Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Dziękujemy

DZEKII

14 wrzesień 2013r.

Szukamy domu stałego, lub tymczasowego dla Dżekiego. Właściciel przywiązał psa na kilka godzin przy centrum handlowym, zaniepokojeni klienci zgłosili temat ochronie, w tym samym czasie pojawił sie właściceil, który oświadczył, że nie stać go na utrzymanie psa, jego wyzywienie i chce oddać psa.
Pies, w typie border collie, ma na imię Dżeki, ma 2 lata, jest zaszczepiony, łagodny, pieknie chodzi na smyczy, jest żywotny – młody psiak, ale bardzo grzeczny. Aktualnie siedzi w biurze monitoringu i czeka na dobrego człowieka.
Musimy go zabrać jak najszybciej.
604 185 657

17 grudzień 2013r.

Dżeki zamieszkał w nowym domu.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

20 grudzień 2013r.

” Z Dżekim układa nam się świetnie! To złoty piesek, pięknie chodzi na smyczy, został pierwszego dnia sam jak byłam w pracy i zachowywał się grzecznie (nic nie poniszczył, nie pobrudził). Od razu złapaliśmy kontakt, pozwala mi dotykać się bez żadnego problemu po całym ciele, nie ma problemu z obróżką. Wczoraj się nawet mocniej bawiliśmy – łapał moje ręce zębami ale bardzo delikatnie, przestawał od razu na moją prośbę. Jestem też zaskoczona jaki on jest otwarty na ludzi, daje się wszystkim głaskać (a dzieje się to często bo moje koleżanki są nim zachwycone). Zresztą jak jechaliśmy autobusem i tramwajem to nawet obcy ludzi go zaczepiali i głaskali a on nie miał nic przeciw. Wczoraj i dziś jest ze mną w pracy, grzecznie sobie śpi, ale tylko wystarczy zaszeleścić czymś a już podchodzi i próbuje swoich sztuczek z łapką i smutnymi oczami.”

30 grudzień 2012r.

„Przesyłam zdjęcia z wigilii Dżekiego, spotkał się tam z moim psem seniorem Diegiem, było wiele przezabawnych sytuacji i oprócz kilku warknięć dogadali się świetnie. Cała moja rodzina zakochała się w Dżekim! Odkryłam też w nim pasję podróżnika. Pięknie jeździ pociągiem, a najbardziej zadowolony jest gdy ma szybę przez którą może obserwować drogę, w lutym jedziemy razem w góry na narty biegówki.
Za Pani radą na razie go nie spuszczam ze smyczy, chodzimy na spacery na ringówce.”