Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

KAZIU

02 marzec 2015r.

O godzinie 15:00 otrzymałyśmy zgłoszenie z ulicy Strzecha w Poznaniu mówiące o kocie w bardzo złym stanie. O 16:00 nasza Kasia była już z kotem w drodze do weterynarza. Kot ma połamaną szczękę. Trzymajcie proszę kciuki. Pomoc finansowa też się przyda…
To już drugi bury kot w tym tygodniu z połamaną szczęką !
Będziemy informować.

Będziemy bardzo potrzebować Państwa wsparcia, żeby pomóc Kaziowi.

Wpłat można dokonywać :
Fundacja Głosem Zwierząt
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW
z dopiskiem : Kaziu

04 marzec 2015r.

Pamiętacie Kazika?
Na pierwszy rzut oka kocur był cały zaropiały, oczy sklejone, z pyszczka lała się ropa. Niestety pierwsze oględziny w gabinecie weterynaryjnym pokazały, że sprawa jest o wiele poważniejsza- kocur ma połamaną żuchwę, ubytek języka i rozszarpaną wargę, w uszach coś co wyglądało jak świerzb. Kot prawdopodobnie został silnie uderzony w głowę (potrącenie przez auto, cios kijem?), bo poza widocznymi urazami, to co wydawało się świerzbem było skrzepami krwi, patyczki do czyszczenia uszu były całe zakrwawione. Poza tym w wypadku kot stracił większość zębów. Uraz miał miejsce zapewne kilka dni przed znalezieniem kotka, bo miał już oznaki odwodnienia. W celu dokładniejszej diagnostyki konieczne było wykonanie prześwietlenia. Kotek dostał środki przeciwbólowe i kroplówkę żeby go nawodnić i odżywić. Dziś przejdzie operację składania żuchwy, niestety okazało się, że szczęka też jest pęknięta (!). Koszt wszystkich zabiegów i hospitalizacji będzie ogromny. Kazik sam nie poprosi o pomoc dlatego my prosimy w jego imieniu. Potrzebne pieniążki (za już otrzymane pięknie dziękujemy, zbieramy jednak dalej), kotek będzie wymagał rekonwalescencji i opieki, pomocy przy jedzeniu. Na ten moment nie mamy nikogo kto chciałby go przyjąć… Może ktoś mógłby? chciałby?

05 marzec 2015r.

Kaziu prosi o dom tymczasowy/ dom stały (Poznań) !
Kazik już po operacji. Wg lekarza prowadzącego przebiegła ona pomyślnie, zwłaszcza, że dziś rano samodzielnie zjadł całą puszkę karmy. Żuchwa została poskładana, rozdarcia pozszywane, jedynie nie udało się złożyć szczęki (uraz już był zbyt zaawansowany), ale ona zrośnie się , co najwyżej z dwumilimetrowym przesunięciem, co nie będzie miało wpływu na funkcjonowanie kocura. Kazik jest prawdziwym szczęściarzem, bo pomoc przyszła w porę. Do pełnego wyzdrowienia potrzebuje teraz najbardziej kącika, pełnej miski i ręki do głaskania, bo jest bardzo miłym, przyjaznym, rozmruczanym kotem. Na chwilę obecną nie mamy żadnego wolnego miejsca w domu tymczasowym. Może znajdzie się ktoś kto umożliwi Kazikowi powrot do pełnej sprawności? Kot nie potrzebuje jednak specjalnej opieki, bo je samodzielnie, nie trzeba wykonywać przy nim żadnych zabiegów. Jutro ma wyjść z kliniki i jeśli nie znajdzie się dla niego żadne miejsce to trafi do klatki do szpitalika. Pomijając fakt kosztow takiej opieki to klatka nie jest dobrym miejscem dla sprawnego fizycznie kota, ktory do tej pory chodził własnymi ścieżkami. Wiemy, że już dużo zrobiliście dla Kazika wpłacając pieniądze na jego operację, ale prosimy w jego imieniu o więcej- o dom tymczasowy.

13 marzec 2015r.

Kazik po operacji czuje się dobrze, je samodzielnie, ma wielki apetyt. Ze względu na szwy musi nosić kołnierz, z czego nie jest zadowolony. W poniedziałek miał kontrolę, a za dwa tygodnie jedzie na zdjęcie szwów i wówczas będzie mógł pozbyć się niewygodnego kołnierza. 4 i 6 tygodni po operacji konieczne jest zrobienie kontrolnego zdjęcia rtg i potem podjęta zostanie decyzja o usunięciu stabilizatora. Z uwagi na to, że operacja była bardzie skomplikowana niż zakładaliśmy wzrosły koszty leczenia- aktualny rachunek wynosi ponad 1300 zł, a przed nami jeszcze wizyty kontrolne i rtg. Na załączonych fotkach opis czynności wykonanych podczas operacji i Kazik w gustownym kołnierzu. Dodatkowo zaszło podejrzenie grzybicy skóry, Kaziu miał pobrane zeskrobiny, które zostały wysłane do laboratorium. Czekamy na wyniki.

21 marzec 2015r.

Nasz podopieczny Kazik zamieszkał niedawno w domu tymczasowym i tam dochodzi do zdrowia i pokazuje się od jak najlepszej strony. Minął stres związany z noszeniem uciążliwego kołnierza, zostały zdjęte szwy. Wszystko goi się bardzo ładnie więc Kazik jest zadowolony- ma apetyt, lubi mizianki przytulanki i jak mówi jego opiekun- wystarczy na niego spojrzeć a on zaczyna mruczando. Kazik to po prostu kot idealny, czuje się dobrze w domowych pieleszach i p zakończeniu leczenia będzie się rozglądał za jakimś domkiem dla siebie. W imieniu swoim i Kazika dziękujemy wszystkim za kciuki i przede wszystkim za pomoc w opłaceniu jego operacji i leczenia. Na siepomaga uzbierał 1000 zł. a wpłaty na konto wyniosły…….., dotychczasowe leczenie to ponad 1500 zł. a czekają go jeszcze 2 kontrole ze zdjęciem rtg.

15 wrzesień 2015r.

Kazimierz zamieszkał w nowym domu.