Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

 18 październik 2012r.

Znaleziona z dziką mamą na osiedlu w Komornikach, piękna jak Naomi Campell mała kocia modelka, szuka domku, który pokocha, zaszczepi i zadba o to małe kocie życie.

12 listopad 2012r.

Naomii trafiła dzisiaj do domu tymczasowego. Maluch szturmem wziął nowe tereny. Wyparował z transporterka i nie zważając na nic, bez pudła trafiła do misek z jedzeniem. Mimo, że kotka rezydentka nafukała jej prosto w twarz, Naomii wogóle się tym nie przejęła i po posiłku zaczęła zwiedzać.

Koteczka w swoim malutkim ciałku mieści głodomora, nieustraszonego zdobywcę, przytulaka i kinomaniaka.

27 listopad 2012r.

Naomi już od dwóch tygodni przebywa w domu tymczasowym.
Dziewczyna jest prawdziwym zuchem i niczego się nie boi.
Szturmem zdobyła serce tymczasowej opiekunki, a i kotce rezydentce coraz trudniej jest się oprzeć jej urokowi.
W takim małym ciałku mieści się wielki głodomór. Ma ok. 7cm. wzrostu, a jedynie sobie znanym sposobem, jest w stanie pokonać wysokość, żeby dostać się na blat gdzie leży jakiś smakołyk.
Jej ulubionym dźwiękiem jest ten, który towarzyszy otwieranej saszetce z karmą.
Uwielbia się tulić, miziać, oglądać filmy i leżeć na szyi swojego opiekuna.

14 grudzień 2012r.

Naomi pojechała dzisiaj do swojego domku.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

15 grudzień 2012r.

” Naomi po dobie spędzonej w naszym domku czuje się już całkiem jak u siebie. Ma duży apetyt, bezbłędnie korzysta z kuwety i ma pełno energii do zabawy ku uciesze naszych dzieci. Niczego się nie boi i cały czas szuka kontaktu z domownikami.
Niestety szybko okazało się, że ulubione miejsce wypoczynku koteczki jest jednocześnie ulubionym miejscem jej pańci. Cóż… po krótkich negocjacjach doszłyśmy do porozumienia i zajmujemy kanapę piętrowo”.

12 czerwiec 2013r.

„Krótka historia miłośniczki psów, która zakochała się w kocie.
Nie przepadałam za kotami. Uważałam, że to straszni indywidualiści, którzy nie potrafią prawdziwie pokochać człowieka – nie to co psy. Nadszedł dzień gdy cała rodzina podjęła decyzję, że w naszym domu brakuje zwierzaka. Mąż i dzieci przekonały mnie, że kot to właściwy wybór. Zgodziłam się.
Tak z fundacji Głosem Zwierząt adoptowaliśmy kotkę. W przeciągu kilku dni zmieniłam zdanie o kotach. Nie wiem czy to osobowość właściwa tylko naszej Naomi czy trafiła nam się hybryda kota z psem, ale zakochałam się. Naomi jest niezwykle kontaktowa, może nie jest wielkim pieszczochem, ale wieczorne lelańsko z Panią to już rytuał. Chodzi za mną jak pies, a gdy słyszy domofon biegnie pod drzwi i czeka na przybysza. Dla dzieci również okazała się doskonałym towarzyszem. Uwielbia zabawy z nimi, a
kiedy stają się za bardzo natarczywe wycofuje się na bezpieczną odległość (czytaj: wysokość) – nigdy nie syczy ani nie atakuje.
Jest też pożyteczna. Nasze parapety wolne są od nieczystości pozostawiane przez ptaki, ponieważ żaden nie jest w stanie długo usiedzieć gdy nasza kotka zawzięcie skacze na szyby. Tej wiosny nie wiemy też co to owady w naszym domu (muchy czy komary), gdyż Naomi upolowuje je wszystkie.
Stała się prawdziwym członkiem naszej rodziny i z okazji zbliżającej się półrocznicy naszego wspólnego życia kupiliśmy jej metrowy plac zabaw widoczny na zdjęciach.”

17 wrzesień 2013r.

” Adoptowana w grudniu 2012 r. Naomi ma teraz towarzysza zabaw po miesiącu docierania się uległa wrodzonemu urokowi Snow’a adoptowanego przez nas z Kociego Pazura i teraz panuje u nas harmonia i spokój. Chociaż z tym spokojem bym nie przesadzała bo gonitwy nocne są już rytuałem.
Prawdą jest jednak, że co dwa koty to nie jeden. Naomi odkryła w sobie nowe pokłady energii więc i ona skorzystała na dokoceniu.”

23 grudzień 2013r.

„Rok po adopcji Naomi pozdrawia że swojego domu. Przez ten czas sporo się działo. Dołączył do nas nowy kolega Snow. Początki ostre ale teraz kotka ma z nim cudowny kontakt. Ta mała biała kulka wyrosła na dużą! dorodną kotkę. Niestety nie obyło się bez komplikacji zdrowotnych. Ciężko chorowała ale wszystko jest już pod kontrolą. Dziękuję fundacji w imieniu Naomi a w szczególności Pani Agnieszce za to że nie zostawiliście nas w tych trudnych chwilach. Naomi po chorobie trochę się odcięła od ludzi. Stała się nieufna. Ale i tak ją kochamy i mamy nadzieję że z czasem znów obdarzy nas zaufaniem. Pozdrawiamy wszystkich.”