie znależało od stopnia zaawansowania spondylozy.
Dodatkowo ma brzydką sierść, tłustą.

Jutro wyniki badań krwi, z których dowiemy się co dzieje się w środku Mony i będzie można powiedzieć cokolwiek więcej.

Trzymajcie kciuki za Monę…

10 październik 2012r.

Mamy już wyniki badań na hormony. Moona, ma niedoczynność tarczycy, ale przy stosowaniu leków nie stanowi to dużego problemu.
Poza tym to jest cudowny pies. Chodzi już zdecydowanie lepiej. Leki na stan zapalny stawów działają. W tej chwili najważniejsze jest wyleczyć ten stan i potem tylko podtrzymywać.
Sunia szuka tymczasu bez schodów, nie powinna też chodzić po płytkach bo rozjeżdżają jej się nogi.

16 październik 2012r.

Mona dochodzi już do siebie. Nawet pokazuje rogi i zaczyna ustawiać inne zwierzaki w lecznicy. Zdrowotnie – sunia zakończyła leczenie zastrzykami, teraz już tylko tabletki więc rozglądamy się za domem.
Nie chcemy zapeszać, ale Fundacja Nadzieja Dobermana bardzo nam w szukaniu pomaga.
Możliwe, że znajdzie się tymczas dla suni.

03 listopad 2012r.

Mona z dniem dzisiejszym przeszła pod opiekę Fundacji Nadzieja Dobermana i trafiła do domu tymczasowego znalezionego przez nich.
Dom doświadczony, miał już psa tej rasy wcześniej i bardzo im brakuje znów dobermana, mimo, że mają dwa inne pieski. Dom jest domem z ogrodem, nie mieszkaniem, więc nie będzie problemu z chodzeniem po schodach.
Moona w nowym lokum została wykąpana i od razu zasnęła w legowisku po dniu pełnym wrażeń.
Rachunkiem za lecznicę (o jeszcze nie znanej wysokości) się podzielimy.