Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy
PRZYWIĄZANA DO DRZEWA PRZEZ SWOJĄ WŁAŚCICIELKĘ

Urodzony: 2002r.

Stan zdrowia: zdrowa, szczepiona, odrobaczona, wysterylizowana

Stosunek do ludzi: łagodna

Stosunek do dzieci: -

Stosunek do psów: -

Stosunek do kotów: -

Chodzenie na smyczy/Spacery: ładnie chodzi na smyczy

W domu: jest nauczona czystości, nie niszczy

Jazda samochodem: -

Ogólne zachowanie: jest starszym spokojnym psem, jest przyjazna i oddana

 

17 maj 2012r.

Jakiś czas temu jedna z naszych wolontariuszek odebrała dramatyczny telefon o kolejnym psio – ludzkim nieszczęściu.

Pani Nukki była zmuszona opuścić swoje dotychczasowe mieszkanie i przeprowadzić się do innego, w którym właściciel zdecydowanie nie życzył sobie zwierząt. Twierdziła, że od kilku miesięcy szukała dla pieska nowego domu, wśród rodziny, znajomych, za pomocą ogłoszeń i wydarzeń. Nikt jednak nie chciał przygarnąć Nukki. Zegar psiaka tykał coraz głośniej, ponieważ dziewczyna w przeciągu 1,5 tygodnia musiała się przeprowadzić. Wspominała o tym, że odda Nukkę do schroniska.

Nie dysponowaliśmy żadnym domem tymczasowym, do którego mogłaby trafić Nukka, nie wspominając już faktu, że mieliśmy kolejkę kilku psów, które w schroniskach i przytuliskach czekały na możliwość zamieszkania w domu tymczasowym. Robiłyśmy co w naszej mocy, żeby nagłośnić sprawę, czy w jakikolwiek sposób pomóc Nuce i jej Pani.

Udało nam się znaleźć tanie mieszkanie, którego właściciel nie miał nic przeciwko trzymaniu w nim zwierząt. Niestety Pani nie skorzystała z naszej pomocy, co więcej, zaczęła unikać kontaktu z nami i przestała odbierać od nas telefony i maile. Stało się dla nas jasne, że owa Pani chciała przelać ciężar odpowiedzialności na kogoś innego, tym samym gasząc wyrzuty własnego sumienia.

Po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, ze suczka trafiła do schroniska. Nuka została przywiązana do drzewa przez swoją właścicielkę, która wprowadziła Straż Miejską w błąd mówiąc, że znalazła tego psa.

Nukka trafiła tam skąd przyszła czyli do schroniska poznańskiego. Wyrzuty sumienia musiały jednak męczyć jej byłą właścicielkę, ponieważ wysłała sms-a do kierownika schroniska, że przeprasza za swój czyn, ale musiała tak postąpić.

Nie będziemy skupiać się na komentowaniu postępowania tej Pani, musimy teraz myśleć o psie, bo Nuce po raz kolejny zawalił się świat, bo znowu wylądowała w schronisku, z którego kilka lat temu została adoptowana.

Nukka niestety nie ma dużych szans na adopcje, bo jest starszym 10-cio letnim psem, ale zrobimy wszystko, żeby mogła dożyć życia w kochającym domu, a nie w schroniskowym boksie.

Nukka to 10-cio letnia, zdrowa, wysterylizowana suczka.

Jest bardzo przyjazna, oddana i przyjazna w stosunku do ludzi. Jest spokojna i bardzo pojętna.

Jej była właścicielka mówiła, że Nuka nie przepada za innymi psami, ale schroniskowy boks dzieli z innym psem.

Jest nauczona czystości.

23 sierpień 2012r.

Nukka została adoptowana ze schroniska.