Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy
22 wrzesień 2012r.

Sebastian to jamnik. Jest bardzo towarzyski, uwielbia zabawę i drapanko. To zadbany piesek wychowany w domu, nauczony jazdy samochodem, chodzenia na smyczy i przede wszystkim nauczony tego, że jest z kimś kogo kocha i kto kocha jego.

Teraz pozostawiony samotnie w boksie czuje się bardzo opuszczony.
To naprawdę uroczy piesek, lubi dzieci i przytulanie, głaskanie, drapanie…

Jest przyjaźnie nastawiony do innych piesków, chętnie się z nimi bawi. Sebastian ma sześc lat.

Szukamy dla niego kochających ludzi, którzy stworzą mu znowu dom.

28 sierpień 2012r.

Sebastian pojechał dzisiaj do nowego domu.

16 listopad 2012r.

Sebastianowi grozi powrót do schroniska.
Sebastian to przyjazny i towarzyski jamnik. Dwa miesiące temu został adoptowany przez rodzinę, która stworzyła mu kochający dom. Niestety życie pisze nie zawsze szczęśliwe scenariusze. W związku ze zmianą sytuacji rodzinnej pieska pilnie szuka nowego domu. Psiak mieszka w mieszkaniu w Poznaniu. Jest nauczony czystości, spacerów, przebywania w domu. Uwielbia zabawę i drapanko. To zadbany piesek nauczony jazdy samochodem, chodzenia na smyczy i przede wszystkim nauczony tego, że jest z kimś kogo kocha i kto kocha jego. To naprawdę uroczy jamniczek lubi dzieci i przytulanie, głaskanie, drapanie? Sebastian ma sześc lat.
Szukamy dla niego kochających ludzi, którzy stworzą mu znowu dom, taki już na zawsze…

07 grudzień 2012r.

Sebastian zupełnie przypadkiem znalazł swój nowy dom. A raczej los mu go znalazł.
Tydzień temu nasza wolontariuszka późnym wieczorem dosłownie została z jamnikiem na ulicy. Rozdzwoniły się telefony i pilne szukanie schronienia. No i zupełnym zbiegiem okoliczności pojawił się ratunek i ludzie, którzy nie odmówili psu pomocy. A sprytny jamnik rozkochał ich tak, ze zostanie już na zawsze.
Seba ma swoją poduszeczkę, którą ciąga ze sobą wszędzie i swój ulubiony fotel, gdzie śpi sobie smacznie, a najważniejsze, ze ma ludzi, którzy pokochali go od razu i przygarnęli kiedy najbardziej tego potrzebował.