Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

OZI

12 sierpień 2013r.

Ozi to sześciomiesięczny szczeniaczek, bardzo zbliżony do wyżła niemieckiego. Jest zdrowym radosnym pieskiem, jak to szczeniaczek. Czeka niecierpliwie na kochający domek, bo przytulisko to nie najlepsze miejsce dla dzieciaka.

18 wrzesień 2013r.

Ozi zamieszkał w nowym domu.

WIEŚCI Z NOWEGO DOMU

12 styczeń 2014r.

„Przepraszam, że tak dłuuuuuuugo nie pisałyśmy, ale wciąż coś i usiąść spokojnie przed komputerem nie było okazji, aż do dziś.
Lego (dawniej Ozi) to najwspanialszy pies na świecie i nie wyobrażamy sobie już życia bez niego (mam nadzieje, że on tak samo myśli o nas)
Do tej pory nie możemy się na niego napatrzeć i każdą wolną chwilę spędzamy z nim. Z resztą nie da się inaczej, bo Lego chadza za nami noga w łapę – wszedzie go pełno.
Na „dzielni” ma już swoich ulubionych kolegów, z którymi gania się po łęgach dębińskich, a należą do nich te psy, które potrafią dobrze biegać. Lego jest sprinterem!!! z kimkolwiek się nie ściga, zawsze jest szybszy!! BOLT normalnie;) Uwielbia się bawić i absolutnie nie wie co to agresja.
Jest również bardzo posłuszny i szybko się uczy. Przybiega na zawołanie, zna już kilka sztuczek (obecnie jesteśmy na etapie rolowania – siad, piąteczka, łapa, leżeć, zostań ma już obcykane), co czyni nas bardzo dumnymi mamami.
Jego ulubionymi zabawkami jest wszystko to co da się przemielić, czyli generalnie drewienka i tym podobne. Pyszczek mu sie nie zamyka i cały czas coś ciumka, dziamdzia, mieli, rozdrabnia…a ja za nim chodzę i zamiatam.
Nie ma też z nim najmniejszych problemów jeśli chodzi o podróże – był juz z nami w Warszawie, nad morzem, gdzie oczywiście zakochał się w plaży. Raz jeden tylko nam stracha napędził, gdy będąc z nim w lesie zerwał się nagle i pobiegł za jakąś zwierzyną. z 15 minut go szukałyśmy – na szczęście nic się nie stało – ale gęste lasy póki co omijamy szerokim łukiem. O tak…w Lego bez wątpienia drzemią jakieś łowieckie instynkty.
Jeśli chodzi o kwestie zdrowotne, to absolutny okaz, wzrór z tego naszego gałgana. Jedyne z czym walczymy do dziś, to wypadająca sierść. Siemię lniane co prawda sprawiło, że sierść błyszczy i jest bardzo gładka, jednak linienia nie wyeliminowało – od 2 tygodni podajemy mu supelement diety, który ma pomóc – poczekamy na rezultaty.
Lego bardzo cierpliwie znosi wszelkie zabiegi pielęgnacyjne typu czesanie, czyszczenie uszu i mycie zębów – mycie zębów mam wrażenie, że wręcz uwielbia – bardzo to dziwne:)…. Jednak najbardziej uwielbia wskakiwać na kolana i tam zasypiać. Myśli sobie pewnie, że jest trochę mniejszym pieskiem niż jest. Nie do końca się na nich mieści, ale tak nas to rozczula, że odmówić nie potrafimy.
Generalnie jest nam razem super i dziękujemy Wam raz jeszcze, że mogłyśmy adoptować Lego.”