Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

26 listopad 2012r.

Kotka jest mieszkanką działek. Miała szczęście, że trafiła na działkę ludzi, którzy kotom krzywdy nie zrobią.
Złapaliśmy Mufkę na sterylizację. Nie było to karkołomne zadanie, bo kota sama podchodziła do człowieka, żeby ją kiziać i jak tylko próbowało sie odsunąć rękę, ona szybko bliżej podsuwała główkę i trącała noskiem, żeby nie przestawać.
Kicia została poddana zabiegowi sterylizacji i teraz dochodzi do siebie.
Jest bardzo miziasta i chcielibyśmy znaleźć dla niej dobry dom, żeby nie musiała wracać na działki.

 05 styczeń 2012r.

Mufka pojechała dzisiaj do swojego domku gdzie czeka na nią cała rodzina.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

06 styczeń 2012r.

” Postępy Mufki już są. Zjadła już parę posiłków, no posiłeczków, skorzystała dwa razy z kuwety no i daje się łaskawie głaskać, gdy wyłoni się zza fotela. Grzeje się przy rurkach od c.o. i ogólnie jest coraz śmielsza.
Dzieci się nie boi. Za to do mnie ma duuuży dystans.
No i ma za sobą pierwszą zabawę kuleczką zawieszoną na sznurku, więc będzie dobrze. ”

01 luty 2013r.

19 stycznia do Mufki i jej opiekunów wprowadził się nasz drugi podopieczny, psiak Fendi.

„Nowy współlokator zaczepia notorycznie Mufkę, która stopuje jego niecne zamiary groźnym machaniem łapką. Jak Fendi przesadzi z bliskością to po prostu obrywa po pysku (na szczęście obywa się bez pazurków). Gonią się po całym mieszkaniu, podczas otwierania lodówki zgodnie sterczą obok siebie licząc na kawałek szynki, którą oboje uwielbiają. Mufka bardzo się ośmieliła, uwielbia być głaskana. Śmiało pokazuje brzuszek nawet w obecności Fendiego.

Zwierzaki zaakceptowały się. Są coraz częstsze próby wspólnych zabaw – mają nawet wspólną piłkę.

05 luty 2013r.

„Fendi i Mufka już w 100% ok. Razem urządzają gonitwy, razem czatują pod lodówką i wyjadają sobie wzajemnie z misek.
Mufka urosła, rządzi w domu.
Fendi razem z Mufką nauczyli się pędzić na słowo „proszę” do kuchni. Skojarzyli, że jak Jaś dostaje jakiś smakołyk do ręki to wtedy zawsze słychać głośne „proszę”. A wiadomo, że z jasiowej łapki zawsze coś spadnie.”