Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż pomagać
Dziękujemy

RAMBO

08 czerwiec 2014r.

Jak Wam minął weekend?
My jeździliyśmy na interwencje, adoptowaliśmy zwierzaki, wyprowadzaliśmy psiaki w przytulisku i łapaliśmy bezdomne koty na poznańskich podwórkach, koty, które potrzebują naszej pomocy.
Jednym z takich kotów jest Rambo, zgłoszony nam przez karmicielki.
Na podworku pojawił się kilka tygodni temu, nie wiadomo skąd. Bardzo prawdopodobne, że został wyrzucony z domu, bo był miziakiem, podchodził, przymilał się, ale do czasu.
Około trzy dni temu już nie chciał podejść, bał się, uciekał od człowieka. Panie zauważyły, że ciągnie za sobą bezwładną nóżkę. Czyżby działanie człowieka?
Za pierwszym razem nie udało się go złapać. Tak się bał, że mimo niedowładu nóżki przeskoczył mur, byleby tylko nie spotkać się z człowiekiem.
Wczoraj się udało.
Kotek od razu pojechał do kliniki, gdzie okazało się, że ma złamaną nóżkę z przemieszczeniem.
Czyli najpewniej czeka go operacja i dwu miesięczna rekonwalescencja.
No, a my już teraz szukamy dla niego domu tymczasowego, gdzie będzie mógł bezpiecznie i spokojnie dochodzić do siebie, oraz złotówek, żebyśmy mogli mu zafundować operację i rehabilitację.
Prosimy… pomóżcie. Ciepłą myślą, słowem, udostepnieniem, a może i złotówką.
tytuł wpłaty: Rambo
Fundacja Głosem Zwierząt
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
Konto:
04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
Przelewy zagraniczne:
IBAN: (PL przed nr konta bankowego)
BIC/SWIFT: ALBPPLPW
Można nas też wspomóc poprzez Siepomaga:

http://www.siepomaga.pl/f/glosemzwierzat

17 czerwiec 2014r.

Kocur Rambo, złapany przez nas jakiś czas temu na ulicy Półwiejskiej, przeszedł operację nastawiania i drutowania złamanej kończyny. Łapa złamana była w stawie skokowym, złamanie było paskudne, z przemieszczeniem. Dr Kamiński poskładał łapę kocurka, a Rambo wszystkie zabiegi znosi z anielską cierpliwością. Podawanie tabletek, przemywanie ran czy mierzenie temperatury – wszystko znosi bez mruknięcia. Niejeden kot domowy dałby opiekunom w kość przy takich zabiegach, Rambuś jednak wszystko znosi z miną cierpiętnika. Kocio niestety ze stresu zaczął gubić futro, ale jest to w tej chwili jego najmniejszy problem. Dziś był na kontroli pooperacyjnej i lekarz na szczęście był zadowolony z postępów. Następna kontrola w poniedziałek.
A my jak zwykle prosimy o pomoc dla Ramba. Operacja była droga, a leczenie będzie się ciągnąć kilka miesięcy. Pomóżcie nam pomóc tej kupce nieszczęścia.
Zanim spłynie do nas 1% minie całe lato. Potrzebujemy pomocy finansowej.
Fundacja Głosem Zwierząt
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
nr konta: 04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
tytułem: kot Rambo

25 sierpień 2014r.

Rambuś już po zdjęciu wszystkich drutów. U weterynarza dostał chwilowe znieczulenie po którym chwilkę dochodził do siebie. Kiedy dojechał do domu tmczasowego zaczął ładnie łazikować, coś podjadł…
Rambuś powoli oswaja się z człowiekiem, nie jest ani dzikuskiem, ani agresorkiem, ale po prostu najzwyklej się boi .. . nawet nie chcemy myśleć, co się stało, kto i w jaki sposób mu uszkodził łapkę. Jego karmicielki mówiły, ze zanim to się stało Rambuś był ufny i przytulny w stosunku do człowieka.
Jego tymczasowa opiekunka i koty rezydenci pracują nad tym, zeby kiciuś na nowo zaufał człowiekowi.
Z kotełami się dogaduje, a z ludźmi powolutku, powolutku. Kiedy się koło niego przechodzi to się kuli i ucieka, ale jak leży sobie na łóżku albo na drapaku i opiekunowie delikatnie podchodzą to daje się głaskać – już nawet nie wzdryga się przed ręką, a nadstawia szyjkę i łepek do głaskania.
Gdyby ktoś chciał dorzucić się do skarpety Rambo, będziemy bardzo wdzięczni.
Fundacja Głosem Zwierząt
ul. Podbiałowa 1/2
60-185 Skórzewo
nr konta: 04 2490 0005 0000 4600 8073 9177
tytułem: kot Rambo
Można nas też wspomóc poprzez Siepomaga:

http://www.siepomaga.pl/f/glosemzwierzat

25 styczeń 2015r.

Dziś dla Rambo był ważny dzień. Oficjalnie został zaadoptowany przez swoją rtymczasową opiekunkę.
Pani Lidka sporo pracy i serca włożyła w przekonaniue Rambo, że człowiek potrafi być dobry i powoli Rambo zaczyna jej wierzyć.
Podczas ostatniej wizyty wollontariuszki Ramo gdy tylko ją zobaczył czmychnął pod łóżko i nie chcial stamtąd wyjść. Dzisiaj zrobił to samo, ale po kilkunastu minutach wyszedł i najperw zaczął prężyć się przed Panią Lidką i wpatrywał się w nią jak w obraz. Następniej podszedł do naszej wolontariuszki i pozwolił sie pogłaskać. A jak już raz pozwolił to głaskom nie było końca i gdy tylko przestawała go głaskać, głęboko patrzył jej w oczy ze zdziwieniem, nie rozumiejąc dlaczego.
Razem z Rambo, Pani Lidka adopytowała również koteczkę Taxi, która również mieszkała u niej do tej pory tymczasowo.