Koty do adopcji
Psy do adopcji
Zostań domem tymczasowym
Pomóż nam leczyć
Dziękujemy

RUDZIIK

10 marzec 2015r.

W sobotę 7 marca trafił pod opiekę Fundacji taki oto maluszek ok. 7-tygodniowy. Kocurek został zabrany z mieszkania, w którym żył w bardzo dużym stadzie kotów – ok. 20 sztuk. Kotek przechodzi koci katar, ale najbardziej niepokojący był jego stan ogólny- wychudzenie, odwodnienie, apatia. Tego samego dnia wolontariuszka zawiozła kociaka do kliniki, gdzie poza kocim katarem stwierdzono bardzo niską temperaturę ciała- trochę powyżej 35 stopni, niedowagę- zaledwie 300 gr, odwodnienie i osłabienie organizmu. Rudzik to skóra i kosteczki, Rudzik został w szpitalu, ponieważ konieczne było dożylne karmienie co godzinę, antybiotykoterapia i co ważne- stałe monitorowanie stanu kotka. Pierwsza doba była decydująca i jesteśmy dobrej myśli, bo dziś troszkę wzrosła temperatura ciała, kociak ma apetyt i interesuje się otoczeniem. Po wyzdrowieniu kotek będzie się rozglądał za domkiem dla siebie a tymczasem prosi o kciuki za swoje zdrowie i pieniążki na pokrycie rachunku w klinice.

17 marzec 2015r.

Rudzik po tygodniu w pełni odzyskał siły witalne. Jest słodkim kociakiem nie tylko ze względu na swoje piękne umaszczenie i niewielkie rozmiary, ale również przez sposób bycia. Uwielbia się tulić. Jak tylko może chce być blisko… szczególnie twarzy. Kładzie się wówczas na szyi i udaje, że jest szalikiem. Ciepłym miejscem na kolanach też nie wzgardzi. Z chęcią skorzysta też z wolnego miejsca na łóżku, a nawet jak go nie będzie to i tak sobie je znajdzie. Wystarczy go wtedy tylko miziać, a on szybko odpłynie w ramiona Morfeusza. Rudzik jest kociakiem pełnym energii, który mógłby ganiać za ruchomymi celami bez końca. Lubi szkolić się w polowaniu. Ma w sobie tyle odwagi, że nie boi się nawet odkurzacza. Starsze i większe koty nie robią na nim żadnego wrażenia – dogaduje się z nimi świetnie. Bezbłędnie korzysta z kuwety. Musimy go jeszcze doleczyć z kociego katar, trochę podtuczyć i będzie idealnie. Do pełni szczęścia będzie potrzebował już tylko stałego domu.