Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy
05 styczeń 2013r.

Tekla – 5-cio letnia wysterylizowana kotka w typie – norweskiego leśnego (zaznaczamy, to nie jest kot rasowy, z rodowodem).
Tekla przybyła do fundacji z powodu silnej alergii swojej poprzedniej Pani. Kicia silnie alergizuje uczuleniowców.
Jest to charakterny kot z wymaganiami. Jest królewną o którą trzeba dbać, rozpieszczać i tulić. Przyzwyczajona jest do pieszczot; ale tylko wtedy kiedy ona sobie tego życzy. Sama się wtedy „ładuje” na kolana. Nie lubi być noszona, budzona z licznych drzemek; potrafi wtedy pokazać pazurki i usłyszymy syk napuszonego sporego kota.
Ale przy tym wszystkim nic nie niszczy, jest raczej spokojną kotką.
Używa drapaka, kuwety, je suchą i mokrą karmę oraz pastę i paszteciki odkłaczające.
Przebywa obecnie z innymi kotami lecz nie za bardzo je lubi. Można powiedzieć że je tylko toleruje i to bardzo niechętnie.
Raczej nie nadaje się też do małych dzieci.

02 luty 2013r.

Tekla wybrała się dzisiaj w daleką podróż do nowego domu, aż do stolicy.

WIEŚCI  Z NOWEGO DOMU

06 luty 2013r.

„Teklunia jest przesympatyczna, uwielbia pieszczoty, ostatnio jej ulubionym zajęciem jest wywalanie brzuszka do głaskania. Dziś nie chciała mi zejść z rąk – to pierwszy raz, bo wcześniej wytrzymywała jakieś uczciwe 30s.
Dziś też 1 raz szalała w nocy, wcześniejsze chyba przesypiała a może zwiedzała… Czasem chodzi za mną jak piesek – ja do łazienki, ona za mną; ja do okna rolety rozsunąć, ona też; no i oczywiście ja do kuchni ona za mną, co chyba w przypadku Tekli jest najbardziej do przewidzenia..! Lubi jeść, to już widzę, ale nie wszystko, najbardziej woli mokre saszetki, ja jednak daję jej zazwyczaj suchą karmę i jako urozmaicenie coś mokrego, czy jakiś koci „narkotyk”. Czasem przychodzi na kolana i wtedy tak mocno wtula sie we mnie pchając nochala pod mój nos.
No i cóż… właściwie jeszcze od czasu do czasu zdarzy jej się warknąć na mnie jak o jeden raz za dużo ją pogłaszcze, ale widzę, że stara się tego nie robić, np. w newralgicznym momencie zrywa się i odchodzi albo miauknie – ja już wiem wtedy, że za chwilę byłby syk, więc daję spokój. Innymi słowy – wygląda na to, że się dogadałyśmy!”

 21 luty 2013r.

” Przesyłam kilka zdjęć Tekli, która nie raz potrafi wcielić się w rolę modelki (niestety tylko wtedy kiedy chce). U nas wszystko w najlepszym porządku, przedwczoraj Tekla przeżyła nawet „kąpiel” w talku i czesanko. Bardzo to przeżyła…
Mam jednak nadzieję, że z każdym razem będzie lepiej!
Ogólnie zrobiła się z niej wielka przylepa i, co mnie cieszy, z czasem jest coraz mniej humorzasta. Czyli wszystko na najlepszej drodze!”