Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

01 kwiecień 2013r.

Piesek Max został znaleziony 3 miesiące temu przy torach z łańcuchem na szyi, był wychudzony, zapchlony i niewidomy.
Ludzie, którzy go znaleźli zdecydowali się go przygarnąć i zadbać o niego. Piesek został odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony na wszystkie możliwe choroby. Niestety okazało się, że ślepotę, która spowodowana jest zaćmą da się wyleczyć jedynie operacyjnie. Operacja jest bardzo droga i przerasta ich możliwości finansowe, nie są w stanie pokryć pokryć wszystkich kosztów.
Jego opiekunowie jednak nie tracą nadziei i walczą o jego powrót do zdrowia. Nie mają zamiaru pozbyć się niepełnosprawnego psiaka, jak prawdopodobnie zrobili to jego poprzedni właściciele.
Utworzyli profil Maxa na facebooku i na wszystkie sposoby próbują zebrać potrzebną kwotę.
Zostaliśmy poproszeni o udostępnienie konta do zbiórki funduszy na operacje psiaka.
Każda złotówka się liczy! Dla nas to tylko złotówka – dla Maxia to nowe oczy.
W tytule przelewu należy KONIECZNIE wpisać : „na operacje Maxa”/ „dla Maxa”

05 maj 2013r.

Mamy dla wszystkich dobre wieści Maxio jutro jedzie na operację do kliniki Retina w Krakowie. Pieska czeka długa i męcząca podróż 120 km, ale ile kimlometrów nie warto przejechać, jeżeli jest szansa na odzyskanie wzroku?
Max jest już przygotowany do zabiegu, przeszedł dodatkowe badania, i teraz już tylko czeka na dzień operacji.

06 maj 2013r.

Max jest już po operacji, którą bardzo dzielnie zniósł. Trochę irytuje go kołnierz, ale miejmy nadzieję, szybko się z nim oswoi.
Lekarz weterynarii powiedział, ze na efekt operacji trzea czekać do czterech tygodni, więc jeszcze nie puszczajcie kciuków za Maxa.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wsparli Maxa finansowo i duchowo.
Bez was operacja byłaby niemożliwa.

02 czerwiec 2013r.

Kilka dni temu opiekunowie Maxa byli na trzeciej, ostatniej pooperacyjnej wizycie kontrolnej z Max’iem. Niestety po dokładnych badaniach, które były możliwe dopiero po zabiegu ( Pan doktor mógł obejrzeć wnętrze oka dopiero po usunięciu zaćmy ) okazało się, że Max’io ma znikome szanse na odzyskanie wzroku . Dobra wiadomość jest taka, że starania nie poszły na marne, gdyż dzięki waszej pomocy zapobiegliśmy wielu powikłań nie wyleczenia tej choroby i ciągłych pogarszających się stanów zapalnych. Według jego opiekunów jest jednak mała poprawa. Zauważyli ostatnio, że Max zaczął biegać za wronami i kotami, które próbują podejść do jego miski ( wcześniej tego nie robił ). Wspólnie z Maxem nie tracą nadziei, wszystko jest możliwe. Najważniejsze, że po zabiegu ma zdrowe, wygojone oczka i jest szczęśliwy.